Strefa niskiej emisji w Brukseli – minister zapowiada brak kar, napięcia w koalicji
Od 1 kwietnia kierowcy pojazdów z silnikiem Diesla w normie Euro 5 oraz benzynowych w normie Euro 2 powinni podlegać karom za wjazd na teren Regionu Stołecznego Brukseli. Tymczasem minister ds....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od 1 kwietnia kierowcy pojazdów z silnikiem Diesla w normie Euro 5 oraz benzynowych w normie Euro 2 powinni podlegać karom za wjazd na teren Regionu Stołecznego Brukseli. Tymczasem minister ds. budżetu Dirk De Smedt (partia Anders, dawniej Open VLD) niespodziewanie ogłosił w piątek 27 marca 2026 r. w parlamencie brukselskim, że mandaty nie będą wystawiane. Deklaracja wywołała napięcia w koalicji rządowej, a partia Groen publicznie zakwestionowała jej zgodność z wcześniejszymi ustaleniami.
Spis treści
Kalendarz LEZ – od przesunięcia do decyzji Trybunału
Historia brukselskiej strefy niskiej emisji (LEZ – Low Emission Zone) to seria zmieniających się decyzji. W ubiegłym roku parlament regionalny przyjął przesunięcie kolejnego etapu ograniczeń na 2027 r., jednak rozwiązanie to zostało unieważnione przez Trybunał Konstytucyjny. Sąd podkreślił nadrzędność prawa do zdrowia i czystego środowiska.
W konsekwencji pojazdy objęte nowymi restrykcjami – diesle Euro 5 oraz benzynowe Euro 2 – ponownie stały się nielegalne na terenie regionu od 1 stycznia 2026 r. Rząd premiera Rudiego Vervoorta wprowadził jednak okres przejściowy trwający do 31 marca. Po jego zakończeniu wjazd takim pojazdem do Brukseli powinien skutkować mandatem w wysokości 350 euro za kwartał, co w skali roku mogło oznaczać ponad 1 000 euro.
Nieoczekiwana decyzja ministra
Zamiast zapowiadanego systemu sankcji pojawiła się jednak zupełnie inna deklaracja. W piątek po południu minister Dirk De Smedt poinformował, że rząd nie będzie nakładał żadnych kar za naruszenie nowych zasad LEZ. Jak zaznaczył, do czasu opracowania i wdrożenia nowych ram prawnych kierowcy nie poniosą konsekwencji finansowych.
Informacja ta zaskoczyła nawet część koalicjantów. Jeszcze kilka dni wcześniej rząd pracował nad kompromisowym rozwiązaniem, które zakładało ograniczenie sankcji do jednej opłaty rocznie, wynoszącej maksymalnie 350 euro. Według ministra wdrożenie takiego systemu okazało się jednak niewykonalne od strony operacyjnej.
Sprzeciw Groen i brak reakcji partnerów
Minister mobilności Elke Van den Brandt (Groen) natychmiast zareagowała na tę zapowiedź. W stanowisku przekazanym agencji Belga podkreśliła, że decyzja De Smedta nie odpowiada ustaleniom politycznym zawartym tydzień wcześniej. Zwróciła uwagę, że mieszkańcy Brukseli oczekują spójnego przekazu ze strony rządu, a nie sprzecznych komunikatów pogłębiających chaos.
W sporze Groen pozostaje jednak osamotniona. Ani premier z ramienia MR, ani przedstawiciele PS nie zabrali publicznie głosu w tej sprawie.
Wątpliwości prawne i zasada standstill
Brak kar rodzi również poważne pytania prawne. Ans Persoons (Vooruit), sekretarz stanu ds. klimatu i środowiska, już wcześniej wskazywała, że zarówno zmiana harmonogramu, jak i obniżanie wysokości mandatów mogą być sprzeczne z obowiązującym prawem.
Odwoływała się przy tym do zasady standstill zapisanej w artykule 23 Konstytucji, która zakazuje istotnego obniżania poziomu ochrony środowiska bez uzasadnionej przyczyny. Z kolei organizacja Chercheurs d’air oceniła, że brak egzekwowania przepisów sprowadza LEZ do roli symbolicznej i może negatywnie wpłynąć na zdrowie mieszkańców Brukseli, szczególnie dzieci i osób w trudniejszej sytuacji społecznej.
Plan zmian od 2027 r.
Minister De Smedt zapewnił deputowanych, że rząd pracuje nad nowym systemem przewidzianym w umowie koalicyjnej. Nowe rozwiązania mają zostać wdrożone możliwie szybko, a mieszkańcy zostaną o nich odpowiednio wcześniej poinformowani.
Zgodnie z założeniami reforma ma zwiększyć społeczną akceptację strefy LEZ. Plan przewiduje wprowadzenie rocznego passu w wysokości 350 euro, corocznie waloryzowanego, wariantu socjalnego za 200 euro oraz miesięcznej opłaty w wysokości 80 euro.
Sekretarz stanu Ans Persoons wyraziła nadzieję, że nowe zasady zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Do tego czasu przyszłość funkcjonowania strefy niskiej emisji w Brukseli pozostaje niepewna.