Podatek od zysków kapitałowych blokuje rolowanie obligacji skarbowych – traci na tym państwo
Osoby, które we wrześniu 2025 r. kupiły roczne obligacje skarbowe (bon d’État), nie mogą bezpośrednio przenieść odzyskanego kapitału na nową emisję, która jest obecnie dostępna w subskrypcji....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Osoby, które we wrześniu 2025 r. kupiły roczne obligacje skarbowe (bon d’État), nie mogą bezpośrednio przenieść odzyskanego kapitału na nową emisję, która jest obecnie dostępna w subskrypcji. Powodem jest konieczność pobrania podatku od zysków kapitałowych – poinformowała Federalna Agencja Długu (Agence fédérale de la dette / Federaal Agentschap van de Schuld). W efekcie państwo nie pozyska od części drobnych inwestorów środków, po które będzie musiało sięgnąć na rynku, płacąc za nie więcej.
Spis treści
Koniec z automatycznym przedłużeniem
W ostatnich latach osoby kupujące roczne obligacje skarbowe bezpośrednio za pośrednictwem służby Wielkich Ksiąg prowadzonej przez Agencję Długu mogły wnioskować, aby w dniu wykupu zwrócone pieniądze zostały od razu zainwestowane w nową emisję. Dzięki temu nie musiały wykładać nowych środków, ponieważ kampania subskrypcyjna kończy się jeszcze przed terminem wykupu poprzednich papierów.
Tym razem takie rolowanie nie będzie możliwe. Agencja Długu musi bowiem pobrać podatek od zysku kapitałowego przy wykupie obligacji, których wartość zostanie zwrócona inwestorom w czwartek. Ponieważ wypłacana kwota będzie różnić się od kwoty wcześniej zainwestowanej, bezpośrednie przeniesienie środków na nowe obligacje przestaje być wykonalne.
Skąd wziął się zysk kapitałowy
Podatek objął obligacje skarbowe w wyniku przepisów przejściowych dotyczących aktywów finansowych nabytych przed 1 stycznia 2026 r., czyli przed wejściem w życie nowej daniny. W przypadku takich aktywów – a więc również rocznych obligacji z września 2025 r. – wartość nabycia zastępuje się wartością z 31 grudnia 2025 r.
W tamtym momencie roczne obligacje były notowane na rynku z niewielkim dyskontem. Kwota wypłacana w czwartek będzie więc obejmowała niewielki zysk kapitałowy w stosunku do wartości referencyjnej z końca 2025 r. Od tej różnicy Agencja Długu ma obowiązek pobrać podatek.
„Wszystko próbowaliśmy”
W zeznaniu podatkowym za 2027 r. inwestorzy będą mogli powołać się na rzeczywistą wartość nabycia obligacji z września 2025 r. i odzyskać wcześniej pobrany podatek. Do tego czasu potrącenie daniny u źródła uniemożliwi im jednak bezpośrednie ponowne ulokowanie całego kapitału w nowych obligacjach.
„Opracowanie odrębnej procedury reinwestycji wyłącznie dla obligacji sprzed 2026 r. było praktycznie niemożliwe” – przyznaje Jean Deboutte, dyrektor w Agencji Długu. „Wszystko próbowaliśmy. Zapytaliśmy ministra finansów i administrację podatkową, co możemy zrobić. Odpowiedź: nic. Podatek musi więc zostać pobrany. To trochę niefortunne.”
Środki, których państwo belgijskie nie pozyska od licznych drobnych inwestorów z powodu tej sytuacji, będzie musiało zdobyć na rynku od inwestorów instytucjonalnych. Takie finansowanie zwykle wiąże się z nieco wyższymi kosztami odsetkowymi.
Podatek u źródła zostanie pobrany również w przypadku obligacji z września 2025 r. kupionych za pośrednictwem banków. Wyjątek stanowią inwestorzy, którzy wybrali opcję opt-out, czyli zrezygnowali z poboru podatku u źródła i samodzielnie wykazują zyski kapitałowe w zeznaniu podatkowym.
Banki dają radę tam, gdzie agencja nie może
Mimo podatku część banków umożliwia klientom bezpośrednie przeniesienie wartości starych obligacji na nowe. „Wykup obligacji z 2025 r. następuje na rachunku gotówkowym klienta 4 września” – wyjaśniają przedstawiciele Belfiusa. „Subskrypcja nowej obligacji jest opłacana tego samego dnia, 4 września. Nie ma więc żadnego przesunięcia.” Podobne rozwiązanie stosuje BNP Paribas Fortis. KBC i ING nie oferują natomiast specjalnego mechanizmu reinwestowania środków z wykupionych obligacji.
W odróżnieniu od Agencji Długu banki mają tę przewagę, że dysponują depozytami klientów. Dzięki temu mogą pokryć różnicę między pierwotnie zainwestowaną kwotą a zwróconym kapitałem pomniejszonym o pobrany podatek.
Powrót rolowania od emisji z 2026 r.
Agencja Długu może zetknąć się z podobnym problemem pod koniec 2026 r., ponieważ obligacje wyemitowane na początku grudnia 2025 r. również były notowane 31 grudnia z niewielkim dyskontem. W przypadku papierów emitowanych od 2026 r. możliwość rolowania ma natomiast zostać przywrócona. Nie powstanie przy nich zysk kapitałowy wynikający z przepisów przejściowych, ponieważ decydująca będzie rzeczywista wartość nabycia.
„Będzie to szczególnie ważne przy reinwestowaniu obecnej rocznej obligacji, która cieszy się powodzeniem” – podsumowuje Jean Deboutte. W poniedziałek roczne i dziesięcioletnie obligacje skarbowe przyciągnęły już 887 milionów euro subskrypcji. Ostateczny wynik kampanii będzie znany w piątek.
Ile zostanie w kieszeni inwestora
Jak wygląda to w praktyce, pokazuje konkretny przykład. Na początku września 2025 r. osoba prywatna inwestuje 10 000 euro w roczną obligację skarbową kupioną bezpośrednio w Agencji Długu. Według danych Euronext 31 grudnia 2025 r. papier był notowany na poziomie 99,60 procent wartości nominalnej, co oznacza, że wartość referencyjna portfela na koniec 2025 r. wynosi 9 960 euro.
W dniu wykupu, 4 września 2026 r., zwrócony kapitał wyniesie 10 000 euro. Oznacza to zysk kapitałowy w wysokości 40 euro. Agencja Długu musi więc pobrać podatek w wysokości 10 procent od tego zysku, czyli 4 euro.
Obligacja ma ponadto kupon w wysokości 1,90 procent brutto. Należne odsetki wynoszą 190 euro, ale są objęte podatkiem u źródła od dochodów kapitałowych w wysokości 30 procent. Kwota netto wypłacanych odsetek wynosi zatem 133 euro. Łącznie 4 września 2026 r. inwestor otrzyma z Agencji Długu 10 129 euro, czyli zainwestowany kapitał powiększony o odsetki i pomniejszony o pobrane podatki.
W 2027 r. inwestor będzie mógł wykazać w zeznaniu podatkowym, że we wrześniu 2025 r. nabył obligację po 100 procent wartości nominalnej, i odzyskać 4 euro podatku od zysku kapitałowego. Po zwrocie tej kwoty, pod koniec 2027 r. lub w 2028 r., będzie miał ostatecznie w kieszeni 10 133 euro.