Blisko 86 procent lekarzy w Belgii będzie stosować oficjalne taryfy – utrzymują się jednak duże różnice między specjalnościami
Zdecydowana większość lekarzy w Belgii deklaruje przystąpienie do porozumienia zawartego między środowiskiem medycznym a kasami chorych na lata 2026-2027. Choć ogólny poziom akceptacji oficjalnych...
Wizualizacja SI Zdecydowana większość lekarzy w Belgii deklaruje przystąpienie do porozumienia zawartego między środowiskiem medycznym a kasami chorych na lata 2026-2027. Choć ogólny poziom akceptacji oficjalnych taryf pozostaje wysoki i wynosi 85,72 procent, szczegółowe dane pokazują wyraźne różnice – zarówno między lekarzami pierwszego kontaktu a specjalistami, jak i pomiędzy poszczególnymi dziedzinami medycyny. Dla pacjentów decyzja lekarza o przystąpieniu do porozumienia ma kluczowe znaczenie, ponieważ oznacza stosowanie urzędowych stawek za wizyty oraz maksymalny możliwy zwrot kosztów przez kasę chorych.
Spis treści
Czym jest porozumienie medyczno-mutualistyczne
Belgijski system opieki zdrowotnej opiera się na regularnie negocjowanych porozumieniach między przedstawicielami lekarzy a organizacjami mutualistycznymi. Umowy te określają oficjalne ceny usług medycznych oraz poziomy refundacji dla szerokiego zakresu świadczeń. Aby porozumienie mogło wejść w życie, musi zostać zaakceptowane przez co najmniej 60 procent środowiska lekarskiego.
Każdy lekarz co roku indywidualnie deklaruje, czy przystępuje do umowy. Wybór ten bezpośrednio wpływa na sposób rozliczania wizyt z pacjentami oraz na ich koszty.
Lekarz, który w pełni przystępuje do porozumienia, uzyskuje status konwencjonowanego. Oznacza to obowiązek stosowania oficjalnych taryf przez cały czas pracy, bez możliwości naliczania dodatkowych opłat. W zamian zyskuje on określone korzyści socjalne – instytucja INAMI zapewnia mu m.in. dodatkowe zabezpieczenie emerytalne.
Możliwe jest także częściowe przystąpienie do porozumienia. W takim przypadku lekarz stosuje stawki urzędowe jedynie w określonych godzinach lub dniach, natomiast poza nimi może samodzielnie ustalać ceny wizyt. Trzecią opcją jest całkowite odrzucenie umowy. W dwóch ostatnich przypadkach pacjent ponosi wyższe koszty wizyty, ponieważ kasa chorych zwraca jedynie część wydatków zgodnie z ustawową taryfą.
Lekarze pierwszego kontaktu częściej akceptują taryfy
Dane na 2026 r. pokazują wyraźną różnicę między lekarzami pierwszego kontaktu a specjalistami. Wśród lekarzy rodzinnych aż 92,31 procent zdecydowało się na przystąpienie do porozumienia i stosowanie taryf oficjalnych. W przypadku specjalistów odsetek ten wynosi 81,39 procent, co oznacza, że większa część tej grupy korzysta z możliwości ustalania wyższych stawek przynajmniej w części swojej praktyki.
Interesującą zależnością jest także wpływ stażu zawodowego. Wśród lekarzy rodzinnych to medycy z dłuższym doświadczeniem częściej wybierają pełne konwencjonowanie, podczas gdy młodsi lekarze częściej decydują się na większą elastyczność w ustalaniu cen usług.
Ogromne różnice między specjalizacjami
Największe rozbieżności widoczne są jednak pomiędzy poszczególnymi specjalizacjami. W niektórych dziedzinach medycyny akceptacja oficjalnych taryf jest zdecydowaną mniejszością. Dotyczy to przede wszystkim dermatologii, gdzie tylko 27,89 procent lekarzy stosuje stawki urzędowe. Podobna sytuacja występuje w okulistyce – 37,75 procent – oraz w chirurgii plastycznej, gdzie odsetek ten wynosi 45,03 procent.
Na drugim biegunie znajdują się specjalizacje, w których konwencjonowanie jest niemal powszechne. W biologii klinicznej wskaźnik ten sięga 99,07 procent, w medycynie ratunkowej 98,52 procent, w onkologii 98,36 procent, a w medycynie wewnętrznej 97,35 procent. Oznacza to, że pacjenci korzystający z tych usług mają znacznie większą pewność co do wysokości opłat.
Tak duże różnice wynikają m.in. ze specyfiki poszczególnych dziedzin, poziomu zapotrzebowania na usługi oraz możliwości generowania dodatkowych przychodów poza oficjalnym systemem taryfowym.
Stomatologia – znacznie niższy poziom akceptacji
Sektor stomatologiczny również objęty jest systemem porozumień taryfowych, jednak poziom ich akceptacji pozostaje wyraźnie niższy niż w przypadku lekarzy. W 2026 r. odsetek dentystów stosujących taryfy oficjalne wynosi 60,48 procent. Choć oznacza to wzrost o 3,5 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim okresem, nadal jest to poziom znacząco niższy niż w innych dziedzinach medycyny.
Kasa chorych Solidaris, która sprzeciwiła się porozumieniu w tym sektorze, ocenia sytuację krytycznie. Według organizacji ogólne statystyki mogą sprawiać wrażenie stabilnych, jednak w praktyce dostępność przystępnych cenowo usług stomatologicznych ulega pogorszeniu.
Solidaris zwraca uwagę na fakt, że w przypadku częściowego konwencjonowania znaczna część czasu pracy dentystów przypada na godziny, w których obowiązują wyższe, nieregulowane stawki. Dodatkowo wskazuje na wzrost oficjalnych cen w ortodoncji oraz możliwość naliczania dopłat do wielu standardowych zabiegów.
Różnice regionalne pogłębiają problem
Na sytuację pacjentów wpływają również istotne różnice regionalne. W sześciu okręgach administracyjnych – Antwerpen, Mechelen, Turnhout, Roeselare, Sint-Niklaas oraz Neufchâteau – mniej niż połowa dentystów zdecydowała się na stosowanie taryf oficjalnych.
Dla mieszkańców tych obszarów oznacza to ograniczony dostęp do opieki stomatologicznej w cenach regulowanych oraz większe ryzyko ponoszenia wyższych kosztów leczenia. W praktyce może to prowadzić do odkładania wizyt u dentysty lub rezygnacji z części świadczeń, co w dłuższej perspektywie może mieć negatywne skutki dla zdrowia.