Delhaize pod lupą – dwa śledztwa w sprawie oszustw socjalnych w sklepach franczyzowych
Belgijski wymiar sprawiedliwości prowadzi dwa odrębne śledztwa karne dotyczące sklepów Delhaize działających w systemie franczyzy. Pierwsze dotyczy pracowników zajmujących się nocnym uzupełnianiem...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgijski wymiar sprawiedliwości prowadzi dwa odrębne śledztwa karne dotyczące sklepów Delhaize działających w systemie franczyzy. Pierwsze dotyczy pracowników zajmujących się nocnym uzupełnianiem towaru na półkach, drugie – osób odpowiedzialnych za sprzątanie sklepu. Niemal dwa lata po tym, jak w listopadzie 2024 r. ostatni supermarket sieci przeszedł w ręce franczyzobiorcy, śledczy badają podejrzenia oszustw w zakresie zabezpieczenia społecznego w dwóch różnych placówkach.
Spis treści
Śledztwa w Brukseli i prowincji Antwerpia
Pierwsze postępowanie dotyczy podejrzeń nielegalnego delegowania pracowników odpowiedzialnych za uzupełnianie towaru w jednym z supermarketów w Brukseli. Audytorat pracy, czyli prokuratura zajmująca się sprawami z zakresu prawa pracy, potwierdził dziennikowi L'Echo wszczęcie postępowania przygotowawczego. Jak zaznacza, sprawa jest wciąż na wstępnym etapie.
Drugie śledztwo karne, prowadzone przez inną jednostkę w prowincji Antwerpia, również dopiero się rozpoczęło. Według informacji L'Echo dotyczy ono kilku zagranicznych firm, które w ramach łańcucha podwykonawców świadczyły usługi sprzątania na rzecz jednego z supermarketów Delhaize.
W obu przypadkach franczyzobiorcy Delhaize nie są na razie podejrzewani o to, że wiedzieli o możliwych oszustwach.
Nocna zmiana z pracownikami spoza Unii
W kwietniu, po otrzymaniu zgłoszenia, Krajowy Urząd Zabezpieczenia Społecznego ONSS/RSZ przeprowadził nocne kontrole w jednym z brukselskich supermarketów. Inspektorzy przesłuchali trzy osoby spoza Unii Europejskiej, które w godzinach od 22.00 do 6.00 uzupełniały towar na półkach. Pracownicy mieli prawo pobytu w jednym z krajów UE i zostali stamtąd delegowani do pracy w Belgii przez zagraniczną firmę. Ta działała jako podwykonawca belgijskiego przedsiębiorstwa, które z kolei miało umowę z franczyzobiorcą Delhaize.
Jak ustalił L'Echo, zagraniczna spółka zatrudniająca przesłuchanych pracowników powstała w 2024 r., krótko przed przejściem ostatniego sklepu Delhaize w Belgii na model franczyzowy. Od tego czasu delegowała do Belgii około 60 pracowników. Warto przy tym zaznaczyć, że zanim wszystkie supermarkety sieci przekazano franczyzobiorcom, uzupełnianiem towaru zajmowali się pracownicy samej firmy – w przeciwieństwie do sprzątania, które już wcześniej zlecano na zewnątrz.
Na czym polega nielegalne delegowanie
Delegowanie pozwala firmie wysłać pracowników do tymczasowej pracy w innym państwie członkowskim UE, przy czym pozostają oni związani ze swoim pierwotnym pracodawcą i objęci systemem zabezpieczenia społecznego kraju, z którego przyjechali. To rozwiązanie korzystne finansowo, ponieważ składki opłacane za granicą są zwykle niższe niż w Belgii, znanej z rekordowo wysokich obciążeń.
Delegowanie staje się jednak nielegalne, gdy faktyczną władzę pracodawcy nad pracownikami sprawuje belgijska firma – a w obu prowadzonych śledztwach istnieją przesłanki, które mogą na to wskazywać. Takie praktyki określa się mianem dumpingu socjalnego. W całym kraju zajmuje się nim 50 inspektorów ONSS.
Obawy związków zawodowych
Według ekspertów branży są to jedyne dwa śledztwa karne wszczęte od czasu masowego przekazywania supermarketów Delhaize franczyzobiorcom. Wzrost oszustw socjalnych był jednym z zagrożeń, przed którymi ostrzegały związki zawodowe, gdy sprzeciwiały się decyzji koncernu Ahold Delhaize o przekazaniu sklepów niezależnym przedsiębiorcom.
Jak twierdzi związek pracowników SETCa, od tamtej pory sytuacja się pogorszyła. „Dostajemy ogromną liczbę skarg od pracowników zwalnianych z powodu medycznej siły wyższej lub z ważnych przyczyn, które są kwestionowane, a także skarg na presję i niezgodne z prawem godziny pracy. Brakuje nam jednak informacji, bo zniknęły organy przedstawicielstwa pracowników. To piekło franczyzy” – mówi Myriam Delmée, przewodnicząca tej centrali związkowej należącej do FGTB.
Stanowisko Delhaize
Poproszona o komentarz firma odpowiedziała, że według jej wiedzy żadne śledztwo w tej sprawie nie jest wymierzone w Delhaize. „Delhaize oczekuje od wszystkich swoich partnerów handlowych i niezależnych operatorów w swojej sieci ścisłego przestrzegania wszystkich obowiązujących przepisów, w szczególności z zakresu prawa socjalnego, prawa pracy i zabezpieczenia społecznego” – podkreśliła sieć.