Premier Flandrii domaga się pełnej autonomii podatkowej – Diependaele wskazuje na wzór baskijski
W przeddzień święta Wspólnoty Flamandzkiej, obchodzonego 11 lipca, premier Flandrii Matthias Diependaele (N-VA) wygłosił tradycyjne przemówienie. Jak relacjonuje dziennik Le Soir, polityk zaapelował...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W przeddzień święta Wspólnoty Flamandzkiej, obchodzonego 11 lipca, premier Flandrii Matthias Diependaele (N-VA) wygłosił tradycyjne przemówienie. Jak relacjonuje dziennik Le Soir, polityk zaapelował o pełną autonomię podatkową dla Flandrii na wzór Kraju Basków i pochwalił rząd federalny kierowany „po flamandzku”.
Spis treści
Apel o autonomię podatkową
Wystąpienie odbyło się w piątek wieczorem w Kortrijk, mieście kojarzonym ze słynną bitwą złotych ostróg. Na miejscu zgromadzili się przedstawiciele flamandzkiego świata politycznego. Dla premiera, którego koalicyjny rząd N-VA/Vooruit/CD&V zmagał się w ostatnich tygodniach z wewnętrznymi napięciami, była to okazja do wygłoszenia mobilizującego przemówienia.
Diependaele rozpoczął od dobrze znanego we Flandrii hasła: „To, co robimy sami, musimy robić lepiej”. Jak przekonywał, mimo prób dowodzenia czegoś przeciwnego przez wielu komentatorów, właśnie tym zajmuje się jego rząd – ulepszaniem i wzmacnianiem Flandrii. Następnie przeszedł do postulatu, który od miesięcy powraca w debacie publicznej na północy kraju: zmiany specjalnej ustawy o finansowaniu (Loi spéciale de financement), tak aby zapewnić Flandrii znacznie szerszą autonomię podatkową. Jako wzór wskazał Kraj Basków. „W Hiszpanii Baskowie sami pobierają wszystkie podatki na swoim terytorium: podatek dochodowy, podatek od osób prawnych, VAT i akcyzę. W ten sposób finansują własne instytucje i usługi, a następnie odprowadzają stały procent do Madrytu” – wyjaśniał premier. Jak dodał, udział ten oblicza się na podstawie znaczenia gospodarczego regionu i przeznacza na kompetencje wyłącznie krajowe, takie jak obrona, ambasady oraz obsługa długu publicznego. To – jak podkreślił – kolejny krok, który powinna wykonać również Flandria.
Federacja zarządzana „po flamandzku”
Zdaniem premiera taka zmiana całkowicie odwróciłaby logikę specjalnej ustawy o finansowaniu i zakończyłaby – jak to określił – chowanie się za innymi szczeblami władzy. Zapewnił, że Flandria jest gotowa przejąć zadania, które przestają być finansowane na poziomie federalnym.
W poprzedniej kadencji przemówienie prawdopodobnie zakończyłoby się w tym miejscu. Obecnie jednak flamandzcy nacjonaliści współrządzą także na szczeblu federalnym, a na czele rządu przy rue de la Loi 16 stoi Bart De Wever (N-VA), co wymaga od partii zachowania politycznej równowagi. „To bez wątpienia dobrze, że rząd federalny robi wszystko, by uporządkować finanse federalne. Jest to wręcz konieczne, ponieważ fatalny stan finansów federalnych, będący skutkiem dziesięcioleci katastrofalnej polityki, stanowi poważne zagrożenie dla Flandrii” – ocenił Diependaele. Posługując się kulinarną metaforą, stwierdził, że na szczeblu federalnym działa dziś na szczęście flamandzki „szef kuchni”, który próbuje prowadzić belgijską politykę „po flamandzku”. Zastrzegł jednak, że nie daje to żadnej gwarancji na kolejne kadencje.
Żart z separatystycznym akcentem
Przemówienie premier zakończył krótkim, żartobliwym nawiązaniem o separatystycznym wydźwięku, wygłoszonym w wieczór meczu Belgia-Hiszpania. Jak stwierdził, spotkanie piłkarskie między Katalonią a Flandrią byłoby wydarzeniem najwyższej rangi. Król udał się tymczasem do Stanów Zjednoczonych, aby kibicować Czerwonym Diabłom.