Pierwszy belgijski łazik poleci na Księżyc w 2029 r. – LUVMI-M powstał w Zaventem
Belgijska firma kosmiczna Space Applications Services z siedzibą w Zaventem wyśle w 2029 r. na Księżyc pierwszy belgijski łazik w ramach misji komercyjnej. W środę firma zaprezentowała pojazd, który...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgijska firma kosmiczna Space Applications Services z siedzibą w Zaventem wyśle w 2029 r. na Księżyc pierwszy belgijski łazik w ramach misji komercyjnej. W środę firma zaprezentowała pojazd, który za dwa i pół roku dotrze do naturalnego satelity Ziemi na pokładzie lądownika towarowego firmy Blue Origin. Łazik o nazwie LUVMI-M, o bokach mierzących sześćdziesiąt centymetrów, ma też szansę zostać pierwszym europejskim łazikiem księżycowym, który przeprowadzi operacyjną misję komercyjną.
Spis treści
Powrót na Księżyc z udziałem firm prywatnych
Powrót na Księżyc to nie tylko wysłanie astronautów na nieco dłuższy pobyt niż podczas misji Apollo. Program Artemis agencji NASA, zmodyfikowany na początku roku, przewiduje także budowę infrastruktury umożliwiającej długie pobyty na Księżycu. Wymaga to jednak zbadania jego powierzchni i nauczenia się wykorzystywania nielicznych dostępnych tam zasobów, takich jak woda. W tej kolonizacji duży udział będą mieli dostawcy prywatni – stąd inicjatywa belgijskiej firmy. „Przesuwamy granice i przygotowujemy świat jutra" – podkreśla dyrektor finansowy spółki Fabian Suarez.
Cel: biegun południowy Księżyca
LUVMI-M waży około dwudziestu kilogramów i może zabrać kolejne 20 kilogramów ładunku. Został w całości zaprojektowany i zbudowany w Zaventem, skąd będzie też sterowany podczas misji. Na początku 2029 r. poleci w kierunku południowego bieguna Księżyca, gdzie warunki pozwalają na zachowanie lodu. Łazik poleci na pokładzie lądownika MK1 lunar lander firmy Blue Origin, głównego rywala SpaceX. Ten autonomiczny lądownik towarowy, przeznaczony do transportu sprzętu i infrastruktury na Księżyc, jest technologicznym poprzednikiem modelu MK2, który będzie przewoził astronautów w ramach programu Artemis.
LUVMI-M będzie poszukiwał substancji lotnych, takich jak lód wodny i hel-3, sporządzi mapę właściwości geologicznych i geotechnicznych pyłu księżycowego, czyli regolitu, zarejestruje aktywność sejsmiczną Księżyca oraz zbada fizykę plazmy i oddziaływania między cząstkami. Zademonstruje też technologie nawigacyjne, komunikacyjne i inne potrzebne w przyszłych misjach księżycowych. Według konstruktorów umożliwi również wysłanie na Księżyc przedmiotów o znaczeniu kulturowym i symbolicznym oraz wiadomości.
Pierwsza misja potrwa od 10 do 14 dni ziemskich. Następnie łazik wyłączy się z powodu braku światła słonecznego – temperatura drastycznie spadnie, a panele słoneczne przestaną otrzymywać światło.
Dostęp do Księżyca jako usługa
Space Applications Services (SpaceApps) nie ujawniła budżetu projektu, ale misja ma być finansowana na zasadach komercyjnych. Jak wyjaśnia Brytyjczyk Richard Aked, belgijska firma stanie się w ten sposób „pierwszym europejskim przedsiębiorstwem oferującym dostęp do Księżyca jako usługę". Uczestnicy misji będą mogli korzystać z łazika i danych zebranych na powierzchni Księżyca bez konieczności samodzielnego przygotowywania i prowadzenia całej misji.
Kolejne misje i większy łazik
Kolejne misje mają odbywać się co najmniej co dwa lata, z udziałem różnych łazików o zróżnicowanym stopniu autonomii i możliwościach robotycznych. W dłuższej perspektywie firma pracuje nad większym łazikiem dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). „Będzie mógł zabrać znacznie cięższy sprzęt, na przykład do wiercenia w gruncie, i pokonywać większe odległości" – zapowiada Fabian Suarez.
SpaceApps, założona w 1987 r., jest mniej znana niż Thales Alenia Space, Sabca czy Aerospacelab, ale ma na koncie wiele osiągnięć w niszowych obszarach sektora kosmicznego. Powstała jako firma inżynieryjna wspierająca programy lotów załogowych, a z czasem stała się dostawcą zintegrowanych systemów kosmicznych, obronnych i naziemnych.
W ostatnich latach wyróżniła się m.in. modułami ICE Cubes – gotowymi do użycia pojemnikami na niewielkie eksperymenty, umieszczanymi w urządzeniu zainstalowanym od 2018 r. na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Platforma ta pozwala tanio i szybko transportować eksperymenty. O firmie zrobiło się też głośno, gdy została liderem konsorcjum, które ma opracować prototyp zautomatyzowanego magazynu kosmicznego, zapowiadającego przyszłe fabryki w kosmosie.
Spółka, która ma m.in. oddział w Houston, należy większościowo do przedsiębiorcy i inwestora Roberta Tauba, założyciela walońskiej firmy technologii medycznych Nyxoah.