Festiwale przerwane przez burzę szukają rekompensaty dla widzów – przepisy pozostają niejasne
Organizatorzy festiwali Werchter Boutique i Paradise City zapowiadają rekompensaty dla uczestników, którzy w sobotę musieli opuścić teren imprez wcześniej z powodu prognozowanej gwałtownej burzy....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Organizatorzy festiwali Werchter Boutique i Paradise City zapowiadają rekompensaty dla uczestników, którzy w sobotę musieli opuścić teren imprez wcześniej z powodu prognozowanej gwałtownej burzy. Nadal nie wiadomo jednak, jaką formę przyjmie taka rekompensata. W przypadku innych wydarzeń nie jest nawet jasne, czy widzowie odzyskają jakiekolwiek pieniądze. Eksperci zwracają uwagę, że obowiązujące przepisy są w tej sprawie bardzo nieprecyzyjne.
Spis treści
W minioną sobotę upalny festiwalowy weekend został nagle przerwany po wydaniu ostrzeżeń przed silnymi burzami. Dziesiątki tysięcy osób musiały opuścić tereny imprez i nie zobaczyły wykonawców, na których występy kupiły bilety. Wielu uczestników zostało także z niewykorzystanymi bonami na jedzenie i napoje.
Werchter Boutique zwróci pieniądze za bony
Werchter Boutique był jednym z festiwali przerwanych ze względów bezpieczeństwa. Organizatorzy poinformowali, że uczestnicy będą mogli odzyskać równowartość niewykorzystanych bonów konsumpcyjnych, tzw. „coins”, w gotówce i bez opłaty administracyjnej.
Nie wiadomo natomiast, czy przewidziana zostanie rekompensata za odwołany występ gwiazdy wieczoru, Katy Perry. W komunikacie organizatorzy poprosili uczestników o cierpliwość. Zaznaczyli, że analizują sytuację i otrzymali wiele pytań dotyczących tegorocznej edycji.
Paradise City szuka rozwiązania
Rekompensatę chce zaproponować także Paradise City, którego tegoroczna edycja zakończyła się przedwcześnie poprzedniego wieczoru. Również w tym przypadku szczegóły nie są jeszcze znane, a organizatorzy proszą uczestników o cierpliwość.
Jak wyjaśnia współzałożyciel festiwalu Gilles De Decker, prowadzone są rozmowy ze wszystkimi zaangażowanymi stronami, w tym z ubezpieczycielem.
- Pracujemy obecnie za kulisami nad rozwiązaniem. To złożona kwestia finansowa, którą chcemy starannie sfinalizować – mówi De Decker. Dodaje, że organizatorzy zamierzają wypracować jakąś formę rekompensaty, ale chcą poinformować o niej dopiero wtedy, gdy wszystkie rozmowy zostaną zakończone, a plan będzie ostateczny.
W przypadku Couleur Café, kolejnego dużego festiwalu, który w sobotę musiał zakończyć się wcześniej, na razie nie ma informacji o ewentualnej rekompensacie.
Prawna szara strefa
Zdaniem profesora zarządzania kulturą Dirka De Corte z Uniwersytetu w Antwerpii (UAntwerpen) nie ma jasności co do tego, komu i jaka rekompensata właściwie przysługuje. Jak tłumaczył w podcaście VRT NWS „Het kwartier”, sytuacja jest prosta tylko wtedy, gdy odwołany zostaje cały dzień festiwalowy. W takim przypadku konsument otrzymuje zwrot pieniędzy za bilet.
Problem zaczyna się wtedy, gdy wydarzenie odbyło się tylko częściowo, tak jak teraz. Wówczas przepisy przestają być jednoznaczne. Jak wskazuje ekspert, nie wiadomo, czy poszkodowany uczestnik powinien dostać zniżkę na kolejną edycję, częściowy zwrot pieniędzy, a jeśli tak – w jakiej wysokości: połowę ceny biletu, 25 procent czy inną kwotę. To właśnie ta sytuacja tworzy szarą strefę.
Regulaminy festiwali są w tej sprawie zwykle bardziej stanowcze. Najczęściej zapisano w nich, że w przypadku siły wyższej organizator nie ma obowiązku zwrotu pieniędzy za bilet. De Corte zaznacza jednak, że organizatorzy mogą dobrowolnie wyjść uczestnikom naprzeciw.
Podobnie wyjaśnia minister ds. ochrony konsumentów Rob Beenders (Vooruit). Podkreśla, że przy zakupie biletu klient akceptuje ogólne warunki organizatora. Zwykle przewidują one, że siła wyższa związana z gwałtowną pogodą nie daje prawa do zwrotu pieniędzy. Osoba, która uzna, że takie warunki naruszają jej prawa konsumenckie, musi skierować sprawę do sądu.
Apel o doprecyzowanie prawa
Aby uniknąć podobnych niejasności w przyszłości, profesor De Corte apeluje o doprecyzowanie przepisów. Jego zdaniem odwoływanie festiwali będzie zdarzać się coraz częściej. Z jednej strony zmiana klimatu sprawia, że zjawiska pogodowe stają się bardziej ekstremalne, z drugiej – władze coraz ostrożniej podchodzą do kwestii bezpieczeństwa.
To ostatnie podejście jest krytykowane przez część branży eventowej, która uważa, że władze interweniują zbyt pochopnie. De Corte mówi, że rozumie te zastrzeżenia, ale rozumie także stanowisko strony publicznej, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo mieszkańców.
W pamięci nadal pozostaje trauma po festiwalu Pukkelpop, gdzie w 2011 r. po gwałtownej burzy zginęło pięć osób. Niedawno miasto Gandawa zostało uznane za winne nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch osób, które zginęły podczas burzy w jednym z miejskich parków.
Coraz trudniej o ubezpieczenie
Osobną kwestią pozostaje sytuacja samych festiwali. Jak wyjaśnia De Corte, większość dużych wydarzeń jest ubezpieczona od siły wyższej, w tym od odwołania imprezy z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Mniejsze wydarzenia mogą jednak nie mieć takiej polisy.
Podobnie wygląda sytuacja artystów. Zdaniem profesora Katy Perry najpewniej ma w kontrakcie ubezpieczenie na wypadek odwołania występu, ale w przypadku mniej znanych wykonawców nie jest to już takie oczywiste.
Coraz trudniej także o samych ubezpieczycieli. Jak zauważa ekspert, festiwale są coraz częściej odwoływane z powodów związanych z klimatem. Wraz ze wzrostem ryzyka maleje liczba podmiotów gotowych oferować tego rodzaju polisy, a ich koszty rosną.