Bar w Berchem zamknięty po raz trzeci – burmistrz Antwerpii chce łatwiej zamykać lokale na stałe
Burmistrz Antwerpii Els van Doesburg (N-VA) nakazała dwumiesięczne zamknięcie baru w dystrykcie Berchem po tym, jak policja stwierdziła w nim naruszenia związane z narkotykami. To już trzeci raz, gdy...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Burmistrz Antwerpii Els van Doesburg (N-VA) nakazała dwumiesięczne zamknięcie baru w dystrykcie Berchem po tym, jak policja stwierdziła w nim naruszenia związane z narkotykami. To już trzeci raz, gdy lokal musi tymczasowo przerwać działalność. Burmistrz chciałaby, aby lokale o złej reputacji można było zamykać łatwiej i na stałe.
Haszysz i ślady marihuany
Bar był już wcześniej zamykany z powodu naruszeń związanych z narkotykami oraz naruszeń przepisów przeciwpożarowych. Pod koniec sierpnia policja ponownie przeprowadziła w nim kontrolę. Funkcjonariusze zastali w lokalu trzech klientów, z których jeden miał przy sobie haszysz. Mężczyzna przyznał ponadto, że niedługo wcześniej wypalił w barze skręta.
W innych częściach lokalu policja znalazła kolejne porcje haszyszu, długie bibułki oraz papier, który mógł służyć jako filtry do skrętów. Jak przekazuje gabinet burmistrz, na jednym ze stolików znajdowały się resztki konopi, a w całym lokalu porozrzucane były niedopałki. Policjantom nie udało się zastać osoby odpowiedzialnej za prowadzenie baru, z którą mogliby skonfrontować swoje ustalenia. Spotkali natomiast osobę, która sama przyznała, że pracuje w lokalu, choć najwyraźniej nie była tam oficjalnie zatrudniona.
„Bardzo niehigieniczne warunki"
Policja stwierdziła także poważne problemy z bezpieczeństwem przeciwpożarowym i instalacją elektryczną. Gniazdka były wyrwane ze ściany, przewody elektryczne odsłonięte, a kilka wtyczek połączono ze sobą w niebezpieczny sposób. Rozdzielnica elektryczna również nie była zabezpieczona i zwisały z niej przewody. Z kolei bar znajdował się w „bardzo niehigienicznym stanie".
„Ustalenia pokazują, że problemy wciąż się powtarzają" – podkreśla gabinet burmistrz. „Właściciel nie nadzoruje w wystarczającym stopniu swojego lokalu, który nadal przyciąga osoby zażywające narkotyki. Dlatego burmistrz zamyka teraz lokal na okres dwóch miesięcy. W tym czasie wszelka działalność w lokalu jest zakazana".