Belfius stanie przed sądem karnym za odmowę zwrotu pieniędzy ofierze phishingu – to precedens w Belgii
Bank Belfius stanie 30 listopada przed sądem karnym w Brukseli w związku z odmową zwrotu pieniędzy klientce, która padła ofiarą phishingu. Obowiązujące przepisy nakładają na banki obowiązek...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Bank Belfius stanie 30 listopada przed sądem karnym w Brukseli w związku z odmową zwrotu pieniędzy klientce, która padła ofiarą phishingu. Obowiązujące przepisy nakładają na banki obowiązek natychmiastowego zwrotu środków w przypadku nieautoryzowanych płatności, a instytucja chcąca powołać się na rażące niedbalstwo klienta powinna wystąpić do sądu. W praktyce banki niemal zawsze odmawiają tymczasowego zwrotu, zmuszając poszkodowanych do samodzielnego dochodzenia swoich praw. Zasady dotyczące obowiązkowego zwrotu mogą jednak w przyszłości zmienić się na poziomie europejskim.
Spis treści
Telefon rzekomo z Card Stop i strata 100 000 euro
W ubiegłym roku kobieta odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika serwisu Card Stop. Rozmówca poinformował ją o podejrzanych operacjach na koncie i zapewnił, że nadal można je zablokować, pod warunkiem wykonania kilku czynności przy użyciu czytnika karty. Schemat oszustwa był klasyczny, ale jego skutki już znacznie poważniejsze. Wykonując polecenia rzekomego pracownika Card Stop, kobieta umożliwiła oszustom wyprowadzenie z jej konta około 100 000 euro.
Zasada wynikająca z przepisów jest jednoznaczna. Jeśli dana płatność nie została autoryzowana przez klienta, bank powinien niezwłocznie zwrócić utracone środki. Może następnie próbować je odzyskać, ale pod warunkiem, że wystąpi do sądu i wykaże, iż klient dopuścił się rażącego niedbalstwa.
W praktyce banki bardzo często odmawiają tymczasowego zwrotu, uznając, że klient zaakceptował transakcję albo zachował się w sposób rażąco niedbały. W efekcie poszkodowanym często pozostaje jedynie samodzielne skierowanie sprawy do sądu. Tak było również w tym przypadku – Belfius odmówił wypłaty utraconej kwoty, co skłoniło klientkę do wszczęcia postępowania cywilnego.
Orzecznictwo coraz korzystniejsze dla poszkodowanych
W ostatnim czasie kilka sądów w podobnych sprawach nakazało bankom natychmiastowy zwrot środków, przynajmniej do czasu ustalenia w postępowaniu, w jakim zakresie klient ponosi odpowiedzialność za utratę pieniędzy.
Orzecznictwo coraz częściej przyjmuje również, że o zgodzie klienta można mówić wyłącznie wtedy, gdy świadomie zleca on przelew konkretnej kwoty na ściśle określony rachunek. W przypadku phishingu zdarza się to rzadko. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stoi z kolei na stanowisku, że uwierzytelnienia nie należy automatycznie utożsamiać ze zgodą na transakcję. Wszystko to zwiększa presję na sposób, w jaki banki traktują przypadki oszustw w bankowości cyfrowej.
Do sprawy doszedł jeszcze jeden element. Klientka pozwała Belfius także przed sąd karny. Mniej znany przepis przewiduje bowiem, że dostawca usług płatniczych, który nie przestrzega zasad obowiązujących w przypadku oszustwa, może popełniać wykroczenie. Proces karny przeciwko bankowi rozpocznie się 30 listopada przed francuskojęzycznym sądem karnym (tribunal correctionnel) w Brukseli.
Wysoka grzywna i znaczenie precedensu
Według dostępnych informacji będzie to pierwszy przypadek, w którym bank stanie przed sądem karnym w sprawie związanej z phishingiem. Potwierdzają to eksperci oraz Ombudsfin, czyli służba rzecznika rozstrzygająca spory między klientami a bankami. Belfius potwierdza istnienie postępowania, ale nie komentuje szerzej jego okoliczności. Teoretycznie bankowi grozi grzywna od kilku tysięcy euro do kwoty odpowiadającej określonemu procentowi jego rocznych obrotów.
Znaczenie sprawy może jednak wykraczać daleko poza wysokość potencjalnej kary. Wyrok skazujący mógłby stworzyć precedens dla całego sektora.
Prawdopodobnie skłoniłby banki do przestrzegania obowiązku tymczasowego zwrotu – ocenia Reinhard Steennot, profesor prawa bankowego i prawa konsumenckiego na Uniwersytecie w Gandawie (UGent).
Zdaniem ekspertów, gdyby banki zostały zmuszone do masowego zwracania pieniędzy ofiarom phishingu, pod presją znalazłoby się całe ich dotychczasowe podejście do bankowości cyfrowej.
Potraktują tę sprawę wyjątkowo poważnie – podkreśla Jean Cattaruzza z Ombudsfin.
Gwałtowny wzrost liczby skarg
Skala problemu szybko rośnie. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku odnotowano już dwa razy więcej skarg na banki związanych z phishingiem niż w całym 2025 r. Do końca lipca do Ombudsfin zgłosiło się 1 091 klientów, podczas gdy przez cały 2025 r. zarejestrowano 533 takie skargi. Niemal wszystkie dotyczą odmowy zwrotu utraconych pieniędzy przez bank, podobnie jak w opisanej sprawie.
Każdego dnia zgłaszanych jest ponad 40 000 prób phishingu, czyli o połowę więcej niż rok wcześniej. Aby przynajmniej częściowo zahamować ten niepokojący trend, minister ochrony konsumentów Rob Beenders (Vooruit) przedstawił latem wspólnie z bankami plan działania przeciwko phishingowi.
Sama zasada obowiązkowego zwrotu może jednak z czasem ulec zmianie. W najnowszym projekcie nowego europejskiego rozporządzenia o usługach płatniczych przewidziano możliwość odmowy zwrotu przez bank w sytuacji, gdy istnieją obiektywnie uzasadnione podejrzenia rażącego niedbalstwa po stronie klienta. Rozporządzenie nie zostało jednak jeszcze ostatecznie zatwierdzone.