Rekordowa liczba studentów prowadzących firmy w Belgii – ponad 9 000 młodych przedsiębiorców
Belgia nigdy wcześniej nie miała tylu studentów prowadzących własną działalność gospodarczą. Jak wynika z danych organizacji przedsiębiorców UNIZO, jest ich obecnie 9 155 – o 5 procent więcej...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgia nigdy wcześniej nie miała tylu studentów prowadzących własną działalność gospodarczą. Jak wynika z danych organizacji przedsiębiorców UNIZO, jest ich obecnie 9 155 – o 5 procent więcej niż rok wcześniej i aż o 83 procent więcej niż w 2017 r., kiedy wprowadzono specjalny status dla studentów-przedsiębiorców.
Spis treści
Coraz więcej młodych osób decyduje się łączyć naukę z prowadzeniem własnej firmy. Zdaniem Mirjam Knockaert, profesor przedsiębiorczości na Uniwersytecie w Gandawie, to pozytywne zjawisko. W rozmowie z The Brussels Times ekspertka podkreśla, że okres studiów jest dobrym momentem na eksperymentowanie z własnym biznesem.
W trakcie studiów ryzyko jest bardzo niewielkie. Większość studentów traktuje to jako swego rodzaju eksperyment: żeby się uczyć i sprawdzić, czy przedsiębiorczość jest dla nich – mówi Knockaert.
Firmy studenckie rosną szybciej niż przeciętny start-up
Jak zauważa Knockaert, dobry pomysł na biznes rzadko pojawia się nagle. Zwykle rozwija się wraz ze zdobywanym doświadczeniem, budowaniem sieci kontaktów i dostrzeganiem luki na rynku, a proces ten często zaczyna się właśnie podczas studiów. Korzystają na tym nie tylko sami studenci, ale również gospodarka.
Badania Uniwersytetu w Gandawie pokazują, że firmy prowadzone przez studentów rosną szybciej oraz generują wyższe obroty i więcej miejsc pracy niż przeciętny start-up – mówi profesor.
Co więcej, osoby, które po pewnym czasie zamykają działalność, częściej stają się tak zwanymi intraprzedsiębiorcami – pracownikami, którzy w istniejącej firmie nadal kreatywnie podchodzą do innowacji i nowych modeli biznesowych. Przedsiębiorcze podejście nie znika więc nawet wtedy, gdy ktoś rezygnuje z własnej działalności i zaczyna pracować dla innej firmy.
Z pasji do firmy: historia iBlocusa
Przykładem takiej drogi jest Francesco Duval, student inżynierii zarządzania w Solvay Brussels School. Po pierwszym roku studiów licencjackich zdał sobie sprawę, jak duże znaczenie dla wyników w nauce ma dobre planowanie.
Z tego spostrzeżenia narodził się iBlocus – coach do nauki działający przez WhatsApp, który pomaga studentom lepiej organizować czas. „Odkąd skończyłem 16 lat, zawsze miałem jakiś projekt, który mnie zajmował, co pozwalało mi poznawać nowych ludzi i przede wszystkim ciągle się uczyć” – opowiada Duval w rozmowie z The Brussels Times.
Jak dodaje, zaczynał w sektorze e-sportu, gdzie przez dwa lata rozwijał własną drużynę. Od tamtej pory nie opuściła go chęć prowadzenia własnej działalności. Łączenie roli studenta i przedsiębiorcy uważa za naturalne: studia dostarczają wiedzy, a własna firma pozwala natychmiast wykorzystywać ją w praktyce.
Nie zawsze było jednak łatwo. Szczególnie w okresach sesji i powtórek – czyli właśnie wtedy, gdy iBlocus miał najwięcej pracy – musiał podejmować trudne decyzje dotyczące zarządzania czasem. „Studia wymagały czasem nieco lepszej organizacji i kilku kompromisów, ale to był mój osobisty wybór, za którym w pełni stałem” – przyznaje.
Przede wszystkim nauczył się, że zawsze trzeba wychodzić od realnego problemu, pozostawać blisko użytkowników i rozwijać odporność pozwalającą pokonywać kolejne przeszkody. Obecnie rozpoczyna studia magisterskie, a iBlocus nadal się rozwija i ma ambicje wejścia na rynki zagraniczne.
Głównie inżynierowie, ekonomiści i mężczyźni
Kim są studenci prowadzący ponad 9 000 firm w Belgii? Badania Uniwersytetu w Gandawie pokazują, że największa grupa pochodzi z kierunków inżynierskich i ekonomicznych.
W przypadku inżynierów to zrozumiałe – komentuje Knockaert.
Jak wyjaśnia, tworzenie oprogramowania i aplikacji rzadko wymaga dużego kapitału początkowego, dzięki czemu próg wejścia pozostaje niski. Studenci kierunków ekonomicznych z kolei często już na wczesnym etapie rozwijają zainteresowanie biznesem.
