Ceny paliw w Belgii – pojawia się szansa na obniżki na stacjach
Perspektywa ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz oraz choćby częściowego wznowienia transportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) z krajów Zatoki Perskiej przyniosła wyraźne uspokojenie na...
© Aktualnosci.be Perspektywa ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz oraz choćby częściowego wznowienia transportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) z krajów Zatoki Perskiej przyniosła wyraźne uspokojenie na rynkach surowców energetycznych. Cena baryłki ropy Brent z Morza Północnego szybko spadła poniżej poziomu 100 dolarów – o 14 procent – osiągając około 94 dolarów. Jeszcze w ciągu ostatnich pięciu tygodni surowiec ten dwukrotnie zbliżał się do granicy 120 dolarów za baryłkę. Podobna reakcja była widoczna na rynku gazu. W Rotterdamie indeks Dutch TTF, będący europejskim punktem odniesienia, obniżył się o 15 procent do poziomu 45 euro/MWh, podczas gdy 19 marca 2026 r. sięgał 61 euro/MWh. Mimo tych spadków ceny nadal pozostają wyraźnie wyższe niż przed rozpoczęciem operacji „Furie épique” – wynosiły wówczas około 72,5 dolara za baryłkę oraz 31,5 euro/MWh.
Aktualne ceny na stacjach i możliwe obniżki
Spadki na rynkach hurtowych mogą w najbliższym czasie przełożyć się na niższe ceny dla kierowców. Obecnie paliwa na stacjach utrzymują się jednak na bardzo wysokim poziomie. Olej napędowy kosztuje około 2,4890 euro za litr, benzyna 1,9450 euro za litr, a olej opałowy 1,6468 euro za litr. W przypadku oleju opałowego pierwsze obniżki mają być widoczne już w czwartek 9 kwietnia 2026 r., kiedy cena ma spaść do 1,5810 euro za litr.
Kiedy kierowcy odczują spadki cen?
Na wyraźne obniżki cen benzyny i oleju napędowego trzeba będzie poczekać nieco dłużej. W Belgii ceny maksymalne tych paliw ustalane są w ramach tzw. contrat programme, który opiera się na określonych progach cenowych – inaczej niż w przypadku oleju opałowego. Mechanizm ten sprawia, że zmiany cen docierają do odbiorców z opóźnieniem, niezależnie od tego, czy chodzi o wzrosty, czy spadki.
W praktyce oznacza to, że osoby, które mogą odłożyć tankowanie, mogą na tym zyskać. W przypadku oleju napędowego warto rozważyć poczekanie do końca tygodnia, a w przypadku benzyny – do początku przyszłego tygodnia. Pozwoli to zaoszczędzić kilka euro, a potencjalnie więcej, jeśli trend spadkowy na rynkach światowych się utrzyma.