UE przedłuża sankcje wobec Rosji o trzy lata – Usmanow i Fridman skreśleni z listy
Po napiętych negocjacjach państwa członkowskie Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie przedłużenia o trzy lata sankcji wobec około 3 000 rosyjskich osób i podmiotów. We wtorek przedstawiciele 27...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po napiętych negocjacjach państwa członkowskie Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie przedłużenia o trzy lata sankcji wobec około 3 000 rosyjskich osób i podmiotów. We wtorek przedstawiciele 27 krajów zdążyli osiągnąć kompromis przed upływem terminu – mieli czas do północy, w przeciwnym razie system sankcji by wygasł. Z listy usunięto jednak nazwiska oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana.
Tym razem opór stawiała Łotwa
Negocjacje były wyjątkowo trudne, ale tym razem nie z powodu oporu Węgier, gdzie prorosyjskiego Viktora Orbána zastąpił na stanowisku premiera Péter Magyar. Przeszkodą okazała się Łotwa. Ryga sprzeciwiała się wyłączeniom dla miliarderów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana, o które zabiegały odpowiednio Paryż i Luksemburg.
Francja powołała się na względy bezpieczeństwa narodowego, by doprowadzić do skreślenia Usmanowa z listy objętych sankcjami. Według dziennika Financial Times nazwisko oligarchy miało pojawić się w sprawie dotyczącej wymiany więźniów, obejmującej obywateli Francji przetrzymywanych w Azerbejdżanie.
Luksemburg domagał się z kolei podobnego potraktowania Michaiła Fridmana. Biznesmen wytoczył Wielkiemu Księstwu proces, w którym żąda 16 miliardów dolarów odszkodowania za straty związane z nałożonymi na niego sankcjami.
Wstrzymanie się od głosu zamiast weta
Wstępne porozumienie osiągnięto już w poniedziałek, jednak w ostatniej chwili Łotwa się z niego wycofała. Ponieważ przedłużenie sankcji wymaga jednomyślności, jej weto doprowadziło do impasu. Jak przekazali dyplomaci agencjom Reuters i AFP, Ryga ostatecznie zdecydowała się wstrzymać od głosu, co otworzyło drogę do przyjęcia pakietu.
„Utrzymując ten system, osiągnęliśmy trudny kompromis" – skomentowało źródło zaangażowane w rozmowy. Sankcje zostały przedłużone na trzy lata, więc nie trzeba już będzie odnawiać ich co sześć miesięcy, jak dotychczas.
Gniew Zełenskiego
Oba wyłączenia wywołały jednak gniew prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jak podkreślił, to „z pewnością nie jest czas na znoszenie sankcji", „ratowanie rosyjskich oligarchów przed sankcjami" ani „robienie prezentów Rosji".