Belgia wznawia przetarg na morską farmę wiatrową Princesse Elisabeth – prąd popłynie najwcześniej w 2032 roku
Przetarg na rozwój morskiej energetyki wiatrowej na Morzu Północnym, rozpoczęty jeszcze w poprzedniej kadencji, a następnie odrzucony i zmodyfikowany przez obecną koalicję federalną, tzw. Arizonę,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Przetarg na rozwój morskiej energetyki wiatrowej na Morzu Północnym, rozpoczęty jeszcze w poprzedniej kadencji, a następnie odrzucony i zmodyfikowany przez obecną koalicję federalną, tzw. Arizonę, zostaje wznowiony. Farma wiatrowa Princesse Elisabeth o mocy 700 MW mogłaby rozpocząć produkcję energii elektrycznej w 2032 r. O sprawie informuje dziennik Le Soir.
Od kilku miesięcy federalny minister energii Mathieu Bihet (MR) zwlekał z przedstawieniem nowych warunków podmiotom potencjalnie zainteresowanym inwestycją w przyszłą farmę wiatrową Princesse Elisabeth na Morzu Północnym. Projekt o planowanej mocy 700 MW znalazł się w trudnej sytuacji po tym, jak w czerwcu 2025 r. unieważniono przetarg ogłoszony w poprzedniej kadencji przez ówczesną minister energii Tinne Van der Straeten (Groen).
Zmodyfikowana procedura, uznana wcześniej za niepewną pod względem prawnym i finansowym, miała zostać przedstawiona przez Mathieu Biheta wiosną 2026 r., ale prace nieco się opóźniły. „Rok temu podjęliśmy trudną, ale niezbędną decyzję. Nie postawiliśmy na szybkość dla samej szybkości, lecz na przetarg solidny pod względem prawnym, budzący zaufanie inwestorów i chroniący konsumenta. Dziś te nowe ramy są gotowe. Projekt morski ponownie opiera się na trwałych fundamentach” – zapewnia minister.
Ograniczony udział Chin
Jedną z najważniejszych zmian jest wydłużenie maksymalnego okresu budowy z czterech do pięciu lat, co uzasadniono „silną presją na łańcuchy dostaw”. Zniesiony zostanie również obowiązek udziału obywateli w inwestycji, czego spodziewano się już od kilku tygodni. „Kandydaci nadal mogą włączać do projektu obywateli lub spółdzielnie, ale władze publiczne nie narzucają już konkretnego modelu” – zaznaczono. Decydującym kryterium wyboru ma być najniższa zaproponowana cena realizacji, czyli cena sprzedaży wyprodukowanej energii.
Ze względu na czas potrzebny do ponownego uruchomienia procedury pierwsze turbiny, z których „co najmniej 75 procent nie będzie mogło zostać wyprodukowanych ani zmontowanych w Chinach”, nie powinny rozpocząć produkcji energii przed 2032 r. Nastąpiłoby to krótko po oddaniu do użytku pierwszej fazy wyspy energetycznej, niezbędnej do przesyłu prądu na ląd. Termin jej uruchomienia wyznaczono na 1 października 2031 r.
Jak podkreśla minister, „morska energetyka wiatrowa nie jest projektem ideologicznym, lecz strategiczną inwestycją dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, przemysłu i gospodarki. Dzięki odnowionym ramom (…) przywracamy Belgię na właściwą ścieżkę jako europejskiego prekursora morskiej energetyki wiatrowej”. Przygotowane przepisy muszą jeszcze zostać przekazane Radzie Stanu do zaopiniowania.