Olej opałowy podrożeje od października – opłata Promaz wzrasta pięciokrotnie
Gospodarstwa domowe ogrzewane olejem opałowym poniosą od 1 października 2026 r. dodatkowy koszt. Opłata Promaz, która jest już wliczona w cenę paliwa i zasila fundusz pokrywający koszty oczyszczania...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Gospodarstwa domowe ogrzewane olejem opałowym poniosą od 1 października 2026 r. dodatkowy koszt. Opłata Promaz, która jest już wliczona w cenę paliwa i zasila fundusz pokrywający koszty oczyszczania gruntów zanieczyszczonych wskutek wycieków ze zbiorników na mazut, wzrośnie pięciokrotnie. Przy niezmienionych cenach ropy oznacza to, że dostawa 2 000 litrów będzie kosztowała o 19,36 euro więcej.
Podwyżka następuje w momencie, gdy olej opałowy i tak już wyraźnie podrożał. W piątek 4 września 2026 r. maksymalna cena przy zamówieniu co najmniej 2 000 litrów osiągnęła 1,4553 euro za litr – był to najwyższy poziom od początku kwietnia.
Od wybuchu konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem napięcia na rynkach ropy naftowej dodatkowo podbijają ceny. Na początku marca olej opałowy podrożał już o 12 centów w ciągu jednego dnia, osiągając poziom 0,9563 euro za litr.
Z 4,84 do 24,20 euro przy 2 000 litrów
Obecnie opłata Promaz wynosi 0,002 euro za litr bez VAT. Przy dostawie 2 000 litrów daje to łącznie 4 euro bez podatku, czyli 4,84 euro po doliczeniu VAT.
Od 1 października stawka wzrośnie do 0,01 euro za litr bez VAT. W przypadku dostawy 2 000 litrów oznacza to 20 euro bez podatku, czyli 24,20 euro z VAT. Różnica między obecną a nową kwotą wyniesie więc 19,36 euro brutto. Oznacza to, że część tej opłaty konsumenci ponoszą już obecnie.
Skąd ta podwyżka
Promaz od kilku miesięcy zabiegał o ustalenie składki na poziomie 0,01 euro za litr. Trzy regiony wyraziły zgodę na taką stawkę, jednak federalne gabinety energii i gospodarki nie zaakceptowały tej kwoty. Od stycznia obowiązywała więc wyłącznie minimalna opłata przewidziana ustawą, wynosząca 0,002 euro za litr.
Pod koniec 2025 r. niedobór środków miał już konkretne konsekwencje – ponad 5 milionów euro wydatków nadal oczekiwało na zwrot.
Fundusz wskazywał wówczas, że dostępne środki wystarczą na zapewnienie jego funkcjonowania w najbliższych latach, jednak składka w wysokości 0,002 euro za litr nie pozwala zagwarantować stabilnego finansowania w dłuższej perspektywie.
Promaz spodziewa się rozpatrzenia około 3 000 spraw związanych z historycznymi zanieczyszczeniami, przy czym zdecydowana większość dotyczy terenów, na których prace oczyszczające dopiero trzeba przeprowadzić. Jednocześnie fundusz musi zwiększyć rezerwę przeznaczoną na pokrywanie kosztów nowych zanieczyszczeń, które mogą pojawić się w ciągu najbliższych 20 lat.
Otwarte pozostaje teraz pytanie, w jakim tempie dodatkowe finansowanie pozwoli rozpatrzyć sprawy, które nadal czekają na rozstrzygnięcie.