Transavia rozbudowuje bazę w Zaventem – czwarty samolot i cztery nowe połączenia z Brukseli
Niskokosztowa linia Transavia, należąca do grupy Air France-KLM, zdecydowała się mocniej zaznaczyć swoją obecność w Brukseli. Na lotnisku Brussels Airport w Zaventem stacjonować będzie czwarty...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Niskokosztowa linia Transavia, należąca do grupy Air France-KLM, zdecydowała się mocniej zaznaczyć swoją obecność w Brukseli. Na lotnisku Brussels Airport w Zaventem stacjonować będzie czwarty samolot przewoźnika, a siatka połączeń zostanie rozszerzona o cztery nowe kierunki – informuje dziennik L’Echo. Istotną zmianą jest również utworzenie w Belgii bazy dla personelu pokładowego, dzięki czemu port w Zaventem stał się pełnoprawną bazą operacyjną linii.
Spis treści
Nowe kierunki z Zaventem
Połączenie do Porto od 14 grudnia było już wcześniej zapowiadane, ponieważ bilety trafiły do sprzedaży. Siatkę Transavii w Zaventem powiększą także Saloniki, Heraklion w Grecji oraz Ponta Delgada w Portugalii. Loty na tych trasach mają rozpocząć się w przyszłym sezonie letnim.
Stacjonowanie samolotu w danym porcie tworzy miejsca pracy na miejscu, a także pozwala przewoźnikowi wykorzystywać pierwszą falę porannych odlotów i wieczornych przylotów w Brukseli. Wcześniej w tym roku linia zdecydowała ponadto o ulokowaniu w Belgii personelu pokładowego.
Koszty i ograniczenia w Amsterdamie
O planach przewoźnika informowała już wcześniej holenderska prasa. Według tych doniesień Transavia ponosi wysokie koszty zakwaterowania swoich pilotów w Brukseli i próbuje je ograniczyć, tworząc w Belgii własne załogi.
Linia musi również brać pod uwagę ograniczenia obowiązujące na lotnisku Amsterdam Schiphol, gdzie funkcjonuje limit liczby operacji lotniczych. Baza w Brukseli pozwala przewoźnikowi dodatkowo dotrzeć do nowej grupy potencjalnych klientów.
- Wraz z otwarciem w pełni lokalnej bazy dla załóg Bruksela stała się pełnoprawnym portem macierzystym. Obserwujemy, że coraz więcej belgijskich klientów wybiera Transavię i docenia naszą ofertę. Nadal inwestujemy więc w przystępną i atrakcyjną ofertę, w naszych pracowników oraz w siatkę połączeń – mówi dyrektor generalny Transavii Paul Terstegge.
W Brukseli przewoźnik liczy nie tylko na klientów z Belgii, ale również z południa Holandii. Coraz więcej z nich wybiera Zaventem, co pozwala uniknąć zatłoczenia w holenderskich portach, między innymi na parkingach.
Z Brukseli Transavia oferuje połączenia z wieloma kierunkami w południowej Europie i Maroku, a także z Reykjavikiem.
Odwrotny kierunek niż u Ryanaira
Z rozwoju przewoźnika zadowolony jest szef Brussels Airport Arnaud Feist. Ekspansja Transavii kontrastuje bowiem z ograniczaniem działalności Ryanaira w Brukseli.
- Transavia kontynuuje wzrost w Belgii. To nie tylko dobra wiadomość dla naszych pasażerów, ale również czynnik sprzyjający dostępności komunikacyjnej naszego kraju i zatrudnieniu na lotnisku – podkreśla Arnaud Feist.
Rozwój spółki zależnej Air France-KLM w Brukseli zwraca uwagę również dlatego, że obie główne linie grupy pozostają silnie związane ze swoimi macierzystymi portami narodowymi.