Deputowany Vlaams Belang spędził noc zamknięty w toalecie parlamentu flamandzkiego – zawiódł zamek w drzwiach
Nietypową noc z wtorku na środę spędził jeden z deputowanych do parlamentu flamandzkiego. Polityk wbrew swojej woli pozostał do rana zamknięty w toalecie budynku przeznaczonego dla parlamentarzystów....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Nietypową noc z wtorku na środę spędził jeden z deputowanych do parlamentu flamandzkiego. Polityk wbrew swojej woli pozostał do rana zamknięty w toalecie budynku przeznaczonego dla parlamentarzystów. Jak poinformowała w środę jego partia, Vlaams Belang, mężczyzna został uwolniony dopiero rano. Z powodu niedoboru tlenu był lekko oszołomiony. Trafił do szpitala na rutynowe badania, ale jego stan szybko się poprawił.
Awaria zamka po wieczornym spotkaniu
Frédéric Erens (Vlaams Belang) uczestniczył we wtorek wieczorem w spotkaniu w budynku sąsiadującym z siedzibą flamandzkiego zgromadzenia regionalnego. Po jego zakończeniu, zanim wyruszył do domu, poszedł jeszcze do toalety.
Z powodu usterki technicznej zamka w drzwiach deputowany nie był jednak w stanie wydostać się z kabiny. Nie miał przy sobie telefonu, dlatego nie mógł skontaktować się z nikim i poinformować o swojej sytuacji.
Bez świeżego powietrza do rana
Sytuację dodatkowo pogorszył sposób działania wentylacji. System wymiany powietrza w toaletach uruchamia się bowiem wyłącznie po wykryciu ruchu w pomieszczeniu. W efekcie po pewnym czasie do zamkniętego polityka przestało docierać świeże powietrze.
Frédéric Erens spędził całą noc, siedząc na sedesie. Z toalety wydostał się dopiero w środę rano. Był wówczas nieco oszołomiony z powodu niedoboru tlenu. Deputowanego przewieziono do szpitala na standardowe badania kontrolne, jednak jego samopoczucie już się poprawiło.