Belgia sprowadziła w lipcu wyłącznie rosyjski LNG – pierwszy taki miesiąc od 2021 r.
Na kilka miesięcy przed wejściem w życie unijnego zakazu dostaw rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do Europy port w Zeebrugge przyjmował w lipcu wyłącznie ładunki z Rosji – wynika z danych...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Na kilka miesięcy przed wejściem w życie unijnego zakazu dostaw rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do Europy port w Zeebrugge przyjmował w lipcu wyłącznie ładunki z Rosji – wynika z danych zebranych przez agencję Bloomberg. W tym okresie Belgia sprowadziła 0,4 mln ton rosyjskiego LNG, co odpowiadało 6,1 TWh PCS. Był to jedynie nieznaczny spadek w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami. Według statystyk federalnego ministerstwa gospodarki SPF/FOD Economie do Belgii trafiło wówczas odpowiednio 6,9 i 6,6 TWh PCS, czyli 0,45 i 0,43 mln ton rosyjskiego skroplonego gazu.
Lipiec wyróżniał się jednak nie tylko wielkością dostaw. W tym miesiącu Belgia mogła liczyć wyłącznie na ładunki pochodzące z Rosji. W poprzednich miesiącach do Zeebrugge docierało dodatkowo 4,9 oraz 2,2 TWh PCS skroplonego gazu, z czego dwie trzecie pochodziło ze Stanów Zjednoczonych. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce na początku 2021 r.
Dla porównania w lipcu 2025 r. rosyjskie dostawy LNG wyniosły 3,9 TWh PCS i odpowiadały za zaledwie 40,6 procent importu realizowanego przez Zeebrugge. Jeśli dane przedstawione przez agencję Bloomberg zostaną potwierdzone, będzie to oznaczać również spadek łącznych dostaw skroplonego gazu o 37,5 procent w porównaniu z lipcem ubiegłego roku.
Kurczenie się światowej podaży
Za obecną sytuacją stoją dwa zjawiska. Pierwszym jest wojna na Bliskim Wschodzie, która nadal zakłóca dostawy i prowadzi do ograniczenia światowej podaży. W piątek Qatar Energy poinformowała o przedłużeniu stosowania klauzuli siły wyższej wobec europejskich klientów do końca września. Decyzja dotyczy również portu w Zeebrugge, gdzie katarska spółka ma zwykle zarezerwowane trzy sloty.
Puste magazyny i mniej gazu z USA
Drugim czynnikiem jest wzrost cen gazu wywołany tym samym kryzysem. W rezultacie kraje europejskie odkładają gromadzenie zapasów na zimę. W Belgii 1 sierpnia magazyny były wypełnione jedynie w 34,2 procent. Zgodnie z unijnymi celami do 1 listopada poziom ten powinien wynosić 90 procent, choć próg obniżono do 80 procent właśnie z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.
Skutkiem tej wyczekującej postawy jest ograniczenie dostaw ze Stanów Zjednoczonych. Dane zebrane przez LSEG pokazują, że udział Europy w sprzedaży amerykańskiego LNG spadł w czerwcu do 42 procent. Po raz pierwszy od lipca 2024 r. znalazł się tym samym poniżej poziomu 50 procent. Stany Zjednoczone kierują obecnie większe ilości gazu do Egiptu oraz na rynki azjatyckie.
Zależność od rosyjskiego LNG nie oznacza jednak, że Belgia w kwestii zaopatrzenia w gaz jest całkowicie uzależniona od Kremla. Z danych SPF/FOD Economie wynika, że w lipcu skroplony gaz odpowiadał jedynie za 14 procent wszystkich dostaw gazu do Belgii. Większość surowca trafiła do kraju gazociągami z Wielkiej Brytanii i Norwegii.
Zakaz coraz bliżej
Skala rosyjskich dostaw ponownie pokazuje jednak, jak trudno Belgii zerwać energetyczne powiązania z Moskwą. W 2025 r. zużycie rosyjskiego gazu w kraju osiągnęło rekordowy poziom. Sytuacja jest tym bardziej niewygodna, że jesienią ubiegłego roku Unia Europejska opowiedziała się za wprowadzeniem zakazu importu rosyjskiego gazu we wszystkich 27 państwach członkowskich.
Zakaz dotyczący krótkoterminowych kontraktów na skroplony gaz ziemny zaczął obowiązywać już wiosną. Umowy długoterminowe, zawarte na okres przekraczający rok, zostały jednak objęte wyłączeniem do 1 stycznia 2027 r. Po tej dacie państwa członkowskie powinny co do zasady zrezygnować z takich kontraktów. Wyjątkiem będą sytuacje, w których Komisja Europejska przyzna czterotygodniowe odstępstwo ze względu na wyraźne zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw energii.
Dane pokazują, że Belgia, podobnie jak inne kraje europejskie, nadal jest daleka od pełnego uniezależnienia się od rosyjskiego surowca. Kraj pozostaje związany kontraktem między Fluxys a rosyjskim Yamal LNG, obowiązującym do 2039 r., i odczuwa skutki zakazu przeładunków. Znaczna część gazu trafiającego wcześniej do Zeebrugge była reeksportowana za granicę. Obecnie surowiec ten jest kierowany do belgijskiej sieci przesyłowej.