Nowy unijny podatek od małych paczek spoza UE wchodzi w życie – 3 euro od każdej przesyłki poniżej 150 euro
Od środy 1 lipca w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowy podatek w wysokości 3 euro od każdej przesyłki wartej mniej niż 150 euro i nadanej spoza UE. Opłata oznacza koniec zwolnienia z...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Od środy 1 lipca w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowy podatek w wysokości 3 euro od każdej przesyłki wartej mniej niż 150 euro i nadanej spoza UE. Opłata oznacza koniec zwolnienia z należności celnych dla niewielkich paczek pochodzących z państw spoza Wspólnoty, takich jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Podatek będą pobierać służby celne poszczególnych państw członkowskich. Ma on obowiązywać do 2028 r., czyli do momentu uruchomienia wspólnej europejskiej platformy. W tym czasie Unia ma dokończyć modernizację unii celnej, w tym powołanie wspólnego organu oraz platformy danych.
Spis treści
Ile wynosi nowa opłata
Stawka wynosi 3 euro, ale nie zastępuje ani podatku VAT w wysokości 21 procent, naliczanego od całej wartości zamówienia, ani kosztów dostawy. Nowa opłata zostanie do nich doliczona. Istotne jest również to, że obejmuje każdy „rodzaj artykułu” znajdujący się w paczce. Jeżeli przesyłka zawiera dwie pary dżinsów, podatek wyniesie 3 euro, ponieważ oba produkty należą do tej samej kategorii. Jeśli jednak w paczce znajdą się bluzka i dwa krawaty, opłata wzrośnie do 6 euro, bo mimo trzech produktów chodzi o dwie różne kategorie.
Na nierealność takiego rozwiązania zwraca uwagę Christophe Boeraeve, adwokat specjalizujący się w prawie podatkowym i europejskim. Jak wylicza, paczka zawierająca piętnaście różnych artykułów z różnych kategorii zostanie obciążona podatkiem w wysokości 45 euro – piętnaście razy po 3 euro – nawet jeśli jej łączna wartość wynosi 70 euro. Prawnik opracował narzędzie informatyczne, które pozwala oszacować należne koszty.
Od 1 listopada 2026 r. do tej opłaty ma dojść jeszcze podatek od obsługi przesyłki. Jego wysokość wciąż jest przedmiotem dyskusji na szczeblu europejskim.
Kogo i czego dotyczy podatek
Podatek obejmuje każdą sprzedaż na odległość prowadzoną przez przedsiębiorcę na rzecz osoby prywatnej. Nie dotyczy natomiast transakcji między osobami prywatnymi. Chodzi na przykład o produkt kupiony i wysłany z Chin, który trafia do skrzynki pocztowej odbiorcy. Towar zamówiony w Amazon Belgia i wyprodukowany w Europie nie będzie podlegał tej opłacie.
Celem nowych przepisów jest ograniczenie napływu małych paczek do Europy. Według szacunków co roku trafia ich na kontynent od 4,5 do 5,5 miliarda, a ponad 90 procent pochodzi z Chin.
Kto zapłaci podatek
Z technicznego punktu widzenia opłatę zapłaci kupujący w chwili składania zamówienia w internecie. Jeżeli tak się nie stanie, służby celne sprawdzą, czy nie doszło do próby oszustwa, na przykład poprzez zadeklarowanie przesyłki jako sprzedaży w modelu BtoBtoC. W takim przypadku służby zwrócą się do podmiotu gospodarczego, a konsument nie będzie niepokojony.
Jak będą wyglądać kontrole
W przypadku każdej przesyłki wjeżdżającej na terytorium kraju przeprowadzana jest szczegółowa analiza zgłoszenia celnego, która ma potwierdzić zadeklarowaną wartość paczki. Każdego dnia belgijskie służby celne przetwarzają około 5 milionów zgłoszeń. W drugim etapie, na podstawie analizy ryzyka, kontrolerzy sprawdzają same produkty – czy spełniają wymogi europejskie i czy nie są podróbkami.
Jak wyjaśnia Florence Angelici z federalnego ministerstwa finansów SPF/FOD Finances, w porównaniu z dotychczasowymi kontrolami nie będzie dużych zmian. – Jedynym dodatkowym etapem będzie kontrola drugiej linii, czyli weryfikacja, czy podatek został rzeczywiście opłacony – mówi.
Rząd zapowiedział środki budżetowe na zakup sprzętu i wzmocnienie zespołów, aby służby celne mogły sprostać rosnącemu handlowi internetowemu. Federalne ministerstwo finansów przyznaje jednak, że ze względu na procedury zakupowe objęte prawem zamówień publicznych oraz proces rekrutacji dodatkowe zasoby nie będą jeszcze dostępne 1 lipca.
Jednolite zasady w całej Unii
Ministerstwo zapewnia, że nowe przepisy będą stosowane jednolicie we wszystkich 27 państwach członkowskich. Wcześniej Francja, podobnie jak Włochy w styczniu, zdecydowała się działać samodzielnie i od 1 marca wprowadziła opłatę w wysokości 2 euro od artykułu. Efekt był jednak taki, że platformy handlu internetowego przekierowały swoje samoloty na lotniska w Liège lub w Holandii. Włochy z kolei wycofały się ze swojego rozwiązania już w marcu.
Komu przypadną wpływy
Unia Europejska zatrzyma 75 procent zebranej kwoty, a pozostała część trafi do państw członkowskich. Belgia będzie mogła rozdysponować swoją część według własnego uznania.