Bardziej widoczna jest nierównowaga między kobietami a mężczyznami. Od 2017 r. liczba studentów-przedsiębiorców płci męskiej wzrosła ponad dwukrotnie – o 104 procent – podczas gdy wśród kobiet wzrost wyniósł 53 procent. W efekcie dwie trzecie wszystkich studentów prowadzących dziś działalność gospodarczą stanowią mężczyźni.
Frank Socquet, dyrektor działu badań UNIZO, uważa tę dysproporcję za niepokojącą. „Talent i ambicja są, ale młode kobiety wciąż napotykają więcej przeszkód, jeśli chodzi o zrobienie kroku w stronę przedsiębiorczości albo o wytrwanie w niej. Kobiety często przyjmują ostrożniejsze podejście, dłużej zwlekają z przedstawieniem pomysłu albo rozważają własną firmę dopiero po ukończeniu studiów” – mówi.
Knockaert wskazuje również na brak kobiecych wzorców jako jedno z możliwych wyjaśnień. Jak zauważa, trudno znaleźć kobiecy odpowiednik Marca Coucke’a. Federalna minister ds. małych przedsiębiorstw Eléonore Simonet z MR zapowiedziała już na jesień kampanię obejmującą roadshow poświęcony finansowaniu oraz działania komunikacyjne pokazujące przedsiębiorczynie odnoszące sukcesy.
Trzy czwarte we Flandrii, ale rosną też Bruksela i Walonia
Pod względem geograficznym Flandria pozostaje zdecydowanie najważniejszym regionem – mieszka tam trzech na czterech samozatrudnionych studentów. Od 2017 r. ich liczba wzrosła we Flandrii o 92 procent, wobec 61 procent w Walonii i 57 procent w Brukseli.
Rok 2025 był jednak wyjątkowo dobry dla dwóch pozostałych regionów. W Brukseli liczba studentów-przedsiębiorców wzrosła o 22 procent, a w Walonii o 18 procent. We Flandrii pozostawała natomiast praktycznie stabilna, zwiększając się zaledwie o 1 procent.
Najwięcej studentów-przedsiębiorców działa w wolnych zawodach i zawodach intelektualnych – 38,7 procent. Kolejne miejsca zajmują handel z wynikiem 30,5 procent oraz przemysł – 15 procent. Często są to łatwo dostępne formy jednoosobowej działalności, takie jak doradztwo, fotografia czy praca freelancera.
Nie jest jednak oczywiste, czy niewielkie firmy przetrwają po uzyskaniu dyplomu. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet w Gandawie na zlecenie agencji ds. innowacji i przedsiębiorczości VLAIO wykazały, że nieco poniżej 60 procent studentów-przedsiębiorców pozostaje aktywnych kilka lat później. Oznacza to, że mniej niż połowa zakończyła działalność, ale pozostają po niej inne korzyści: sieć kontaktów, praktyczne doświadczenie oraz – jak ujmuje to Knockaert – nastawienie na kreatywność i innowacyjność, przydatne również później w pracy najemnej.
Belgia w europejskim środku stawki
Z udziałem wynoszącym 11 procent wszystkich belgijskich samozatrudnionych poniżej 30. roku życia Belgia plasuje się w europejskim środku stawki – powyżej przeciętnej, ale bez pozycji lidera. Lepsze wyniki notują Francja i Holandia, natomiast nieco słabsze Niemcy.
UNIZO apeluje w związku z tym o dalsze uproszczenie statusu oraz wprowadzenie „siódmego roku przedsiębiorczości”, podczas którego młodzi ludzie mogliby zdobywać dodatkowe doświadczenie praktyczne.
Jedno konkretne ułatwienie już wprowadzono. Od października 2026 r. studenci będą mogli zachować status samozatrudnionego studenta również po ukończeniu 25 lat, zamiast automatycznie przechodzić na działalność gospodarczą jako główne zajęcie. Dla osób studiujących dłużej – na przykład na medycynie lub na studiach pomostowych – oznacza to zniesienie arbitralnej granicy wieku i związanych z nią formalności.
Każdy, kto w trakcie studiów zbuduje rentowną firmę, powinien móc sam zdecydować, kiedy przyszedł czas na kolejny krok – mówi Socquet.
Liczba studentów prowadzących firmy może więc w przyszłości nadal rosnąć. Przesłanie Francesca Duvala do osób, które chciałyby pójść podobną drogą, jest proste: najważniejsza jest wytrwałość.
Osoby mające wątpliwości mogą również spojrzeć na przykłady dwóch znanych przedsiębiorców, którzy zaczynali działalność podczas studiów: Fabiena Pinckaersa, założyciela walońskiego jednorożca Odoo, oraz Rolanda Duchateleta, człowieka stojącego między innymi za firmą Melexis.
Odporność to przede wszystkim to, czego nauczyła mnie przedsiębiorczość. Zawsze pojawią się przeszkody i momenty zwątpienia. Trzeba przez nie przebrnąć – podsumowuje Duval.