Kolejna odmowa dla magazynu fajerwerków w Baarle-Hertog – mieszkańcy i burmistrz odetchnęli z ulgą
W Baarle-Hertog na razie nie powstanie magazyn fajerwerków. Flamandzki minister środowiska Jo Brouns (CD&V) ponownie odmówił wydania pozwolenia środowiskowego w postępowaniu odwoławczym. To już...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Baarle-Hertog na razie nie powstanie magazyn fajerwerków. Flamandzki minister środowiska Jo Brouns (CD&V) ponownie odmówił wydania pozwolenia środowiskowego w postępowaniu odwoławczym. To już trzeci przypadek, gdy duża firma zajmująca się handlem fajerwerkami stara się o taką zgodę i jej nie otrzymuje. Mieszkańcy okolicy oraz burmistrz Baarle-Hertog przyjęli decyzję z ulgą. W sprawie planów złożono 380 sprzeciwów – informuje VRT.
Sprawa magazynu fajerwerków trwa od lat. Firma Loots Vuurwerk kilkakrotnie próbowała uzyskać pozwolenie środowiskowe na budowę magazynu, w którym chciałaby przechowywać ponad 2 tony fajerwerków. Gmina oraz wielu mieszkańców okolicy sprzeciwiają się tej inwestycji, obawiając się związanych z nią uciążliwości.
Trzykrotna odmowa
Prowincja za każdym razem odmawiała wydania pozwolenia. Negatywnie rozpatrywano również wnioski składane następnie w postępowaniu odwoławczym do flamandzkiego ministra środowiska.
„Wniosek odrzucono już trzykrotnie, zarówno przez prowincję, jak i przez ministra” – mówi Philip Loots (N-VA), burmistrz Baarle-Hertog. Mimo identycznego nazwiska nie ma on żadnych związków z omawianą firmą fajerwerkową.
Jak wyjaśnia burmistrz, przy wcześniejszych wnioskach decyzję odmowną podejmowała minister Zuhal Demir (N-VA), a tym razem zrobił to minister Jo Brouns (CD&V). Jego zdaniem fakt, że odmowy zapadły u dwojga różnych ministrów o odmiennym zapleczu politycznym, dodatkowo wzmacnia stanowisko gminy.
380 sprzeciwów mieszkańców
Sprawa mocno porusza mieszkańców tej przygranicznej gminy. „Do gminy wpłynęło 380 sprzeciwów wobec wniosku o magazyn” – mówi burmistrz Loots. Jak podkreśla, to około 15 procent wszystkich mieszkańców, czyli niemal co szósta osoba – liczba wyjątkowa przy tego typu sprawach. Dużą liczbę sprzeciwów przywołuje w uzasadnieniu odmowy również rząd.
Mieszkańcy okolicy otwarcie mówią o swoich obawach. „Dlaczego musi to powstać w centrum naszej miejscowości?” – pyta jeden z nich. Inny, pochodzący z Holandii, przypomina wielką katastrofę fajerwerkową w Enschede, o której – jak mówi – w Holandii wiedzą wszyscy.
„Ten magazyn sąsiadowałby z moim ogrodem, a 20 metrów dalej znajduje się stacja paliw” – mówi kolejny mieszkaniec, który także złożył sprzeciw. Jak dodaje, mieszkańcy nie chcą również większej liczby turystów przyjeżdżających po fajerwerki.
Firma nie ustaje w staraniach
Vuurwerk Loots wydaje się konsekwentnie zabiegać o realizację swoich planów, składając kolejne wnioski. „Nie wiemy więc, czy to już koniec” – przyznaje burmistrz Loots. Jak zaznacza, wnioskodawca może za każdym razem przedłożyć nowy wniosek z drobnymi zmianami. Relacje między firmą fajerwerkową a gminą wydają się dalekie od dobrych.