De Wever o oszczędnościach budżetowych – „Nie śpię dobrze i dużo o tym myślę”
Premier Bart De Wever mówił w poniedziałek rano na antenie Bel RTL o swoich odczuciach związanych z oszczędnościami budżetowymi, które rząd będzie musiał przyjąć w najbliższych tygodniach. „Nie śpię...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Premier Bart De Wever mówił w poniedziałek rano na antenie Bel RTL o swoich odczuciach związanych z oszczędnościami budżetowymi, które rząd będzie musiał przyjąć w najbliższych tygodniach. „Nie śpię dobrze i dużo o tym myślę” – przyznał szef rządu. Do 2029 r. rząd musi jeszcze znaleźć 10 miliardów euro. O wypowiedziach premiera informuje dziennik L’Echo.
Zmiany dotkną większości mieszkańców
Zdaniem De Wevera trudno będzie uniknąć sytuacji, w której podejmowane działania dotkną większości społeczeństwa.
„Rzeczywistość jest taka, że jesteśmy w sytuacji, w której wszyscy odczują konsekwencje tego, co robimy, niezależnie od tego, jak to zrobimy” – wyjaśnił.
Premier zwrócił również uwagę, że gdy państwo szuka dodatkowych dochodów, między innymi poprzez podatki, często wskazuje się na najbogatszych podatników.
„Jeśli szukamy dochodów, to będą dochody od ludzi bogatych. A ktoś bogaty to zawsze ktoś bogatszy od ciebie. Ty nigdy nie jesteś bogaty, to ktoś inny, bogatszy od ciebie, ma zapłacić rachunki” – stwierdził.
Trudności finansowe w całej Europie
De Wever uważa jednak, że społeczeństwo jest wystarczająco „dojrzałe”, aby zmierzyć się z koniecznymi oszczędnościami. W jego ocenie mieszkańcy są też bardziej świadomi trudnej sytuacji finansowej Belgii i Europy, niż sądzą politycy.
„Cała Europa jest w trudnej sytuacji, świat zmienia się bardzo szybko, a Europa stała się starym kontynentem. Chińczycy i Amerykanie nas wyprzedzają, nie jesteśmy już na szczycie w innowacyjności ani w produktywności, więc dostajemy ciosy ze wszystkich stron” – powiedział premier.
Szef rządu odniósł się również do europejskiej obronności.
„Nie jesteśmy w stanie zająć się własną obroną, jesteśmy cały czas upokarzani” – powiedział. „Ludzie bardzo dobrze wiedzą, że musimy ruszyć z miejsca i że zwłaszcza w Belgii jesteśmy w poważnych trudnościach.”