„Śmierdzi na ulicach” – mieszkańcy i gminy mają dość zalegających odpadów po strajku
Skutki trzydniowego strajku Bruxelles-Propreté są wciąż odczuwalne w wielu gminach Regionu Stołecznego Brukseli. Na chodnikach i wzdłuż ulic zalegają worki ze śmieciami, które nie zostały odebrane od...
Wizualizacja SI Skutki trzydniowego strajku Bruxelles-Propreté są wciąż odczuwalne w wielu gminach Regionu Stołecznego Brukseli. Na chodnikach i wzdłuż ulic zalegają worki ze śmieciami, które nie zostały odebrane od ubiegłego tygodnia. Opóźnienia w odbiorze odpadów wywołują rosnącą frustrację zarówno wśród mieszkańców, jak i władz lokalnych, które nie dysponują odpowiednimi środkami, by samodzielnie rozwiązać problem. Bruxelles-Propreté zapowiada, że usuwanie zaległości potrwa jeszcze od trzech do pięciu dni.
Spis treści
Na Schaerbeek i w Woluwe-Saint-Pierre narastają problemy
Jedną z gmin szczególnie dotkniętych sytuacją jest Schaerbeek. We wtorek mieszkańcy zwracali uwagę na intensywny, nieprzyjemny zapach unoszący się nad ulicami. Radna odpowiedzialna za czystość Deborah Lorenzino (DéFi) wskazała, że w wielu miejscach tworzą się duże nagromadzenia odpadów. Wyraziła również obawy, że w niektórych punktach nie uda się w pełni nadrobić zaległości. Jej zdaniem istnieje ryzyko, że część worków nie zostanie odebrana, ponieważ nie są one prawidłowo posegregowane.
Podobne problemy występują w Woluwe-Saint-Pierre, gdzie cierpliwość mieszkańców zaczyna się wyczerpywać. Georges Dallemagne, radny odpowiedzialny za czystość (Les Engagés), poinformował, że podczas wtorkowego objazdu dzielnic potwierdzono utrzymujące się zaległości. Dodatkowym czynnikiem pogarszającym sytuację jest słoneczna pogoda ostatnich dni – więcej osób przebywa na zewnątrz, a białe worki z odpadami domowymi zaczynają wydzielać coraz silniejszy zapach.
Gminy zmuszone do działania na własną rękę
Problemem okazała się również komunikacja dotycząca samego strajku. Jak podkreślił Georges Dallemagne, gmina została poinformowana 16. dnia miesiąca o planowanym proteście na 18. dzień miesiąca. W efekcie mieszkańców udało się poinformować za pośrednictwem mediów społecznościowych dopiero dzień wcześniej. Informacje przekazywane przez Bruxelles-Propreté najwyraźniej nie dotarły do wielu osób. Radny zaznaczył, że to właśnie gminy znajdują się na pierwszej linii kontaktu z mieszkańcami i to do nich kierowane są skargi.
W tej sytuacji część gmin zdecydowała się na własne działania. W Woluwe-Saint-Pierre służby komunalne zebrały białe worki w niektórych dzielnicach, między innymi w rejonie placu Dumon, co jednak oznacza dodatkowe obciążenie dla budżetu gminy. Na Schaerbeek sytuacja wygląda podobnie, choć władze przypominają, że odbiór odpadów nie należy do ich kompetencji. Jak zaznaczyła Deborah Lorenzino, gmina nie posiada ani odpowiedniej liczby pracowników, ani właściwego sprzętu, by prowadzić regularną zbiórkę. Interwencje podejmowane są jedynie punktowo, tam gdzie zalegające odpady stanowią zagrożenie sanitarne.
Bruxelles-Propreté zapowiada powrót do normy
Agencja odpowiedzialna za gospodarkę odpadami w regionie zapewnia, że sytuacja powinna się wkrótce poprawić. Rzecznik Bruxelles-Propreté Adel Lassouli poinformował, że do zespołów odbierających odpady dołączyli pracownicy zajmujący się sprzątaniem ulic. Dodatkowo osoby z innych działów są tymczasowo kierowane do wsparcia zbiórki, co ma przyspieszyć likwidację zaległości. Mimo to pełne uporanie się z opóźnieniami zajmie jeszcze od trzech do pięciu dni. Bruxelles-Propreté przeprosiła mieszkańców regionu i zaapelowała o cierpliwość.
Do czasu ustabilizowania sytuacji mieszkańcom zaleca się, aby w miarę możliwości zabierali worki z odpadami z ulic i przechowywali je w domach.