Problem narkotyków wykracza poza policję – czas na wspólne działania społeczne
Handel narkotykami stał się codziennym wyzwaniem dla bezpieczeństwa publicznego, które wykracza daleko poza tradycyjne granice określonych dzielnic. Dowodem na to jest nasilenie strzelanin w Brukseli...
"Nuclear Energy Summit 2024, Philippe Close" by IAEA Imagebank is licensed under CC BY 2.0 Handel narkotykami stał się codziennym wyzwaniem dla bezpieczeństwa publicznego, które wykracza daleko poza tradycyjne granice określonych dzielnic. Dowodem na to jest nasilenie strzelanin w Brukseli w ostatnich miesiącach.
Philippe Close, burmistrz Brukseli, w rozmowie o rosnącej liczbie zdarzeń z użyciem broni palnej przedstawia diagnozę, która wychodzi poza standardowe rozwiązania policyjne. Przypomina, że kokaina była kiedyś kojarzona głównie ze środowiskiem artystów czy polityki, tymczasem dziś sięga także do środowisk prawniczych i szpitalnych. Podkreśla, że nie uchyla się od odpowiedzialności za bezpieczeństwo, ale samo zwiększenie liczby policjantów o 400–500 nie rozwiąże problemu. Konieczna jest szeroka debata o przyczynach tak silnego oddziaływania narkotyków na współczesne społeczeństwo.
To stanowisko znajduje poparcie ekspertów, w tym Delphine Paci z belgijskiej sekcji Międzynarodowego Obserwatorium Więzień. Prawniczka zauważa, że obecne metody izolowania baronów narkotykowych w więzieniach mają ograniczoną skuteczność. Jej zdaniem źródło problemu należy zwalczać poprzez podejście zdrowotne i społeczne, a nie wyłącznie represyjne.
Obecna strategia opiera się głównie na zwiększaniu sił policyjnych, nasilaniu represji i wzroście liczby aresztowań. Ten model – choć przyniósł pewne usprawnienia organizacyjne i lepszą koordynację – działa jak zapełnianie studni bez dna, jeśli nie towarzyszą mu szeroko zakrojone działania wobec samej konsumpcji narkotyków. Równolegle nie da się pominąć pytania o łatwy dostęp do substancji psychoaktywnych w więzieniach, co regularnie pojawia się w debacie publicznej.
Dziś zjawisko zażywania kokainy i narkotyków syntetycznych dotyczy znacznie szerszej i bardziej zróżnicowanej grupy społecznej niż dawniej. Nie chodzi już jedynie o osoby uzależnione na ulicach, objęte programami pomocy czy wymiany igieł, ale o rosnącą liczbę konsumentów z różnych środowisk i klas społecznych.
Narkotyki są zatem problemem ogólnospołecznym – plagą wymagającą wspólnych działań na szeroką skalę, bez stygmatyzacji, zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Rozwiązanie wymaga kompleksowego podejścia, które obejmuje edukację, prewencję, leczenie i rehabilitację, przy jednoczesnym utrzymaniu skutecznych działań wymierzonych w struktury przestępcze. To wyzwanie dotyka każdego i wymaga zaangażowania całego społeczeństwa.