Nowy zwrot w sprawie Hermana Brusselmansa
Centrum ds. Równości Szans Unia zdecydowało się wycofać z postępowania przeciwko pisarzowi Hermanowi Brusselmansowi, który we wtorek stanie przed izbą doradczą sądu w Gandawie. Organ ten zdecyduje,...
"Herman Brusselmans door Dirk Annemans in 2023" by Dirk Annemans is licensed under CC BY-SA 4.0 Centrum ds. Równości Szans Unia zdecydowało się wycofać z postępowania przeciwko pisarzowi Hermanowi Brusselmansowi, który we wtorek stanie przed izbą doradczą sądu w Gandawie. Organ ten zdecyduje, czy sprawa trafi do sądu karnego i jakie zarzuty mogą zostać mu postawione.
Kontrowersyjny felieton i reakcja organizacji
Sprawa rozpoczęła się po publikacji felietonu Brusselmansa w sierpniu ubiegłego roku w magazynie Humo. Autor odniósł się w nim do dramatycznych wydarzeń w Gazie, używając sformułowań, które wzbudziły powszechne oburzenie. W szczególności jego wypowiedzi dotyczące osób pochodzenia żydowskiego zostały uznane za skrajnie kontrowersyjne.
W reakcji na tekst kilka organizacji żydowskich, w tym Komitet Koordynacyjny Organizacji Żydowskich w Belgii (CCOJB), Forum der Joodse Organisaties, Instytut Jonathas oraz Centrum Społeczności Laickiej Żydowskiej (CCLJ), złożyło skargę i postanowiło wystąpić jako strona cywilna. Unia również początkowo uznała, że felieton może naruszać prawo antyrasistowskie, zwłaszcza w kontekście podżegania do nienawiści i przemocy.
Zmiana stanowiska Unii
Po przeanalizowaniu sprawy Unia zdecydowała się jednak nie uczestniczyć w postępowaniu. Jak wyjaśniła jej rzeczniczka, przesłuchania autora nie wykazały, aby działał on z intencją podżegania do przemocy. Podkreślono również, że chociaż treść felietonu zawiera szokujące i kontrowersyjne sformułowania, to belgijska konstytucja zapewnia szeroką ochronę satyrze i wolności prasy.
Co dalej?
Izba doradcza w Gandawie rozstrzygnie, czy sprawa zostanie skierowana do sądu karnego oraz jakie zarzuty mogą zostać postawione pisarzowi. Decyzja ta może mieć istotne konsekwencje dla debaty na temat granic wolności słowa i odpowiedzialności twórców za publikowane treści. Sprawa Hermana Brusselmansa pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych przypadków ostatnich miesięcy w kontekście relacji między wolnością prasy a ochroną przed mową nienawiści.