Postrzelił znajomego przy dawnym dworcu w Diksmuide – sąd odmówił zamiany aresztu na dozór elektroniczny
Mieszkaniec Koekelare, który pod koniec maja postrzelił znajomego w pobliżu dawnego budynku dworca w Diksmuide, pozostanie w areszcie przez co najmniej kolejny miesiąc – informuje VRT. Izba...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Mieszkaniec Koekelare, który pod koniec maja postrzelił znajomego w pobliżu dawnego budynku dworca w Diksmuide, pozostanie w areszcie przez co najmniej kolejny miesiąc – informuje VRT. Izba doradcza sądu w Veurne odrzuciła wniosek o zwolnienie mężczyzny i objęcie go dozorem elektronicznym, mimo że postępowanie przygotowawcze jest już praktycznie zakończone. Podejrzany odpowiada za usiłowanie zabójstwa.
Strzał przez drzwi wejściowe
Do zdarzenia doszło w drugi dzień Zielonych Świątek, 25 maja, około godz. 5.00. Dwudziestoczteroletni mieszkaniec Koekelare postrzelił 31-letniego mężczyznę przed domem znajdującym się w dawnym budynku dworca w Diksmuide. Poszkodowany został trafiony w brzuch. Obecnie jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Według ustaleń śledczych strzał zakończył nocne spotkanie, które wymknęło się spod kontroli w domu podejrzanego w Koekelare. Obaj mężczyźni pili tam alkohol wraz z innymi znajomymi. W pewnym momencie doszło między nimi do kłótni, po której mieszkaniec Diksmuide został wyproszony z domu. Niedługo później gospodarz ruszył za nim, ponieważ podejrzewał, że 31-latek zabrał ze sobą również biżuterię.
Przed domem poszkodowanego sprzeczka miała wybuchnąć ponownie. Wtedy 24-latek z Koekelare oddał strzał w stronę drzwi wejściowych z przerobionego pistoletu alarmowego. Mieszkaniec Diksmuide znajdował się po drugiej stronie drzwi i został trafiony w brzuch.
Sąd odrzucił wniosek obrony
We wtorek podejrzany stanął przed izbą doradczą sądu w Veurne. Jego adwokat Maxime Van Winkel zwrócił się o zwolnienie klienta z aresztu i objęcie go dozorem elektronicznym.
„Naszym zdaniem dalsze przetrzymywanie go w areszcie nie ma sensu, skoro śledztwo zostało zakończone. Mój klient przyznał się do swojego udziału, ale podtrzymuje, że nigdy nie chciał tego mężczyzny postrzelić” – argumentował obrońca.
Sąd nie uwzględnił wniosku i odmówił zastosowania dozoru elektronicznego. Mężczyzna pozostanie więc w areszcie przez co najmniej kolejny miesiąc. Do czasu wydania prawomocnego wyroku przysługuje mu domniemanie niewinności.