Susza uderza w belgijskie rolnictwo – „Kukurydza usycha na pniu”
Utrzymująca się w Belgii susza od tygodni coraz mocniej odbija się na rolnictwie, a straty rosną z dnia na dzień. Problemy dotyczą zarówno upraw polowych, jak i szklarniowych, a szczególnie produktów...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Utrzymująca się w Belgii susza od tygodni coraz mocniej odbija się na rolnictwie, a straty rosną z dnia na dzień. Problemy dotyczą zarówno upraw polowych, jak i szklarniowych, a szczególnie produktów zbieranych pod koniec lata: pomidorów, kukurydzy i ziemniaków. Rolnicy mówią o spadku plonów i pogorszeniu jakości zbiorów, natomiast federacja handlu Comeos ostrzega, że jeśli taka pogoda utrzyma się dłużej, może to oznaczać mniejszą dostępność owoców i warzyw w sklepach oraz wzrost cen.
Spis treści
Pomidory z ukrytymi uszkodzeniami
We wtorek rano Dylan D’heygere zajmował się uprawą pomidorów. Młody warzywnik prowadzi produkcję sezonowych warzyw i truskawek w krótkim łańcuchu dostaw na rodzinnej ziemi w gospodarstwie Bois d’Apechau w Braine-le-Château. Jak mówi, straty są bardzo duże zarówno w uprawach gruntowych, jak i pod osłonami, ponieważ kwiaty zamierają.
Tego lata termometr na podwórzu gospodarstwa wskazał już 39,9 stopnia. W szklarniach temperatura bez problemu przekraczała 40 stopni.
W przypadku pomidorów warzywnik szacuje spadek produkcji na 25 procent, a skutki upałów przybierają różne formy. W klasycznych odmianach z zewnątrz nie widać uszkodzeń, ale po przekrojeniu owocu w środku pojawia się białe koło. W odmianie bawole serce wierzchołek jest bardzo dobrze dojrzały, natomiast okolice szypułki pozostają żółtawe, a nawet zielonkawe. Z kolei w pomidorach koktajlowych często pojawia się sucha zgnilizna wierzchołkowa, widoczna w postaci plam w dolnej części owocu.
Kukurydza bez kolb
Wśród upraw wielkoobszarowych największe obawy dotyczą obecnie kukurydzy, która właśnie w tym okresie potrzebuje wody do prawidłowego wykształcenia ziaren. Jak wyjaśnia Florian Poncelet, przewodniczący federacji młodych rolników FJA, niektóre rośliny w ogóle nie wytworzą kolb. We Francji w części regionów rozpoczęto już zbiór kukurydzy na kiszonkę i okazało się, że ziarna nie ma.
Poncelet mówi wprost o katastrofie. Jego zdaniem w niektórych regionach obfite opady w ciągu dwóch tygodni mogłyby jeszcze uratować sytuację, ale w innych jest już za późno i kukurydza usycha na pniu. Dotyczy to między innymi regionu Famenne, w okolicach Beauraing i Marche, gdzie warstwa gleby jest cienka, a jej zdolność do zatrzymywania wody niewielka.
Kolejnym powodem do niepokoju jest trawa. Łąki są obecnie żółte lub brązowe zamiast zielonych. Dwa pierwsze pokosy wypadły na szczęście przyzwoicie, dzięki czemu udało się zgromadzić część zapasów, ale trzeciego pokosu nie będzie. Przewodniczący FJA liczy, że zwierzęta uda się utrzymać na zewnątrz do 3 lub 4 grudnia. Część hodowców będzie jednak zmuszona kupić siano, choć problemem pozostaje jego dostępność.
Zbyt małe ziemniaki
Susza uderza także w kolejny ważny filar belgijskiego rolnictwa, czyli sektor ziemniaczany, obejmujący 108 000 hektarów upraw i ponad pięć milionów ton produkcji rocznie. Jak wskazuje Florian Poncelet, rośliny wysychają zbyt szybko, przez co ziemniaki będą za małe, a plony słabe.
Rolnicy liczą jednak, zgodnie z prawami rynku, na wzrost cen. Dotyczy to przynajmniej tej części produkcji, która nie została objęta kontraktem zawartym na długo przed tym, zanim znane były warunki pogodowe w danym sezonie. Jak zastrzega młody rolnik, osoby posiadające umowy mogą jedynie liczyć, że warunki kontraktu okażą się korzystne. Nadal muszą jednak wywiązać się z zapisów dotyczących ilości, jakości i kalibru dostarczanych ziemniaków.
Sytuacja w innych uprawach również jest trudna. Pilnie wody potrzebują buraki, które zaczynają zamierać. Zboża zostały skoszone dwa tygodnie temu, a uzyskane plony okazały się bardzo nierówne.
Pod koniec tygodnia temperatury mają ponownie przekroczyć 30 stopni, a opadów nadal nie widać. Jak zauważa Poncelet, rolnicy znów będą jeździć po pastwiskach z beczkowozami, aby dostarczać wodę zwierzętom. Podczas wcześniejszych fal upałów w tym roku odnotowano już zwiększoną śmiertelność w stadach.
Kwestia finansowa
Czy są uprawy, którym obecna pogoda sprzyja? W gospodarstwie Bois d’Apechau Dylan D’heygere jest zadowolony z produkcji cukinii i papryki. Dobre były również zbiory truskawek, których sezon stara się przedłużyć do momentu, gdy główną rolę przejmą pomidory. Dzięki spadkowi temperatur w ostatnich dniach ogórki gruntowe i korniszony wreszcie zaczęły dawać normalne plony.
„Młodzi warzywnicy, którzy zainwestowali w swój pierwszy sezon, mocno to odczują. Trzeba mieć solidne rezerwy finansowe, żeby wytrzymać” – mówi Dylan D’heygere.
Kilka tygodni temu warzywnik wysadził sałaty i kalarepę, które otrzymuje jako rozsady co dwa tygodnie zgodnie z zamówieniami złożonymi jeszcze w styczniu. Rośliny posadzone w piątek wieczorem już w niedzielę były całkowicie spalone. Sześćset sztuk sałaty nadawało się wyłącznie do wyrzucenia.
Rolnik szuka sposobów na ograniczenie strat. Interesuje się siatkami cieniującymi, a we Francji widział również instalacje zamgławiające. Rozważa zastąpienie zewnętrznego zraszania systemem nawadniania kropelkowego, jednak w takim przypadku przewody znalazłyby się w przejściach, co utrudniłoby odchwaszczanie. Sam nie chce przy tym przechodzić na środki chemiczne.
Dylan D’heygere co roku prowadzi notatki, próbując ustalić, czy pewne zjawiska pogodowe pojawiają się cyklicznie. Ma wrażenie, że występują cykle trzyletnie, choć nie wyklucza, że jest to jedynie przypadek. Gdyby jego obserwacja się potwierdziła, przyszłe lato powinno być wilgotne.
Skutki dla konsumentów
Na razie susza nie wpływa jeszcze na zaopatrzenie sklepów – wynika z oceny federacji Comeos. „Jeśli sierpniowa pogoda utrzyma się tak jak w lipcu, ryzykujemy mniejsze ilości owoców i warzyw, co doprowadzi do wzrostu cen” – wskazuje Pascal De Greef, prezes belgijskiej federacji handlu Comeos.