Ojciec i pięcioletni syn zaginęli miesiąc temu – śledczy wystosowali trzeci apel do świadków
Ponad trzy tygodnie po zaginięciu 29-letniego Bryana Brigou z Yvoir oraz jego pięcioletniego syna Tyméo śledczy nadal nie mają żadnych informacji o miejscu ich pobytu. Podczas konferencji prasowej...
© Policja Federalna Ponad trzy tygodnie po zaginięciu 29-letniego Bryana Brigou z Yvoir oraz jego pięcioletniego syna Tyméo śledczy nadal nie mają żadnych informacji o miejscu ich pobytu. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez prokuraturę w Namur federalna policja sądowa FGP z Namur oraz Komórka ds. Osób Zaginionych poinformowały, że dotychczas nie ustalono żadnej okoliczności, która pozwoliłaby posunąć śledztwo naprzód. O sprawie informuje dziennik Le Soir.
Spis treści
Blisko sto czynności śledczych bez rezultatu
Od zaginięcia ojca i syna, do którego doszło 27 czerwca w Onhaye w prowincji Namur, przeprowadzono blisko sto czynności śledczych. Obejmowały one przesłuchania, analizy połączeń telefonicznych, sprawdzanie nagrań z monitoringu, poszukiwania prowadzone od drzwi do drzwi, a także działania z udziałem psów tropiących, śmigłowców i dronów. Żadna z tych czynności nie przyniosła dotychczas konkretnych ustaleń.
Pod nadzorem sędziego śledczego nad sprawą nieprzerwanie, przez całą dobę i siedem dni w tygodniu, pracuje kilkunastu funkcjonariuszy federalnej policji sądowej z Namur. Wspierają ich Komórka ds. Osób Zaginionych oraz analityk kryminalny. Mimo szeroko zakrojonych działań na obecnym etapie nie można wskazać jednej dominującej hipotezy ani wykluczyć żadnego z rozważanych scenariuszy.
Kluczowy przedział kilkunastu godzin
Jak informuje prokuratura w Namur, śledczy nadal prowadzą weryfikacje i analizują wszystkie zgromadzone informacje, aby doprowadzić do przełomu w poszukiwaniach. Obecnie koncentrują się na dokładnie określonym przedziale czasu – od soboty 27 czerwca, godz. 15.15, kiedy telefon komórkowy Bryana Brigou przestał nadawać sygnał, do niedzieli 28 czerwca, gdy jego samochód odnaleziono na parkingu przy boisku piłkarskim w Onhaye. Funkcjonariusze próbują przede wszystkim ustalić, co wydarzyło się w tym miejscu w ciągu tych kilkunastu godzin.
Śledczy chcą dotrzeć do osób, które mogły parkować w pobliżu samochodu zaginionych – golfa szóstej generacji o numerze rejestracyjnym 2-FBK-880.
Trzeci apel do świadków
Belgijskie służby ponownie zaapelowały o kontakt do wszystkich osób, które mogły widzieć Bryana i Tyméo. Prośba jest skierowana między innymi do spacerowiczów, rowerzystów, motocyklistów, użytkowników dronów oraz przypadkowych świadków. Szczególną uwagę śledczy zwracają na okolice Dinant, Onhaye, Hastière i Waulsort. „Relacje wszystkich osób, które mogły spotkać Tyméo i jego tatę, mogą okazać się szczególnie cenne dla śledztwa” – podkreślają służby.
W chwili zaginięcia pięcioletni Tyméo miał na sobie koszulkę z zielonymi i fluorescencyjnie niebieskimi napisami, czapkę z daszkiem z motywem Spidermana, spodenki marki Boss oraz buty Nike. Bryan Brigou był ubrany w niebieskie dżinsowe spodenki, biały T-shirt i czarną czapkę z daszkiem. Miał również srebrny łańcuszek oraz elektroniczną bransoletę na prawej kostce.
To już trzeci apel wystosowany od początku poszukiwań. Jak przekazuje Komórka ds. Osób Zaginionych, dwa wcześniejsze przyniosły liczbę zgłoszeń uznaną za nienaturalnie niską w stosunku do powagi sytuacji, która dotyczy między innymi zaginięcia pięcioletniego dziecka.