Kradzież roweru kolarza przełajowego pod Grenoble – „Nie mogliśmy nigdzie tak zaparkować”
Złodzieje ukradli rower szosowy należący do kolarza przełajowego Michaela Vanthourenhouta z Wetteren. Sprawcy wybili szyby w jego samochodzie i zabrali sprzęt, gdy zawodnik wraz z rodziną śledził...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Złodzieje ukradli rower szosowy należący do kolarza przełajowego Michaela Vanthourenhouta z Wetteren. Sprawcy wybili szyby w jego samochodzie i zabrali sprzęt, gdy zawodnik wraz z rodziną śledził Tour de France w okolicach francuskiego Grenoble. Zniszczenia auta zmusiły rodzinę do zmiany wakacyjnych planów – informuje VRT NWS.
Włamanie po wyjściu z restauracji
Michael Vanthourenhout spędzał ostatnie dni w Alpach Francuskich, gdzie obserwował rywalizację kolarzy podczas Tour de France. Dwukrotny mistrz Europy w kolarstwie przełajowym zabrał ze sobą rower szosowy, aby móc trenować. W czwartek, po wizycie w restauracji w Grenoble, rodzina wróciła do samochodu i zastała wybite szyby. Z auta zniknęły rower oraz plecak zawodnika.
„W rowerze było tylko tylne koło, więc raczej nim nie odjechali” – relacjonuje kolarz. Wyjaśnia, że z dwoma zamontowanymi kołami rower nie mieści się w samochodzie. Plecak udało się później odnaleźć, natomiast kradzież została zgłoszona policji.
Rodzina musiała zmienić wakacyjne plany
Włamanie zmusiło rodzinę do rezygnacji z części zaplanowanych atrakcji. „Normalnie mieliśmy jeszcze oglądać etap na Alpe d’Huez i ostatni etap w Paryżu” – mówi Michael Vanthourenhout. „Teraz od razu zaczęliśmy szukać folii i taśmy klejącej, żeby zakleić szyby i móc dojechać do domu. Dziś w aucie są już nowe szyby”.
Kolarz zazwyczaj stara się parkować samochód w sposób utrudniający włamanie. „Staramy się ustawiać auto bagażnikiem jak najbliżej ściany” – tłumaczy. „Nie zawsze da się przecież wnieść rower do pokoju hotelowego. Tym razem jednak nie znaleźliśmy nigdzie miejsca, żeby tak zaparkować”.