Były sekretarz generalny parlamentu Walonii stanie przed sądem dopiero jesienią 2027 r.
Frédéric Janssens, były sekretarz generalny parlamentu Walonii, podejrzewany o mobbing i przemoc słowną wobec swoich dawnych podwładnych, stawił się we wtorek 10 marca przed sądem karnym (tribunal...
Frédéric Janssens, były sekretarz generalny parlamentu Walonii, podejrzewany o mobbing i przemoc słowną wobec swoich dawnych podwładnych, stawił się we wtorek 10 marca przed sądem karnym (tribunal correctionnel) w Namur. Była to pierwsza rozprawa w tej sprawie, jednak właściwe rozpoznanie zarzutów nastąpi dopiero za co najmniej osiemnaście miesięcy. Janssens pełnił funkcję najwyższego rangą urzędnika walońskiego parlamentu do stycznia 2024 r. Został postawiony przed sądem z inicjatywy inspekcji pracy (auditorat du travail) w Namur.
Spis treści
Proces wyznaczony na wrzesień 2027 r.
Podczas wtorkowego posiedzenia pełnomocnicy stron uzgodnili harmonogram wymiany pism procesowych oraz termin samego procesu. Adwokat Julien Uyttendaele reprezentuje byłego wysokiego urzędnika, natomiast mecenas Adrien Masset występuje w imieniu parlamentu Walonii. Osoby występujące jako powodowie cywilni reprezentują z kolei ich własni pełnomocnicy.
Strony ustaliły, że rozprawa merytoryczna odbędzie się przed trzyosobowym składem sędziowskim w dniach od 6 do 10 września 2027 r., a ogłoszenie wyroku przewidziane jest na jesień tego samego roku.
Termin ten mógłby być jeszcze bardziej odległy, gdyby sąd nie oddalił wniosku Janssensa oraz jego obrońcy o przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych. Sąd zaznaczył jednak, że obrona będzie mogła ponownie zgłosić te wnioski już w trakcie procesu, przed składem orzekającym w sprawie.
Janssens chce pozwać parlament Walonii
Były sekretarz generalny zapowiedział również zamiar wniesienia sprawy przeciwko parlamentowi Walonii przed sądem karnym. Twierdzi, że instytucja regionalna ponosi odpowiedzialność karną – lub przynajmniej współodpowiedzialność – za nadużycia, których mieli doświadczać pracownicy.
Pełnomocnik parlamentu, mecenas Masset, zdecydowanie odrzucił tę inicjatywę. Określił ją jako pozorny zwrot w sprawie i wniosek całkowicie niedopuszczalny. Podkreślił jednocześnie, że wszystkie zebrane zeznania wskazują jednoznacznie na Janssensa jako osobę odpowiedzialną za mobbing.
Inspekcja pracy zajęła w tej sprawie stanowisko bardziej wyważone. Uznała, że parlament nie dopuścił się przestępstwa, jednak jako były pracodawca sekretarza generalnego może ponosić odpowiedzialność cywilną za ewentualne uchybienia oraz działania swojego pracownika.
Ofiary wciąż obawiają się spotkania z oskarżonym
Mecenas France Lambinet, która wraz z mecenasem Gilsonem reprezentuje interesy sześciu powodów cywilnych, zwróciła uwagę na trudną sytuację osób pokrzywdzonych. Jak podkreśliła, osoby te nadal odczuwają silny lęk przed bezpośrednim spotkaniem z Janssensem, co tłumaczy ich nieobecność na wtorkowej rozprawie.
Sam Frédéric Janssens oraz jego obrońca odmówili komentowania przebiegu pierwszego posiedzenia sądu.