Pięć belgijskich spółdzielni rolnych łączy siły jako Tomorrow Food – chcą wyprowadzić bio z rynkowej niszy
Pięć belgijskich spółdzielni rolnych połączyło się we wtorek w nową strukturę działającą pod nazwą Tomorrow Food. Jej celem jest wyprowadzenie żywności ekologicznej z handlowej niszy, stworzenie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pięć belgijskich spółdzielni rolnych połączyło się we wtorek w nową strukturę działającą pod nazwą Tomorrow Food. Jej celem jest wyprowadzenie żywności ekologicznej z handlowej niszy, stworzenie jednego punktu zaopatrzenia w lokalne produkty oraz przyspieszenie transformacji rolnictwa. Sojusz obejmuje prawie 200 rolników i ponad 13 000 hektarów.
Spis treści
Od wydarzenia targowego do osobnej struktury
Jeszcze rok temu Tomorrow Food było nazwą wewnętrznego wydarzenia organizowanego podczas targów rolnych w Libramont. Przygotowała je spółdzielnia Farm for Good, chcąc promować zrównoważone i lokalne łańcuchy żywnościowe – od producenta aż po produkt końcowy.
Obecnie Tomorrow Food działa już jako samodzielna struktura, która skupia pięć belgijskich ekologicznych spółdzielni rolnych: Reinette & Co, BelgoBio, Biomilk.be, Coq des Prés i Farm for Good. Pod wspólnym szyldem znalazło się blisko 200 rolników oraz ponad 13 000 hektarów. Oferta obejmuje między innymi pszenicę, mleko, jaja i kurczaki, a także owoce, warzywa oraz ziemniaki.
Jeden punkt zaopatrzenia
- Chcemy zwiększyć wolumeny, stając się jednym punktem kontaktowym dla wszystkich firm, które chcą zaopatrywać się w lokalną produkcję – zaangażowaną w transformację rolnictwa – wyjaśnia Clotilde de Montpellier, założycielka Farm for Good. Jak podkreśla, mechanizmy ponownego lokowania produkcji rolnej bliżej rynku są podobne w różnych sektorach, a spółdzielnie chcą wspólnie kierować swój przekaz do konsumentów, polityków i firm spożywczych.
Punkt wyjścia jest stosunkowo prosty: gospodarstwa produkujące żywność ekologiczną i regeneratywną mają zbyt mało rynków zbytu, między innymi z powodu wyższych cen. W praktyce oznacza to, że zrównoważoną produkcję trudno sprzedać.
Cel: wciągnąć przemysł w transformację
De Montpellier podkreśla, że do transformacji trzeba przekonać również tych producentów przemysłowych, którzy ze względu na koszty nie są gotowi z dnia na dzień przejść na produkty w 100 procentach ekologiczne. Bez tego waloński cel, zakładający 30 procent powierzchni rolnej uprawianej ekologicznie do 2030 r., nie zostanie osiągnięty.
Problem kosztów pokazuje Olivier de Cartier, współszef grupy piekarniczo-cukierniczej Copains, która w całości zaopatruje się w belgijską pszenicę. Jak wyjaśnia, tona konwencjonalnej pszenicy oznacza w bilansie węglowym 1,5 tony CO2, podczas gdy tona pszenicy od Farm for Good – jedną tonę. Dodaje, że dotąd najbardziej zrównoważone surowce można było wykorzystywać wyłącznie w najdroższych produktach z najwyższej półki. Jeśli więc lokalność i zrównoważoność mają stać się normą, rozwiązania trzeba szukać gdzie indziej.
Nowe podejście: mass-balanced
Tomorrow Food chce działać zgodnie z logiką określaną jako mass-balanced. Polega ona na łączeniu produkcji „bio” pochodzącej od najbardziej zrównoważonych gospodarstw z plonami rolników, którzy dopiero rozpoczynają swoją transformację. Od strony finansowej to Tomorrow Food ma następnie zajmować się redystrybucją premii dla rolników, zależnie od zmierzonego stopnia zaawansowania tej przemiany. Bez etykiety bio, ze średnią ceną i – zgodnie z oczekiwaniami – z rosnącymi wolumenami.
- Mamy jasną wizję rolnictwa. Celem jest bio i produkcja regeneratywna. Ale handlowo trzeba wyprowadzić bio z niszy. Wyjść z czarno-białego podziału na bio i nie-bio – ta dychotomia uniemożliwia szybką relokalizację zrównoważonej produkcji – przekonuje de Montpellier. Jak dodaje, sojusz chce stworzyć drogę dojścia do bio poprzez stopniową konwersję.
Centralizacja surowców ma również uzasadnienie ekonomiczne. De Cartier przyznaje, że zaopatrzenie jest dla przetwórcy procesem czasochłonnym i energochłonnym. Zdobycie na przykład lokalnych jaj, przy których rolnik jest uczciwie wynagradzany, bywa bardzo skomplikowane, dlatego wiarygodny pojedynczy punkt zaopatrzenia jest rozwiązaniem pożądanym.
Model wciąż do sfinansowania
Podejście mass-balanced trzeba jeszcze wdrożyć na szeroką skalę i zapewnić mu finansowanie, między innymi z udziałem podmiotów zewnętrznych, w tym sektora finansowego i ubezpieczeniowego. Dopiero ma zostać powołany fundusz transformacji rolnictwa. Sama Tomorrow Food ponownie pojawi się na targach w Libramont w dniach 24-27 lipca, prezentując około stu belgijskich, zrównoważonych produktów rolnych – aby pokazać „zrównoważoność, która działa”.