Jak obniżyć rachunki za energię? Belgijski rząd analizuje sześć możliwych rozwiązań
Rosnące ceny energii, związane z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, coraz wyraźniej odbijają się na budżetach gospodarstw domowych w Belgii. Mimo rosnącej presji – zarówno ze...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rosnące ceny energii, związane z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie, coraz wyraźniej odbijają się na budżetach gospodarstw domowych w Belgii. Mimo rosnącej presji – zarówno ze strony opinii publicznej, jak i części sceny politycznej – koalicja Arizona nie zdecydowała się jeszcze na wdrożenie konkretnych działań osłonowych. Premier Bart De Wever zachowuje ostrożność, chcąc uniknąć powtórzenia kosztownych decyzji z okresu kryzysu energetycznego po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy wsparcie państwa kosztowało blisko 5 miliardów euro.
Spis treści
We wtorek ma zebrać się federalny zespół roboczy, którego zadaniem będzie przeanalizowanie dostępnych narzędzi i wypracowanie możliwych scenariuszy działania.
Odroczenie planowanej podwyżki akcyzy
Jednym z rozważanych rozwiązań jest przesunięcie w czasie podwyżki akcyzy na gaz i olej opałowy, która ma wejść w życie 1 kwietnia. Zgodnie z ustawą programową środek ten miałby przynieść budżetowi około 365 milionów euro.
Ekonomista Bruno Colmant uważa jednak, że w obecnych warunkach decyzja ta powinna zostać odłożona. Jego zdaniem rząd musi zdecydować, czy priorytetem jest przestrzeganie rygorów budżetowych Unii Europejskiej, czy ochrona mieszkańców Belgii przed rosnącymi kosztami życia.
W ramach koalicji rządowej poparcie dla takiego rozwiązania wyraża m.in. CD&V, które uzależnia swoją decyzję od trwałości wzrostu cen gazu. Podobne stanowisko prezentuje również opozycyjna partia DéFI.
Odwrócony mechanizm podatkowy jako szybkie narzędzie
Kolejnym rozwiązaniem jest uruchomienie tzw. mechanizmu odwróconego podatku, który automatycznie obniża akcyzę na paliwa w momencie przekroczenia określonego poziomu cen.
Według Colmanta mechanizm ten już istnieje w belgijskim systemie prawnym i mógłby zostać wdrożony bez zbędnej zwłoki. Jego celem jest ograniczenie dalszego wzrostu cen na stacjach paliw i złagodzenie skutków dla konsumentów.
Za zastosowaniem tego instrumentu opowiadają się przedstawiciele różnych ugrupowań, w tym wicepremier David Clarinval (MR) oraz lider Vooruit Conner Rousseau, co wskazuje na stosunkowo szerokie poparcie polityczne.
Zamrożenie cen energii – rozwiązanie ryzykowne
Propozycja zamrożenia cen energii została przedstawiona na początku marca przez przewodniczącego partii Les Engagés Yvana Verougstraete’a. Zakłada ona ustalenie maksymalnego poziomu cen, powyżej którego koszty pokrywałoby państwo, a poniżej którego odzyskiwałoby wydane środki.
Choć rozwiązanie to mogłoby ustabilizować rachunki dla odbiorców, Colmant ostrzega przed jego potencjalnymi konsekwencjami. Jeśli ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie przez dłuższy czas, ciężar finansowy dla budżetu państwa może okazać się bardzo wysoki.
Ekonomista zwraca też uwagę, że zarówno to rozwiązanie, jak i wcześniejsze instrumenty mają charakter ogólny – korzystają z nich wszyscy, w tym osoby zużywające najwięcej energii.
Celowane wsparcie zamiast powszechnych dopłat
W czasie poprzedniego kryzysu energetycznego w latach 2022-2023 mieszkańcy Belgii otrzymywali powszechne premie na pokrycie rachunków za energię. Obecnie rozważane są bardziej ukierunkowane formy wsparcia, które trafiałyby wyłącznie do najbardziej potrzebujących gospodarstw domowych.
Colmant uważa jednak, że na tym etapie kryzysu takie rozwiązanie może być przedwczesne. W jego ocenie obecna sytuacja, choć poważna, nie osiągnęła jeszcze skali porównywalnej z wcześniejszym szokiem energetycznym.
Rozszerzenie taryfy socjalnej
Jedną z opcji pozostaje także rozszerzenie taryfy socjalnej na gaz i energię elektryczną, która w poprzednich latach pomogła najbardziej wrażliwym gospodarstwom domowym.
Zdaniem Colmanta także i ten środek wymaga ostrożności. Obecne warunki rynkowe nie uzasadniają jeszcze tak szerokiej interwencji, choć sytuacja może się zmienić, jeśli ceny energii będą nadal rosły.
Ulgi podatkowe jako długofalowe wsparcie
Innym rozważanym rozwiązaniem jest wykorzystanie systemu podatkowego do udzielenia wsparcia. Ulgi mogłyby być przyznawane na podstawie rzeczywistych dochodów wykazanych w zeznaniach podatkowych, co pozwoliłoby lepiej dopasować pomoc do sytuacji finansowej gospodarstw domowych.
Wadą tego rozwiązania jest jego opóźniony charakter – beneficjenci odczuliby ulgę dopiero przy rozliczeniu podatkowym w kolejnym roku.
Colmant proponuje jednak, aby rozważyć indeksację najniższych progów podatkowych, co zmniejszyłoby obciążenia fiskalne dla osób o niższych dochodach i pozwoliło częściowo zrekompensować wzrost kosztów energii.
Inflacja może być wyższa, niż zakładano
Wzrost napięć wokół cieśniny Ormuz oraz zakłócenia w infrastrukturze energetycznej krajów Zatoki Perskiej mogą przełożyć się na wyższą inflację w Belgii. Biuro Planowania zrewidowało już swoje prognozy, podnosząc oczekiwany poziom inflacji do 2,6 procent zamiast wcześniej prognozowanych 1,9 procent.
Bruno Colmant ostrzega jednak, że rzeczywisty wzrost cen może być znacznie wyższy i sięgnąć nawet 4,5-5 procent. W jego ocenie po energii podwyżki szybko obejmą również sektor spożywczy.
Ekonomista apeluje o ograniczenie zużycia energii przez gospodarstwa domowe oraz sugeruje, że rząd mógłby rozważyć szersze wykorzystanie telepracy. Zmniejszenie liczby dojazdów mogłoby ograniczyć zużycie paliw i częściowo złagodzić skutki obecnej sytuacji.