Trzy lata więzienia w zawieszeniu za handel marihuaną – oskarżony tłumaczył się długiem w wysokości 3 000 euro
Sąd karny w Charleroi skazał w czwartek trzydziestoletniego mężczyznę na trzy lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres pięciu lat za udział w zorganizowanym handlu...
Sąd karny w Charleroi skazał w czwartek trzydziestoletniego mężczyznę na trzy lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres pięciu lat za udział w zorganizowanym handlu marihuaną – poinformowała agencja Belga. Sprawa zwróciła uwagę opinii publicznej, ponieważ skazany przebywa jednocześnie w areszcie w związku z innym postępowaniem, dotyczącym zabójstwa. W trakcie procesu mężczyzna przyznał się do prowadzenia nielegalnej działalności narkotykowej. Wyjaśnił, że decyzję o rozpoczęciu handlu marihuaną podjął z powodu długu w wysokości 3 000 euro, który zaciągnął w związku z własnym uzależnieniem od narkotyków. Jak zeznał przed sądem, sprzedaż marihuany pozwalała mu zarabiać około 100 euro dziennie.
Spis treści
Strzelanina i śmierć rannego w szpitalu
Sprawa ma swoje źródło w wydarzeniach z nocy z 9 na 10 lipca ubiegłego roku. Wówczas do szpitala CHU Marie Curie w Lodelinsart, w aglomeracji Charleroi, przywieziono mężczyznę z raną postrzałową. Z ustaleń śledczych wynika, że pojazd, którym dostarczono rannego do placówki medycznej, natychmiast po przyjeździe odjechał z miejsca zdarzenia.
Mimo podjętych działań lekarzy poszkodowany nie przeżył i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Sprawa od początku była traktowana jako poważne zdarzenie kryminalne i doprowadziła do wszczęcia szeroko zakrojonego śledztwa.
W toku postępowania ustalono, że jeszcze przed trafieniem do szpitala ofiara wraz z dwoma znajomymi udała się do mieszkania oskarżonego. Według ustaleń prokuratury mężczyźni mieli zamiar ukraść przechowywane tam narkotyki. W trakcie zdarzenia oskarżony miał oddać strzały w kierunku jednego z intruzów, co doprowadziło do śmiertelnego postrzelenia.
Narkotyki, gotówka i broń w mieszkaniu
Kilka dni po tych wydarzeniach policja zatrzymała trzydziestolatka w jego miejscu zamieszkania. Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie lokalu, podczas którego zabezpieczono znaczną ilość narkotyków oraz inne przedmioty mogące mieć związek z działalnością przestępczą.
W mieszkaniu znaleziono osiem kilogramów suszu konopnego, siedem gramów kokainy, a także gotówkę w wysokości 6 005 euro. Policjanci zabezpieczyli również kilka sztuk broni. Odkrycie tych przedmiotów potwierdziło podejrzenia śledczych dotyczące prowadzenia przez mężczyznę zorganizowanej działalności związanej z handlem narkotykami.
Podczas przesłuchania oskarżony przyznał się do udziału w procederze. Wyjaśnił, że nielegalną działalność rozpoczął w kwietniu 2025 r., a jego celem było spłacenie długu wynoszącego 3 000 euro. Dług ten, jak twierdził, powstał w wyniku jego własnego uzależnienia od środków odurzających.
Wyrok łagodniejszy niż żądanie prokuratury
Prokuratura domagała się dla oskarżonego surowszej kary i wnioskowała o co najmniej cztery lata pozbawienia wolności. Obrona natomiast zabiegała o warunkowe zawieszenie wykonania kary, powołując się między innymi na sytuację osobistą oskarżonego oraz jego przyznanie się do winy.
Sąd karny w Charleroi ostatecznie przychylił się do argumentów przedstawionych przez obronę i orzekł karę trzech lat pozbawienia wolności z zawieszeniem jej wykonania na okres pięciu lat.
Wyrok ten nie oznacza jednak końca problemów prawnych dla skazanego. Mężczyzna pozostaje w areszcie w związku z innym postępowaniem karnym dotyczącym zab