Belgia: kasy chorych chcą obniżyć refundację wizyt u lekarzy bez akredytacji
Belgijskie kasy chorych przedstawiły propozycję budżetową na 2026 rok, która może znacząco zmienić zasady refundacji wizyt u lekarzy nieposiadających akredytacji. Plan zakłada obniżenie zwrotu...
Photo by Johny Georgiadis on Unsplash Belgijskie kasy chorych przedstawiły propozycję budżetową na 2026 rok, która może znacząco zmienić zasady refundacji wizyt u lekarzy nieposiadających akredytacji. Plan zakłada obniżenie zwrotu kosztów konsultacji i wizyt domowych u lekarzy rodzinnych i specjalistów nieakredytowanych nawet o 3 euro. W praktyce dla lekarzy rodzinnych oznaczałoby to stratę około 10 procent przychodu za każdą konsultację. Organizacje lekarskie jednomyślnie sprzeciwiły się temu pomysłowi.
Spis treści
Czym jest akredytacja?
Akredytacja to system potwierdzający, że lekarz regularnie uczestniczy w szkoleniach ustawicznych oraz spotkaniach typu peer review (Glem), których celem jest wymiana doświadczeń i podnoszenie jakości opieki medycznej. Należy jednak odróżniać akredytację (accréditation) od zezwolenia (agrément) na wykonywanie zawodu, które wydaje Federalne Ministerstwo Zdrowia Publicznego.
W oficjalnej nocie budżetowej przekazanej w poniedziałek Komitetowi Ubezpieczeniowemu kasy chorych napisały wprost: „Konsultacje i wizyty domowe lekarzy rodzinnych oraz specjalistów nieakredytowanych zostaną obniżone o kwotę sięgającą do 3 euro”. Oznaczałoby to, że honorarium lekarza rodzinnego spadłoby z 30 do 27 euro – realna redukcja o 10 procent. Zdaniem kas chorych, celem tej reformy jest zachęcenie lekarzy do uzyskania akredytacji, co miałoby promować kształcenie ustawiczne i wzmacniać kulturę jakości w zawodzie.
Sprzeciw środowiska medycznego
Podczas posiedzenia Komitetu Ubezpieczeniowego organizacje lekarskie jednogłośnie odrzuciły propozycję, określając ją jako sankcję finansową pod przykrywką zachęty. Teraz decyzja należy do ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a, który ma przedstawić ostateczną wersję budżetu. Rada Generalna ma głosować nad nią około 20 października.
Profesor Stan Politis z ABSyM (Belgijskiego Związku Lekarskiego) zwraca uwagę na poważne konsekwencje finansowe: „Jeśli kasy chorych osiągną swój cel, oznacza to, że honoraria za 13 milionów konsultacji spadną o 10 procent. To de facto obniżenie wynagrodzeń w zawodzie, który i tak jest już zbyt nisko opłacany”. Zdaniem Politisa propozycja nie stanowi zachęty, lecz formę kary dla lekarzy.
Zmiana charakteru akredytacji
Profesor podkreśla, że plan kas chorych podważa samą ideę akredytacji: „Dotąd była ona dobrowolnym narzędziem podnoszenia jakości, a nie warunkiem uzyskania pełnego wynagrodzenia. Teraz ten wybór staje się penalizowany”. Wskazuje również na niespójność argumentacji: kasy chorych powołują się na akredytację jako gwarancję skuteczności opieki, a jednocześnie przyznają, że nawet wśród lekarzy akredytowanych występują znaczne różnice w praktykach zawodowych. Zdaniem Politisa świadczy to o selektywnym i oportunistycznym stosowaniu kryteriów jakości.
Specjaliści również dotknięci cięciami
Planowana redukcja refundacji obejmuje także lekarzy specjalistów bez akredytacji. Problem w tym, że wielu z nich ma ograniczone możliwości jej uzyskania – dotyczy to młodych lekarzy, osób pracujących w niepełnym wymiarze czasu oraz lekarzy szpitalnych podlegających rotacjom. W ich przypadku proponowana obniżka oznaczałaby bezpośrednie zmniejszenie dochodów.
Propozycja nie przewiduje wyjątków ani szczegółowych kryteriów, co budzi sprzeciw środowiska medycznego. Wielu lekarzy pyta, dlaczego mają być karani finansowo za niespełnienie wymogów administracyjnych, które dotąd miały charakter dobrowolny.
Oczekiwane oszczędności i szerszy kontekst
Według wyliczeń kas chorych, proponowana reforma miałaby przynieść około 39 milionów euro oszczędności, co wpisuje się w szerszy plan cięć budżetowych w belgijskiej opiece zdrowotnej. System zmaga się z rosnącymi kosztami, niedoborem personelu i presją fiskalną ze strony rządu.
Profesor Politis podkreśla, że sposób, w jaki kasy chorych forsują ten środek, odzwierciedla obecny klimat polityczny w sektorze zdrowia: „Techniczne decyzje finansowe są podejmowane bez wystarczającej przejrzystości i konsultacji, a ich skutki odczują przede wszystkim praktycy”.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy minister Vandenbroucke utrzyma kontrowersyjną propozycję w ostatecznej wersji budżetu, czy też – pod wpływem sprzeciwu lekarzy – zdecyduje się ją złagodzić lub całkowicie wycofać. Od tej decyzji zależeć może nie tylko poziom dochodów tysięcy lekarzy, lecz także przyszły kształt systemu refundacji i polityki jakości w belgijskiej służbie zdrowia.