Gwałtowny wzrost cen energii w Belgii – czy warto zmieniać umowę na gaz?
Ceny energii w Belgii wyraźnie rosną, a napięcia geopolityczne w połączeniu z powrotem sezonowego popytu ponownie obciążają budżety konsumentów. Jak podaje dziennik Le Soir, obecna sytuacja stawia...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ceny energii w Belgii wyraźnie rosną, a napięcia geopolityczne w połączeniu z powrotem sezonowego popytu ponownie obciążają budżety konsumentów. Jak podaje dziennik Le Soir, obecna sytuacja stawia gospodarstwa domowe przed pytaniem, czy nadszedł odpowiedni moment na zmianę umowy z dostawcą energii.
Ostatnie podwyżki najbardziej widoczne są na stacjach paliw. Cena benzyny 95-oktanowej (E10) sięga 2,058 euro za litr, co oznacza wzrost o 9,2 centa i najwyższy poziom od lipca 2022 r. Drożeje również olej napędowy – o 14,5 centa, do 2,386 euro za litr. Od lutego ceny obu paliw wzrosły o około 30 procent.
Jak wyjaśnił dziennikowi Le Soir Vincent Orts, rzecznik federacji Brafco zrzeszającej belgijskich sprzedawców paliw i oleju opałowego, w ostatnich tygodniach ceny na krótko się ustabilizowały. Rynki liczyły bowiem na możliwość złagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie.
Najnowsze wydarzenia odwróciły jednak ten trend.
W Belgii wystąpiło niewielkie opóźnienie ze względu na skutki umowy programowej, która wygładza ceny, ale teraz odczuwamy ten wpływ – stwierdził Orts.
Olej opałowy w górę o 45 procent
Presja cenowa nie ogranicza się do paliw drogowych. Olej opałowy podrożał od początku lipca o niemal 45 procent – z 1,0005 euro za litr 1 lipca do 1,4473 euro za litr na początku września.
Zdaniem Jeana-Benoîta Schransa, dyrektora ds. komunikacji organizacji Energia, dawnej belgijskiej federacji naftowej, ceny oleju opałowego są szczególnie trudne do przewidzenia, ponieważ szybko reagują na zmiany na międzynarodowych rynkach. Dodatkową presję powoduje rosnący popyt związany ze zbliżającą się zimą.
Rosną też ceny gazu
W ostatnich miesiącach wyraźnie podrożał również gaz ziemny. Na holenderskim rynku kontraktów terminowych, będącym punktem odniesienia dla cen gazu w Europie, 1 września za megawatogodzinę płacono 72,2 euro. Dla porównania na początku lipca cena wynosiła mniej niż 43 euro, a przed kryzysem w cieśninie Ormuz – nieco ponad 30 euro.
Wzrost cen jest już widoczny w ofertach dostawców energii. Jak zaznacza Maxime Sonkes, dyrektor generalny serwisu Wikipower porównującego oferty energetyczne, wrześniowe podwyżki były w dużej mierze spodziewane, ponieważ dostawcy zwykle kontraktują potrzebne ilości gazu pod koniec poprzedniego miesiąca.
Wrzesień jest ponadto kluczowym miesiącem dla cen energii, ponieważ wraz ze spadkiem temperatur zaczyna rosnąć zużycie. Ceny gazu pozostają jednak poniżej szczytowych poziomów sprzed czterech lat, odnotowanych po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jak wskazuje Marc Van Den Bosch, szef federacji Febeg reprezentującej belgijskie przedsiębiorstwa elektroenergetyczne i gazowe, skutki wzrostu cen łagodzą niższe zużycie w Europie oraz większe zróżnicowanie źródeł dostaw.
Zmieniać umowę czy poczekać?
Dla konsumentów gwałtowne podwyżki oznaczają konieczność rozważenia, czy warto przejść z umowy ze zmienną ceną na umowę ze stawką stałą. Jak tłumaczy Sonkes, osoby korzystające z taryf zmiennych zwykle w dłuższej perspektywie płacą mniej, ale są bardziej narażone na nagłe skoki cen. Umowy ze stałą ceną zapewniają lepszą ochronę przed gwałtownymi podwyżkami, lecz zazwyczaj są droższe.
Przy obecnych wysokich stawkach przechodzenie na umowę ze stałą ceną nie jest jednak zalecane.
Podobnego zdania jest Julie Frère, rzeczniczka organizacji konsumenckiej Testachats, która radzi wstrzymać się z zamrażaniem ceny.
Obecne stawki znów są wysokie – ostrzega Frère, wskazując, że gospodarstwa domowe decydujące się teraz na umowę ze stałą ceną mogą zablokować sobie stosunkowo wysoki poziom kosztów zimowego zużycia.
Zdaniem Frère umowa ze stałą ceną okazałaby się korzystna tylko w sytuacji, gdyby ceny energii nadal znacząco rosły w nadchodzących tygodniach, a następnie utrzymywały się na wysokim poziomie przez całą zimę.
W przypadku gospodarstw domowych korzystających z taryf zmiennych rzeczniczka spodziewa się, że bezpośredni wpływ podwyżki cen gazu pozostanie ograniczony, ponieważ we wrześniu zużycie jest jeszcze stosunkowo niewielkie. Dla osób, które tej zimy zmierzą się z wyższymi rachunkami, zmiany strukturalne nie przyniosą jednak natychmiastowej ulgi.