Europejska akcja kontroli prędkości na drogach – dlaczego radary wciąż są niezbędne
Do 9 sierpnia na europejskich drogach trwa skoordynowana akcja kontroli prędkości, organizowana przez policyjną sieć Roadpol w okresie największego natężenia wakacyjnych wyjazdów. Jak przypomina...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Do 9 sierpnia na europejskich drogach trwa skoordynowana akcja kontroli prędkości, organizowana przez policyjną sieć Roadpol w okresie największego natężenia wakacyjnych wyjazdów. Jak przypomina dziennik Le Soir, podczas poprzedniej edycji ponad 100 000 kierowców zostało zarejestrowanych przez radary i ukaranych mandatami. Nadmierna prędkość pozostaje w całej Europie jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, a dane instytutu bezpieczeństwa drogowego Vias pokazują, dlaczego kontrole nadal są potrzebne.
Spis treści
Prędkość jako główny czynnik ryzyka
Według instytutu Vias nadmierna prędkość lub prędkość niedostosowana do warunków odpowiada za co trzeci śmiertelny wypadek na drogach. Do pozostałych najważniejszych czynników ryzyka należą prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków oraz brak koncentracji za kierownicą. Zależność między prędkością a liczbą ofiar śmiertelnych jest dobrze udokumentowana: im szybciej porusza się pojazd, tym większe jest prawdopodobieństwo wypadku i tym poważniejsze mogą być jego konsekwencje.
Aby stworzyć zagrożenie dla siebie i innych, nie trzeba rozwijać bardzo wysokiej prędkości na autostradzie. W mieście ryzyko śmierci pieszego potrąconego przez samochód jadący 50 km/h jest sześć razy większe niż w przypadku potrącenia przez pojazd poruszający się 30 km/h. Wynika to między innymi z długości drogi hamowania. Przy 50 km/h jest ona dwukrotnie dłuższa niż przy 30 km/h i wynosi odpowiednio 26 oraz 13 metrów.
Mimo tych zagrożeń ponad jedna czwarta mieszkańców Belgii, czyli 26 procent, przyznaje, że kilka razy w miesiącu przekracza dozwoloną prędkość – wynika z danych Vias. Co dziesiąty kierowca, czyli 9 procent, robi to kilka razy w tygodniu, a 3 procent przekracza ograniczenia codziennie. Widoczna jest jednak poprawa. W ciągu pięciu lat odsetek osób deklarujących codzienne przekraczanie prędkości zmniejszył się o połowę – z 6 procent w 2020 r. do 3 procent w 2025 r. Spada również liczba ofiar śmiertelnych. W ubiegłym roku na belgijskich drogach zginęło 445 osób, najmniej od początku prowadzenia pomiarów. Do realizacji długoterminowego celu „zero ofiar śmiertelnych na drogach do 2050 roku” wciąż pozostaje daleka droga, ale tendencja jest pozytywna.
Radary – skuteczne, choć nie jedyne narzędzie
Radary pozostają jednym z najważniejszych narzędzi służących ograniczaniu nadmiernej prędkości, choć nie są jedynym rozwiązaniem. Jak wskazuje Vias w najnowszym barometrze bezpieczeństwa drogowego, spadek liczby ofiar wynika również z tego, że do wypadków dochodzi obecnie zazwyczaj przy niższych prędkościach, co zmniejsza ich skutki. Na poprawę wpływa wiele elementów, między innymi rosnąca liczba stref z ograniczeniem prędkości, częstsze kontrole oraz coraz szersze stosowanie systemów wspomagania kierowcy, które pomagają zapobiegać wypadkom lub ograniczać prędkość uczestniczących w nich pojazdów.
Instytut Vias podkreśla także znaczenie odpowiednio zaprojektowanej infrastruktury, która skłania kierowców do intuicyjnego dostosowania prędkości do obowiązujących ograniczeń. Chodzi między innymi o zwężenia jezdni, ronda i progi zwalniające. Skuteczność całego systemu zwiększają również kampanie edukacyjne, szkolenia i ewentualne kursy dla kierowców regularnie łamiących przepisy. Ważna jest ponadto spójność ograniczeń prędkości oraz ich dopasowanie do konkretnego miejsca, na przykład centrum miasta lub okolic szkoły.
Kontrole obejmują zarówno klasyczne radary rejestrujące przekroczenie prędkości w jednym punkcie, na przykład przed niebezpiecznym zakrętem, jak i radary odcinkowe, które mierzą średnią prędkość na dłuższym fragmencie drogi. Ich skuteczność potwierdzają nie tylko specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego, ale także firmy działające w sektorze mobilności, takie jak Coyote. Dane zbierane od użytkowników tej firmy wskazują, że radary odcinkowe wpływają na sposób jazdy nie tylko na kontrolowanym fragmencie, lecz także po jego opuszczeniu.
Jak wybiera się miejsca na nowe radary
Potwierdzona skuteczność urządzeń pomiarowych sprawia, że władze wszystkich regionów Belgii rozbudowują ich sieć. Walonia niedawno zaktualizowała swoje plany w tym zakresie. Do końca roku ma tam zostać zainstalowanych 140 nowych urządzeń, w tym 40 radarów odcinkowych. Docelowo, do końca obecnej kadencji władz regionalnych, ich łączna liczba ma wzrosnąć do 600.
Nowe radary spotykają się z zainteresowaniem burmistrzów, którym zależy na zwiększeniu bezpieczeństwa mieszkańców. Zapotrzebowanie na urządzenia przekracza jednak możliwości budżetowe, a niekiedy także rzeczywiste potrzeby związane z bezpieczeństwem. Z tego powodu wnioski składane przez gminy i strefy policji są oceniane między innymi na podstawie prędkości rejestrowanych podczas wcześniejszych kontroli, danych o wypadkach z ostatnich pięciu lat oraz bliskości miejsc szczególnie wrażliwych, takich jak szkoły, szpitale i obiekty sportowe.
Wśród kryteriów nie uwzględnia się natomiast możliwości zwiększenia dochodów gminy, choć planowane jest przekazywanie gminom części wpływów z mandatów nakładanych przez radary znajdujące się na ich terenie. W Walonii władze chcą jednocześnie uniknąć nadużyć zgłaszanych we Flandrii, gdzie obsługa systemów pomiaru prędkości bywa powierzana prywatnym firmom. „W naszym projekcie stwierdzanie wykroczeń pozostanie w rękach regionalnego organu publicznego. Nie ma mowy o przekazaniu tego zadania prywatnemu operatorowi” – zapewnia gabinet ministra mobilności Walonii François Desquesnesa z partii Les Engagés.
Na ryzyko nadużyć we Flandrii zwraca uwagę również Vias. „To zagrożenie dla zaufania mieszkańców, jeśli poczują się oszukani” – komentuje rzecznik instytutu Benoit Godard. „We Flandrii poszliśmy zbyt szybko i zbyt daleko. Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wnioski”.