Ponad 200 mieszkańców domu opieki przeszło w pochodzie na jarmark w Sint-Genesius-Rode
W pełnym słońcu ponad 200 mieszkańców domu opieki De Groene Linde w Sint-Genesius-Rode przeszło w pochodzie do namiotu lustrzanego (spiegeltent) ustawionego na dorocznym jarmarku. Nad bezpieczeństwem...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W pełnym słońcu ponad 200 mieszkańców domu opieki De Groene Linde w Sint-Genesius-Rode przeszło w pochodzie do namiotu lustrzanego (spiegeltent) ustawionego na dorocznym jarmarku. Nad bezpieczeństwem uczestników na całej trasie czuwała policja.
Popołudnie seniora pod namiotem
Część uczestników poruszała się na wózkach inwalidzkich, część korzystała z balkoników, a pozostali szli pieszo. Długi pochód wyruszył z De Groene Linde do namiotu lustrzanego przy budynku urzędu gminy. Zorganizowane tam popołudnie seniora spodobało się ponad 200 uczestnikom.
„Mogę zapewnić, że dla mnie to zawsze wzruszający moment, gdy widzę, jak schodzi ten sznur wózków, balkoników i seniorów, którzy lepiej trzymają się na nogach” – mówi Anne Sobrie (Accent 1640), przewodnicząca rady gminy i organizatorka spotkania.
Na uczestników czekały występy i poczęstunek. Chór Koninklijk Genesiuskoor wykonał lokalne pieśni o olbrzymach oraz znane przeboje, do których można było śpiewać wspólnie. Gmina poczęstowała wszystkich ciepłymi smoutebollen, czyli pączkami smażonymi w głębokim tłuszczu, i napojem. Później rozpoczęły się tańce i zabawa.
Rodzinna tradycja kontynuowana
Popołudnie seniora odbywa się w Sint-Genesius-Rode od wielu dziesięcioleci. Sobrie przejęła jego organizację po swojej matce, która była burmistrzem gminy. Po 32 latach Sobrie nie pełni już funkcji radnej – przestała nią być po ostatnich wyborach. Została natomiast wybrana na przewodniczącą rady gminy.
„Gdy po wyborach przestałam być radną, w kolegium burmistrza i radnych omówiono, czy mogę kontynuować organizację popołudni seniora. Uczestnicy tego chcieli, a właściwie ja również. W porozumieniu z władzami gminy chętnie kontynuuję tę tradycję”.