Paraliż na brukselskim ringu przez gołoledź – zamknięte pasy i wielogodzinne korki
Część brukselskiego ringu została w piątkowy poranek zamknięta na wysokości Vilvoorde. Na drogach odnotowano poważne utrudnienia, a ruch był miejscami całkowicie sparaliżowany. Sytuacja była...
"Tijdelijke rijstrooksignalisatie" by JumpV is licensed under CC BY 2.0 Część brukselskiego ringu została w piątkowy poranek zamknięta na wysokości Vilvoorde. Na drogach odnotowano poważne utrudnienia, a ruch był miejscami całkowicie sparaliżowany.
Sytuacja była szczególnie trudna na zewnętrznym ringu w rejonie wiaduktu w Vilvoorde. Przez pewien czas ruch został całkowicie wstrzymany z powodu bardzo śliskiej nawierzchni. Straż pożarna zdecydowała się na czasowe zamknięcie drogi, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Obecnie ponownie otwarto pas środkowy, jednak korki wciąż są bardzo duże.
Centrum zarządzania ruchem już wczesnym rankiem otrzymało zgłoszenia o kilku drobnych zdarzeniach na wiadukcie, co potwierdzało niebezpieczne warunki na jezdni. Jak wyjaśnił Peter Bruyninckx z flamandzkiego centrum ruchu drogowego, doszło m.in. do upadków motocyklistów oraz poślizgów samochodów. W związku z lokalną gołoledzią służby ratunkowe interweniowały na miejscu, a wiadukt został na krótko zamknięty.
Policja apeluje o ostrożność
Policja drogowa ostrzega kierowców przed bardzo śliską nawierzchnią. Szczególnie niebezpieczne są mosty i wiadukty, które mogą być wyjątkowo oblodzone. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków oraz utrzymywanie odpowiedniego odstępu między pojazdami.
Od godziny 7:00 ruch odbywa się tylko jednym pasem na odcinku około 100 metrów. Tworzy to wąskie gardło i prowadzi do poważnych zatorów – podkreśla Bruyninckx. Spowolnienie ruchu rozciąga się już na około 6 kilometrów, a czas oczekiwania przekracza godzinę.
Agencja Dróg i Ruchu (AWV) informuje, że w nocy posypano solą najbardziej newralgiczne miejsca, w tym mosty, zjazdy i wjazdy oraz sam wiadukt w Vilvoorde. „Działania zostały przeprowadzone, jednak obecnie jesteśmy na miejscu i ponownie rozsypujemy sól” – przekazała Katrien Kiekens z AWV.