Dyplom przestaje być przepustką na rynek pracy – pracodawcy w Belgii patrzą na konkretne kompetencje
Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji na rynku pracy coraz większego znaczenia nabiera umiejętność uczenia się, dostosowywania do zmian i przekładania zdobytej wiedzy na konkretne wyniki. Coraz...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji na rynku pracy coraz większego znaczenia nabiera umiejętność uczenia się, dostosowywania do zmian i przekładania zdobytej wiedzy na konkretne wyniki. Coraz częściej o zatrudnieniu decyduje nie sam dyplom, lecz rzeczywiste kompetencje kandydata – wynika z badania Talent Trends 2026 przeprowadzonego przez międzynarodową firmę rekrutacyjną Michael Page. W miarę jak sztuczna inteligencja ułatwia dostęp do wiedzy, pracodawcy chcą przede wszystkim wiedzieć, co kandydat potrafi z tą wiedzą zrobić.
Z badania wynika, że 65 procent pracodawców prowadzi już rekrutację opartą na kompetencjach. Podczas rozmów kwalifikacyjnych 39 procent z nich zwraca w pierwszej kolejności uwagę na to, w jaki sposób kandydat potrafi wykazać swoje umiejętności. Dla 30 procent najważniejsze pozostaje natomiast wykształcenie lub dotychczasowy przebieg kariery zawodowej.
Jak wyjaśnia Grégory Renardy, Senior Managing Director Michael Page Belgium & Luxembourg, dyplom nadal stanowi ważną podstawę, ale pracodawcy chcą dziś przede wszystkim wiedzieć, jak kandydaci rozwiązują problemy, zdobywają nowe kompetencje i wykorzystują technologie takie jak sztuczna inteligencja. „Potencjał coraz częściej bierze górę nad idealnym CV” – stwierdza.
Sama wiedza już nie wystarcza
Wnioski te są zbieżne z wcześniejszymi ustaleniami firmy rekrutacyjnej Robert Half. Firma wskazywała już, że większość przedsiębiorstw oczekuje określonego poziomu biegłości w korzystaniu ze sztucznej inteligencji i zachęca pracowników do eksperymentowania z tymi narzędziami. Zdaniem Joëla Poilvache’a, Regional Managing Director tej firmy, osoby, które już dziś testują pojawiające się możliwości, w przyszłości odniosą z tego wiele korzyści, również na rynku pracy.
Sama znajomość narzędzi opartych na sztucznej inteligencji nie jest jednak wystarczająca. „Sztuczna inteligencja pozwala każdemu szybciej dotrzeć do informacji. W efekcie o tym, co wyróżnia pracowników, decyduje już nie tyle to, co wiedzą, ile ich zdolność do szybkiego przekładania nowej wiedzy na konkretne wyniki. Właśnie dlatego umiejętność uczenia się, krytyczne myślenie i zdolność adaptacji stają się ważniejsze niż kiedykolwiek” – podkreśla Grégory Renardy.
Kształcenie warunkiem zachowania pozycji
Zmiany na rynku pracy zbiegają się z utrzymującą się dużą mobilnością młodych profesjonalistów. Wśród osób w wieku od 20 do 29 lat objętych badaniem Michael Page 82 procent deklaruje otwartość na zmianę pracy, a 41 procent już aktywnie poszukuje nowego zatrudnienia. Choć wynagrodzenie i możliwości rozwoju nadal należą do najważniejszych motywacji, zmiana pracy jest też – zdaniem Michael Page – sposobem na zdobywanie nowych kompetencji i utrzymanie konkurencyjności na szybko zmieniającym się rynku.
„Pierwsze pokolenie wychowane w erze sztucznej inteligencji zdało sobie sprawę, że dyplom to jedynie punkt wyjścia. Kto chce pozostać konkurencyjny za pięć czy dziesięć lat, będzie musiał stale się kształcić” – podsumowuje Grégory Renardy.