Do fizjoterapeuty bez skierowania – od 2027 r. siedem zabiegów bez recepty od lekarza
Pacjenci w Belgii będą mogli od 2027 r. korzystać z pomocy fizjoterapeuty bez wcześniejszego skierowania od lekarza – przewiduje projekt dekretu królewskiego zatwierdzony w piątek przez Radę...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Pacjenci w Belgii będą mogli od 2027 r. korzystać z pomocy fizjoterapeuty bez wcześniejszego skierowania od lekarza – przewiduje projekt dekretu królewskiego zatwierdzony w piątek przez Radę Ministrów. Rozwiązanie przygotowane przez federalnego ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a (Vooruit) obejmie wyłącznie dolegliwości mięśniowo-szkieletowe i maksymalnie siedem zabiegów w przypadku jednego schorzenia. Około jedna trzecia praktykujących fizjoterapeutów nadal nie będzie jednak mogła przyjmować pacjentów bez skierowania.
Spis treści
Większość przedstawicieli tego zawodu zna sytuacje, w których sąsiad, członek rodziny, znajomy albo stały pacjent prosi o pomoc w związku z bólem pleców, skręceniem kostki czy dolegliwościami stopy. „To normalne, ludzie ufają nam jako pracownikom ochrony zdrowia, ale w praktyce nie mogliśmy im pomóc ani w żaden sposób interweniować bez ryzyka, że zostanie to uznane za nielegalne wykonywanie zawodu lekarza” – wyjaśnia Fabienne Van Dooren, dyrektor generalna Axxon, federacji zawodowej fizjoterapeutów w Belgii.
Jak dodaje, pacjenci musieli najpierw obowiązkowo udać się do lekarza rodzinnego lub specjalisty po skierowanie, co w wielu przypadkach oznaczało stratę czasu i niepotrzebne obciążenie administracyjne. Dlatego federacja od kilku lat pracowała wspólnie z przedstawicielami lekarzy rodzinnych i specjalistów nad umożliwieniem pacjentom bezpośredniego dostępu do fizjoterapii – bez skierowania, ale pod określonymi warunkami.
Tylko dolegliwości mięśniowo-szkieletowe
Zatwierdzony w piątek projekt nie oznacza jednak pełnego otwarcia dostępu do fizjoterapii. „Uwaga, to nie jest całkowity dostęp. Objęte nim będą wyłącznie dolegliwości o charakterze mięśniowo-szkieletowym” – zastrzega Fabienne Van Dooren.
Chodzi między innymi o bóle odcinka lędźwiowego i szyjnego, urazy sportowe czy skręcenia. Z takimi problemami pacjent będzie mógł bezpośrednio zgłosić się do gabinetu fizjoterapeuty. Limit wyniesie siedem zabiegów w przypadku jednego schorzenia. Specjaliści będą również zobowiązani do poinformowania lekarza rodzinnego, że objęli jego pacjenta opieką, a także do wskazania rodzaju zastosowanej terapii.
Nie każdy fizjoterapeuta będzie mógł przyjmować bez skierowania
Na tym etapie bez skierowania będą mogli pracować wyłącznie fizjoterapeuci spełniający – jak określa to bez podawania dalszych szczegółów gabinet ministra Vandenbroucke’a – konkretne wymagania dotyczące wykształcenia. Według federacji chodzi o osoby posiadające dwuletni tytuł magistra, czyli mające za sobą łącznie pięć lat studiów uniwersyteckich.
Warunek ten został wprowadzony na żądanie lekarzy, którzy traktują go jako dodatkową gwarancję bezpieczeństwa pacjentów. Fizjoterapeuta musi bowiem potrafić rozpoznać ewentualne poważne schorzenie będące przyczyną zgłaszanych dolegliwości, zanim rozpocznie terapię, a w razie potrzeby skierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty.
Problem po stronie francuskojęzycznej
Problem polega na tym, że w części francuskojęzycznej dwuletnie studia magisterskie z fizjoterapii funkcjonują dopiero od rozpoczętego właśnie roku akademickiego 2026, podczas gdy we Flandrii taki system obowiązuje już od 2015 r. Zdaniem Axxon bezpośredni dostęp do pacjentów powinien przysługiwać również osobom z rocznym magisterium, ukończonym po trzyletnich studiach licencjackich, jeśli posiadają szczególne przygotowanie – na przykład w zakresie fizjoterapii sportowej lub terapii manualnej. Pozostali mieliby odbyć krótkie szkolenie uzupełniające.
Nierozwiązana pozostaje kwestia fizjoterapeutów posiadających dawny dyplom uzyskiwany po trzech latach nauki, jeszcze sprzed wprowadzenia obowiązku ukończenia studiów magisterskich. Grupa ta stanowi jedną trzecią czynnych zawodowo specjalistów i nie będzie mogła przyjmować pacjentów bez skierowania, jeśli nie uzupełni wykształcenia o dwuletnie studia magisterskie. Dekret królewski przewiduje ponadto, że federalne ministerstwo zdrowia SPF/FOD Santé publique będzie prowadzić listę osób uprawnionych do przyjmowania pacjentów bez skierowania.
Axxon ocenia takie rozwiązanie jako niesprawiedliwe wobec specjalistów, którzy przez lata zdobywali doświadczenie zawodowe, i zapowiada dalsze działania na rzecz uwzględnienia ich praktyki zgodnie z zasadą proporcjonalności. Może to oznaczać przyszłe odwołanie od dekretu królewskiego, który przed ostatecznym zatwierdzeniem musi jeszcze uzyskać opinię Rady Stanu.