Flandria hamuje rozwój odcinkowych pomiarów prędkości – w Walonii sieć kamer nadal rośnie
Rząd Flandrii chce ściślej kontrolować rozwój systemów odcinkowego pomiaru prędkości. We Flandrii jest ich obecnie dwanaście razy więcej niż w Walonii, dlatego gminy muszą wykazać, że nowe urządzenia...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Rząd Flandrii chce ściślej kontrolować rozwój systemów odcinkowego pomiaru prędkości. We Flandrii jest ich obecnie dwanaście razy więcej niż w Walonii, dlatego gminy muszą wykazać, że nowe urządzenia rzeczywiście poprawią bezpieczeństwo drogowe. Tymczasem w Walonii sieć takich kamer nadal się rozbudowuje – informuje dziennik L’Echo. Od początku obecnej kadencji Region Flamandzki odrzucił trzy czwarte złożonych wniosków.
Spis treści
W przeciwieństwie do południa kraju odcinkowe pomiary prędkości rozwijają się we Flandrii bardzo szybko. W ciągu dwóch lat ich liczba wzrosła pięciokrotnie – z 246 urządzeń w 2023 r. do 1 233 w 2025 r. Każda flamandzka gmina ma obecnie średnio cztery takie punkty kontroli prędkości. Zdaniem części obserwatorów to zdecydowanie za dużo, a rozbudowa sieci ponownie wywołała dyskusję o tym, gdzie kończy się troska o bezpieczeństwo, a zaczyna finansowa opłacalność kontroli.
Wyraźne różnice między regionami
W Walonii działa obecnie tylko 97 odcinkowych pomiarów prędkości, a w Brukseli 12. Należy jednak uwzględnić, że tereny miejskie znacznie gorzej nadają się do instalowania tego rodzaju urządzeń niż otwarte odcinki dróg.
W Walonii sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Minister ds. mobilności François Desquesnes (Les Engagés) uznał rozwój odcinkowych pomiarów prędkości za jeden ze swoich priorytetów. W sierpniu ma zostać uruchomionych około 50 nowych urządzeń. Minister zakłada instalowanie 150 nowych fotoradarów rocznie, w tym 40 odcinkowych, co oznacza około 600 urządzeń do końca kadencji.
Walońskie gminy i strefy policji złożyły blisko 350 wniosków. Region analizuje je według trzech kryteriów: prędkości rejestrowanych podczas wcześniejszych kontroli, statystyk wypadków z ostatnich pięciu lat oraz bliskości miejsc szczególnie wrażliwych, takich jak szkoły, szpitale i obiekty sportowe.
Flandria ogranicza rozwój sieci
Także we Flandrii instalacja odcinkowego pomiaru prędkości na drodze regionalnej wymaga zgody Regionu. Uzyskanie takiego pozwolenia staje się jednak coraz trudniejsze – od początku kadencji odrzucono trzy czwarte wniosków.
To skutek polityki flamandzkiej minister ds. mobilności Annick De Ridder (N-VA), która chce ściślej uregulować rozwój systemu. Na początku kadencji zapowiedziała, że do lata 2026 r. wszystkie działające odcinkowe pomiary prędkości zostaną ocenione pod kątem zasadności dalszego funkcjonowania. Podstawą oceny ma być liczba wypadków z obrażeniami ciała odnotowanych w ciągu ostatnich trzech lat.
Próba zahamowania rozwoju sieci nie spotkała się jednak z powszechną aprobatą. W interpelacji skierowanej w ubiegłym tygodniu do minister De Ridder posłanka An Christiaens (CD&V) wyraziła zaniepokojenie obranym kierunkiem. „Kiedy gmina składa wniosek o instalację odcinkowego pomiaru prędkości, nie robi tego pochopnie. Zwykle wyraża w ten sposób realną troskę o poprawę bezpieczeństwa drogowego. Region mógłby wykazać więcej zaufania wobec władz lokalnych” – oceniła.
Vias: liczba wypadków spada o połowę
Instytut bezpieczeństwa drogowego Vias uważa, że odcinkowe pomiary prędkości potwierdziły swoją skuteczność. „Tam, gdzie je zainstalowano, liczba wypadków spada o 50 procent” – podkreśla rzecznik instytutu Benoit Godart. Jego zdaniem to głównie dzięki tym urządzeniom ograniczenia prędkości na walońskich autostradach są obecnie przestrzegane lepiej niż kilka lat temu.
Rzecznik przyznaje jednocześnie, że część gmin ma skłonność do instalowania zbyt wielu kamer. Dotyczy to zwłaszcza samorządów, które przekazały zarządzanie systemami prywatnym firmom otrzymującym wynagrodzenie zależne od liczby wystawionych mandatów. W takim kontekście dążenie Regionu do uporządkowania sytuacji jest jego zdaniem zrozumiałe.
Benoit Godart zaznacza również, że decyzje gmin powinny opierać się na obiektywnych kryteriach, a nie na pojedynczych postulatach, na przykład mieszkańca, któremu przeszkadza ruch samochodowy przed domem.
Touring: prędkość nie jest jedyną przyczyną wypadków
Stowarzyszenie kierowców Touring w pełni popiera zamiar minister De Ridder, by ograniczyć tempo rozwoju sieci. „Urządzenia te muszą odpowiadać na rzeczywisty problem bezpieczeństwa drogowego i nie mogą stawać się źródłem dochodów dla władz lokalnych” – podkreśla rzecznik Touringu Danny Smagghe.
Jak przypomina, nie wszystkie wypadki są skutkiem nadmiernej prędkości. Kamera nie naprawi zniszczonej jezdni, źle zaprojektowanego skrzyżowania, nieczytelnego zakrętu, startego oznakowania poziomego, niewystarczającego oświetlenia ani braku odpowiednich zabezpieczeń dla niechronionych uczestników ruchu.
Rzecznik powołuje się także na badania międzynarodowe, z których wynika, że poprawa infrastruktury może mieć w ograniczaniu liczby ciężkich i śmiertelnych wypadków znaczenie co najmniej równie duże jak zautomatyzowane kontrole, a w niektórych przypadkach nawet większe.