Hasselt kontroluje pustostany w Quartier Bleu – radny chce odciążyć rynek mieszkaniowy
Miasto Hasselt rozpoczęło kontrole pustych mieszkań w Quartier Bleu, nowej dzielnicy położonej przy basenie kanału. W pierwszym sprawdzonym bloku potencjalnie niezamieszkanych może być nawet 19...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Miasto Hasselt rozpoczęło kontrole pustych mieszkań w Quartier Bleu, nowej dzielnicy położonej przy basenie kanału. W pierwszym sprawdzonym bloku potencjalnie niezamieszkanych może być nawet 19 procent lokali. Radny ds. mieszkalnictwa Dries Martens (Vooruit) chce, aby kontrole pomogły zmniejszyć presję na lokalnym rynku mieszkaniowym.
Hasselt zaczęło sprawdzać, które mieszkania w Quartier Bleu stoją puste – informuje Het Belang van Limburg, a wiadomość tę potwierdzono naszej redakcji. Miejski regulamin przewiduje, że lokale mogą być kontrolowane pod kątem pustostanu po upływie siedmiu lat od wydania pozwolenia.
Łącznie miasto zamierza sprawdzić około 400 mieszkań w Quartier Bleu, blok po bloku. Do tej pory w pierwszym budynku skontrolowano 80 lokali. W przypadku 14-15 z nich właściciele otrzymali pisma, ponieważ miasto podejrzewa, że mieszkania są niezamieszkane. Kontrole mają potrwać prawdopodobnie do końca tego roku.
Jak przebiega kontrola
Podczas takich kontroli służby miejskie biorą pod uwagę kilka sygnałów. „Sprawdzają, czy ktoś jest zameldowany w mieszkaniu, czy na skrzynce pocztowej albo dzwonku znajduje się nazwisko oraz czy zużywana jest energia elektryczna, woda lub gaz” – wyjaśnia radny Dries Martens. Osoba, która po kontroli otrzyma pismo, może się od niego odwołać. Jeśli właściciel nie podejmie żadnych działań, będzie musiał zapłacić podatek od pustostanu.
Stawka wynosi 3,10 euro za metr kwadratowy rocznie, przy minimalnej kwocie około 1 400 euro rocznie. Podatek rośnie z każdym kolejnym rokiem, w którym lokal pozostaje pusty, aż do maksymalnie pięciokrotności podstawowej kwoty.
Dostępne cenowo mieszkania
Za pomocą kontroli i ewentualnych kar miasto chce nie tyle karać właścicieli, ile przeciwdziałać niedoborowi mieszkań.
„Robimy to, ponieważ widzimy, że dostępne cenowo mieszkania dla wielu osób stają się coraz trudniej osiągalne” – mówi Martens. „Sytuacja jest bardzo dwuznaczna. Z jednej strony widzimy, że gdy pojawia się mieszkanie na sprzedaż lub do wynajęcia, zgłasza się mnóstwo zainteresowanych. Z drugiej strony wciąż wiele lokali stoi pustych. Celem regulaminu dotyczącego pustostanów jest więc przede wszystkim uaktywnienie tych mieszkań. Chodzi o to, żeby zostały sprzedane, wynajęte, żeby trafiły na rynek. To jedyny cel naszego regulaminu i tych kontroli”.
Kontrola wszystkich lokali
Martens podkreśla, że miasto nie bierze na celownik żadnego konkretnego projektu. Z czasem sprawdzone mają zostać wszystkie puste lokale w Hasselt.
Tom Van Becelaere, business manager firmy Matexi na region Limburgii, czyli dewelopera odpowiedzialnego za mieszkania w Quartier Bleu, uważa jednak, że kontrola jest wymierzona właśnie w ten projekt. „To inwestycja obejmująca 400 mieszkań, z których 370 zostało już sprzedanych. Utrzymujemy tempo sprzedaży na poziomie 35 mieszkań rocznie. Któremu deweloperowi się to udaje?”
Van Becelaere rozumie, że dla miasta dostępność cenowa mieszkań jest ważna. Według niego lokale, które nadal pozostają na sprzedaż, to większe mieszkania. „Chcieliśmy swego czasu, podczas poprzedniej kadencji, przebudować je na mniejsze lokale, żeby odpowiedzieć na to zapotrzebowanie. Władze miasta niestety wtedy się na to nie zgodziły” – mówi Van Becelaere.
Sprzedaż po niższej cenie nie wchodzi w grę. „To rynek ustala cenę. W Hasselt panuje niedobór, więc ceny rosną. Nakładanie dodatkowych podatków przynosi jedynie odwrotny skutek” – podsumowuje.