Tragedia w byłym kamieniołomie tuż za granicą – nie żyje 14-latek z Binche
Czternastoletni chłopiec z Binche zginął w poniedziałek po południu we Francji, zaledwie kilka kroków od granicy z Belgią. Nastolatek spędzał tam wakacje z rodziną. O tragedii informuje francuski...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Czternastoletni chłopiec z Binche zginął w poniedziałek po południu we Francji, zaledwie kilka kroków od granicy z Belgią. Nastolatek spędzał tam wakacje z rodziną. O tragedii informuje francuski dziennik La Voix du Nord.
Skok do wody poza strzeżoną strefą
Służby ratunkowe wydobyły ciało chłopca na terenie przygranicznej gminy Jeumont, w rejonie Watissart, niedaleko belgijskiego Erquelinnes w prowincji Hainaut.
Według dotychczasowych ustaleń nastolatek spędzał dzień w dawnym kamieniołomie razem z kolegami. Miał skoczyć do wody ze skały o wysokości sześciu metrów. Miejsce znajdowało się poza strzeżoną strefą kąpielową.
Na miejsce wezwano strażaków-nurków. Chłopiec pozostawał uwięziony na głębokości 15 metrów. Mimo podjętej akcji ratunkowej nie udało się go reanimować.
Belgijska dyplomacja potwierdza śmierć nastolatka
We wtorek rano federalne ministerstwo spraw zagranicznych SPF/FOD Affaires étrangères poinformowało, że zna sprawę, i potwierdziło śmierć 14-latka. Belgijska dyplomacja zaznaczyła jednocześnie, że nie przekaże dalszych informacji, ponieważ chodzi o indywidualną sprawę.