Walonia szuka 186 milionów euro na ostatnią transzę planu Oxygène – duże miasta wciąż pod presją
Rząd Walonii ponownie zwrócił się do banków o sfinansowanie ostatniej transzy planu Oxygène, czyli programu wsparcia dla około dwudziestu gmin i dużych miast znajdujących się w trudnej sytuacji...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd Walonii ponownie zwrócił się do banków o sfinansowanie ostatniej transzy planu Oxygène, czyli programu wsparcia dla około dwudziestu gmin i dużych miast znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. W 2026 r. na rynku bankowym trzeba będzie pozyskać około 186 milionów euro. Choć w finansach gmin pojawiają się pierwsze oznaki poprawy, kilka największych miast – w tym Liège i Charleroi – nadal pozostaje pod silną presją. O sprawie informuje dziennik L’Echo.
Spis treści
Powrót do banków po ubiegłorocznych problemach
Jak wyjaśnia minister ds. samorządu lokalnego François Desquesnes, kwotę 186 milionów euro ustalono z zastrzeżeniem ostatecznych rozliczeń gmin za 2026 r. Na obecnym etapie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby przewidzieć, czy banki odpowiedzą na apel regionu.
Walonia chce przede wszystkim uniknąć powtórki z 2025 r. Wówczas banki Belfius i ING przedstawiły ofertę, która wykluczała z kredytowania Liège, Mons i Charleroi. Rząd Walonii został przez to zmuszony do sfinansowania, za pośrednictwem regionalnego centrum pomocy gminom CRAC, 235 milionów euro potrzebnych tym trzem miastom. W zamian region narzucił im plan naprawczy, przewidujący maksymalizację wpływów podatkowych i jednoczesne ograniczanie wydatków.
Pierwsze oznaki poprawy
Obecnie widoczne są już pewne pozytywne sygnały. – W finansach gminnych rozpoczął się proces uzdrawiania, a niektóre podstawowe wskaźniki zmieniły się w korzystnym kierunku: dochody rosną szybciej niż wydatki – wyjaśnia minister Desquesnes.
Podobną ocenę przedstawia gabinet ministra-prezydenta Walonii Adriena Dolimonta, który odpowiada również za budżet. – Od 2024 r. obserwujemy podejmowane wysiłki. To zupełnie inna sytuacja niż na początku planu Oxygène w poprzedniej kadencji, kiedy rząd pożyczał pieniądze, a miasta nie podejmowały działań naprawczych – wskazują współpracownicy ministra-prezydenta.
Ukryty deficyt w Liège
Oznaki poprawy nie przesłaniają jednak najtrudniejszych przypadków. W Liège wątpliwości budzi stosowany od 2000 r. system krótkoterminowych papierów dłużnych, określanych jako billets de trésorerie, który może mieć istotny wpływ na finanse miasta. Osoba zaangażowana w sprawę ocenia, że mimo korzystnego kierunku zmian budżetowych i poprawy przedstawianego obrazu finansów mechanizm ten w praktyce stanowi ukryty deficyt. Mówi przy tym wprost o wirtualnym bankructwie.
Władze miasta bagatelizują jednak te obawy. – Rzeczywiście korzystamy ze 165 milionów euro w krótkoterminowych papierach dłużnych, ale ten mechanizm należy traktować jako kapitał obrotowy, który umożliwia nam finansowanie bieżącej płynności i prefinansowanie wydatków inwestycyjnych – tłumaczy magistrat.
Spór o wydatki Charleroi
W przypadku Charleroi gabinet Adriena Dolimonta zwraca uwagę na wydzielanie niektórych usług na zewnątrz, między innymi odbioru odpadów realizowanego przez przedsiębiorstwo Tibi. – Miasto twierdzi, że ma bardzo niskie wydatki bieżące, jednak gwałtownie rosną wydatki transferowe, zwłaszcza środki przekazywane spółkom komunalnym. Wynoszą one 1 167 euro na mieszkańca, podczas gdy średnia walońska to 589 euro. Wszystko to przekłada się na całkowite wydatki miasta. Charleroi wydaje o 1 000 euro na mieszkańca więcej niż średnia walońska, która wynosi 2 000 euro – wyliczają współpracownicy ministra-prezydenta.
Burmistrz Charleroi Thomas Dermine (PS) nie podważa tych danych, ale odrzuca sugestię, że świadczą one o jakichkolwiek nieprawidłowościach. – Wydatki transferowe są związane z obciążeniami emerytalnymi, które są wyższe niż w innych miejscach, oraz z ubóstwem miasta. Nie mamy narzędzi pozwalających zmniejszyć te obciążenia – przekonuje. Zapewnia jednocześnie, że nawet po ponownym włączeniu kosztów odbioru odpadów wydatki bieżące Charleroi pozostałyby poniżej średniej walońskiej.
Ciężar zadłużenia i pytanie o przyszłość
Dodatkowym obciążeniem będzie obsługa zadłużenia zaciągniętego w ramach planu Oxygène, która w najbliższych latach znacząco wpłynie na finanse miast. – W Liège obsługa długu związanego z pożyczkami Oxygène wyniesie w 2027 r. około 30 milionów euro. To tyle samo, ile oszczędności miasto wypracowało w 2026 r. Widać więc, że całe wysiłki finansowe służą wyłącznie spłacie planu – ocenia gabinet Dolimonta. Według najnowszych wyliczeń tego gabinetu deficyty Charleroi, Liège i Mons wynoszą odpowiednio 113 milionów, 43 miliony i 20 milionów euro.
Wciąż nie wiadomo również, co zastąpi plan Oxygène, który kończy się w tym roku, oraz jaki mechanizm region wprowadzi w 2027 r., aby wspierać największe miasta. – Pracujemy nad tym – zapewnia minister Desquesnes, przypominając, że region zawsze będzie musiał udzielać pomocy dużym ośrodkom miejskim. – Przyszłość Walonii leży w dużych miastach.
Gabinet ministra-prezydenta podkreśla natomiast potrzebę znalezienia trwałego rozwiązania oraz stworzenia stałego mechanizmu monitorowania i uzdrawiania finansów. – Darmowe pieniądze się skończyły. W ciągu dwóch lat zobaczyliśmy, że przy jasno określonych ramach można osiągnąć w miastach konkretne rezultaty. Musimy kontynuować tę pracę – podkreślają współpracownicy Adriena Dolimonta.