Izba Reprezentantów przegłosowała pierwszy krok w kierunku zniesienia Senatu – De Wever zdobył większość dwóch trzecich głosów
Premier Bart De Wever uzyskał w czwartek większość dwóch trzecich głosów w Izbie Reprezentantów podczas pierwszego etapu prac nad zniesieniem Senatu. Na posiedzeniu plenarnym Izba zatwierdziła zmianę...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Premier Bart De Wever uzyskał w czwartek większość dwóch trzecich głosów w Izbie Reprezentantów podczas pierwszego etapu prac nad zniesieniem Senatu. Na posiedzeniu plenarnym Izba zatwierdziła zmianę artykułu 195 konstytucji, która otwiera drogę do likwidacji tej instytucji. Za głosowało 96 posłów, przeciw było 16, a 10 wstrzymało się od głosu. W obozie większości nie zabrakło żadnego głosu, z wyjątkiem wstrzymania się niemieckojęzycznego posła Luca Franka (Les Engagés).
Spis treści
W opozycji tekst poparli liberałowie z Anders, skrajnie prawicowy Vlaams Belang oraz Groen. PTB/PVDA wstrzymał się od głosu. Przeciwko zagłosowały PS, Ecolo i DéFI.
Głosowanie kończy pierwszy etap reformy firmowanej przez premiera Barta De Wevera. Było ono konieczne, aby umożliwić „czyste” zniesienie izby wyższej. Teraz rozpoczyna się kolejny okres, w którym instytucja ma zostać faktycznie zlikwidowana. Ten etap może jednak okazać się znacznie trudniejszy.
PS przypomniał swoje warunki – Senat miałaby zastąpić izba obywatelska, czyli reforma popierana również przez Ecolo i PTB/PVDA, a prawo do aborcji powinno zostać wpisane do konstytucji.
Reprezentacja niemieckojęzycznych
W obozie większości, ze strony MR i Les Engagés, pojawiły się określone warunki. Pierwszym z nich jest zagwarantowanie reprezentacji społeczności niemieckojęzycznej w zgromadzeniu federalnym. Obecnie jest ona zapewniona jedynie w Senacie, ponieważ w Izbie Reprezentantów zależy od wyników wyborów w prowincji Liège.
Premier wystąpił z dużą pewnością siebie, wskazując, że istnieją sposoby rozwiązania tego problemu. „Jeśli wszyscy dotrzymają słowa, uda się znaleźć szeroko popierany kompromis” – zapewnił po niemiecku. „Ufam panu, wiem, że jest pan człowiekiem słowa, i mam nadzieję, że ci, którzy opowiedzieli się za Wspólnotą Niemieckojęzyczną, również dotrzymają swoich obietnic” – odpowiedział jedyny niemieckojęzyczny poseł Luc Frank (Les Engagés).
Uzyskanie poparcia potrzebnego do większości dwóch trzecich może jednak okazać się bardziej skomplikowane. Umowa koalicyjna przewiduje bowiem, że większość ta nie może opierać się na partiach skrajnych, czyli Vlaams Belang i PTB/PVDA.
„Symbol marnotrawstwa” według De Wevera
Na oczach przewodniczącego Senatu Vincenta Blondela (Les Engagés), który obserwował debatę z trybuny, premier przypomniał, jak krytycznie ocenia zgromadzenie, którego kompetencje stopniowo malały wraz z kolejnymi reformami państwa. Nazwał je „symbolem marnotrawstwa”, którego użyteczności nikt nie potrafi już wyjaśnić. „Nie widzę już w Senacie niczego, co czyniłoby z niego fundament czegokolwiek” – stwierdził.
W kwietniu MR zaskoczył, wstrzymując się od głosu po posiedzeniu pełnym zwrotów akcji. W czwartkowy wieczór tak się nie stało, ale liberałowie ostrzegli, że pozostaną „czujni”. „Dalszy przebieg procedury będzie decydujący” – podkreśliła Victoria Vandenberg. „To głosowanie niczego nie zamyka, otwiera sekwencję, zobowiązania oraz debatę, którą trzeba przeprowadzić poważnie.”
Jak wskazała przewodnicząca frakcji Les Engagés Aurore Tourneur, głosowanie pozwala parlamentowi ruszyć naprzód, ale nie jest czekiem in blanco. Francuskojęzyczni centryści również domagają się gwarancji, m.in. dotyczących przyszłej procedury rewizji konstytucji.
PS konsekwentnie przeciw
Jedyną frakcją, która zagłosowała przeciwko, był PS. Po ostrej krytyce ze strony PTB/PVDA przewodniczący frakcji Pierre-Yves Dermagne wezwał komunistów, aby dołączyli do socjalistów, jednak bezskutecznie. „Wstrzymanie się od głosu w tej sprawie równa się poparciu” – oświadczył. Ekolodzy byli podzieleni. Posłowie Groen poparli zmianę artykułu 195, natomiast w imieniu Ecolo sprzeciwiła się jej Claire Hugon, podobnie jak François De Smet (DéFI).
Izba zatwierdziła również projekt ustawy specjalnej zmieniającej skład komitetu konsultacyjnego. Rząd Flandrii będzie w nim odtąd lepiej reprezentowany.