Belgia bliska zakazu importu towarów z izraelskich osiedli. Decyzję przesunięto o tydzień
Belgijski rząd omawiał w piątek projekt zakazu importu towarów pochodzących z izraelskich osiedli, które w świetle prawa międzynarodowego uznawane są za nielegalne. Postulaty zgłoszone w ostatniej...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgijski rząd omawiał w piątek projekt zakazu importu towarów pochodzących z izraelskich osiedli, które w świetle prawa międzynarodowego uznawane są za nielegalne. Postulaty zgłoszone w ostatniej chwili sprawiły jednak, że ostateczne rozstrzygnięcie przełożono na przyszły tydzień. Nad projektem pracuje minister gospodarki David Clarinval z MR. Zakłada on zablokowanie importu produktów wytwarzanych w osiedlach założonych nielegalnie na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Pierwsza dyskusja po dziesięciu miesiącach
Sprawa trafiła pod obrady rządu po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy, czyli od momentu, gdy osiągnięto porozumienie co do samej zasady takiego zakazu. W piątek zajęła się nią ścisła rada ministrów, czyli kern. Belgia chce zablokować import towarów produkowanych w izraelskich osiedlach, które według prawa międzynarodowego powstały nielegalnie na terytorium Zachodniego Brzegu.
Jak wyjaśnił frankofoński liberał, przed podjęciem decyzji do rozstrzygnięcia pozostawało jeszcze kilka kwestii. Jedną z nich była sprawa Wzgórz Golan. To syryjskie terytorium zostało nielegalnie zaanektowane przez Izrael, ale nie uwzględniono go w przygotowanym przez belgijski rząd projekcie zakazu. W rozmowach pojawiło się również pytanie o coroczne odnawianie zakazu. Ten pomysł, jak przekazał minister, został ostatecznie porzucony podczas konsultacji z partnerami z koalicji Arizona.
CD&V i Vooruit chcą szerszego zakazu
Podczas posiedzenia kern partie CD&V i Vooruit rozszerzyły swoje oczekiwania wobec projektu – poinformował David Clarinval. Vooruit nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, natomiast CD&V potwierdza, że takie postulaty zostały przedstawione.
Oba ugrupowania chciałyby, aby zakaz obejmował nie tylko import, ale także sprzedaż produktów z osiedli na terenie Belgii. Oznaczałoby to konieczność kontrolowania wszystkich takich towarów dostępnych na półkach belgijskich supermarketów. Minister gospodarki przekonuje, że podejmowane decyzje muszą być możliwe do wykonania, dlatego opowiada się za ograniczeniem zakazu wyłącznie do importu. Zwraca przy tym uwagę, że jednolity rynek europejski pozwala na swobodny przepływ towarów z innych państw Unii, które mogłyby nie stosować podobnego bojkotu produktów z izraelskich osiedli.