Kontroler De Lijn zaatakowany na stacji Antwerpen-Berchem – związki zawodowe domagają się kamer osobistych
Kontroler przewoźnika De Lijn został ranny w wyniku ataku, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w pobliżu stacji Antwerpen-Berchem w Antwerpii. Napastnikami byli trzej mężczyźni, którzy nie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Kontroler przewoźnika De Lijn został ranny w wyniku ataku, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w pobliżu stacji Antwerpen-Berchem w Antwerpii. Napastnikami byli trzej mężczyźni, którzy nie mieli ważnych biletów i zareagowali agresją, gdy poproszono ich o opuszczenie autobusu. Poszkodowany trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawę opisuje VRT, a przewoźnik zapowiedział, że przystąpi do postępowania jako strona.
Spis treści
Kontrola na linii 90 wymknęła się spod kontroli
Do zdarzenia doszło około godz. 19.00 w tunelu przy stacji Antwerpen-Berchem, gdzie kontrolerzy De Lijn sprawdzali bilety pasażerów linii 90. Jak poinformowała Kim Bastiaens z antwerpskiej policji, spośród czterech skontrolowanych mężczyzn trzech nie było w stanie okazać ważnego biletu.
Kontrolerzy zdecydowali wówczas, że grupa musi opuścić pojazd. Wtedy sytuacja zaczęła się zaostrzać. Według relacji policji dwóch mężczyzn, którzy zostali już wcześniej wylegitymowani i skontrolowani, nagle zaczęło zachowywać się agresywnie wobec jednego z kontrolerów i bić go. Chwilę później do ataku przyłączył się trzeci mężczyzna, który również zaczął zadawać ciosy pracownikom przewoźnika.
Policja przyjechała na miejsce i zatrzymała wszystkich czterech mężczyzn, a następnie przewiozła ich do budynku Mastergebouw. Jak przekazała Kim Bastiaens, przesłuchania mają zostać przeprowadzone w późniejszym terminie.
Poszkodowany w szpitalu
Ranny kontroler został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu dalszej pomocy medycznej. Jego stan nie zagraża życiu, jednak skutki ataku są poważne.
Jest w bardzo złym stanie psychicznym i przez pewien czas będzie nieobecny w pracy. Powrót do dobrego samopoczucia również zajmie mu trochę czasu – powiedziała rzeczniczka De Lijn Astrid Hulhoven.
Według Rudy’ego Mousa, przedstawiciela związku zawodowego Synova, dawniej ACLVB, napastnicy mieli również próbować udusić pracownika. Policja traktuje tę informację jako jeden ze szczegółów prowadzonego postępowania i na razie jej nie potwierdza.
Przewoźnik: to całkowicie nie do zaakceptowania
De Lijn stanowczo potępił atak, podkreślając, że zdarzenie wywołało duże poruszenie wśród pracowników przewoźnika.
To zdarzenie zrobiło ogromne wrażenie. Na nas i na współpracownikach. Jako przedsiębiorstwo transportowe, ale przede wszystkim jako zespół obecny na miejscu, jesteśmy mocno wstrząśnięci – przekazała Astrid Hulhoven.
Rzeczniczka dodała, że czyny te są na tyle ciężkie i poważne, że pozostają całkowicie nie do zaakceptowania. De Lijn zapowiedział, że przystąpi do sprawy jako strona, aby wzmocnić prowadzone postępowanie. Dalszy przebieg śledztwa pozostaje na razie otwarty.
Związkowcy: kamery osobiste obiecane ponad dwa lata temu
Związek zawodowy ACV Openbare Diensten – Vervoer domaga się pilnego wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa dla kontrolerów. Związkowcy przypominają, że zapowiadane wyposażenie pracowników w kamery osobiste, czyli bodycams, przeciąga się już od ponad dwóch lat.
Kamery osobiste nie są cudownym środkiem, ale mogą działać prewencyjnie, wspierać gromadzenie dowodów i dawać pracownikom większe poczucie bezpieczeństwa. To wyjątkowo frustrujące, że wciąż trzeba na nie czekać – stwierdził Jo Van der Herten z ACV Openbare Diensten – Vervoer.
Związek krytykuje również presję na zwiększanie wpływów z walki z jazdą bez biletu, wskazując na cele wyznaczone przez flamandzką minister mobilności Annick De Ridder (N-VA). Zdaniem związkowców zbyt dużo mówi się o liczbach i przychodach, a zdecydowanie za mało o osobach, które codziennie pracują w terenie. Jak podkreślają, ludzie są ważniejsi niż statystyki.
Minister liczy na federalną zgodę jeszcze w tym roku
Annick De Ridder również potępiła atak i odniosła się do postulatu dotyczącego kamer osobistych. Minister wyraziła nadzieję, że ostateczna zgoda władz federalnych na korzystanie z nich przez kontrolerów i kierowców zostanie wydana jeszcze w tym roku. Pozwoliłoby to rozpocząć ich wdrażanie na początku przyszłego roku.
Jak poinformowała, obecnie 87 procent autobusów zarządzanych bezpośrednio przez De Lijn jest wyposażonych w monitoring. W przypadku przewoźników działających na zlecenie odsetek ten wynosi 96 procent. Do końca 2027 r. kamery mają zostać zainstalowane we wszystkich autobusach De Lijn.
Kto na co dzień odpowiada za naszych pasażerów, zasługuje na maksymalną ochronę – podsumowała minister.