Walonia walczy z szerszeniem azjatyckim – gniazda można już zgłaszać przez aplikację FixMyStreet
Po skutecznej wiosennej kampanii odłowu Walonia wprowadza kolejne narzędzie w walce z szerszeniem azjatyckim. Mieszkańcy mogą od teraz zgłaszać obecność gniazd za pośrednictwem aplikacji FixMyStreet,...
Po skutecznej wiosennej kampanii odłowu Walonia wprowadza kolejne narzędzie w walce z szerszeniem azjatyckim. Mieszkańcy mogą od teraz zgłaszać obecność gniazd za pośrednictwem aplikacji FixMyStreet, co ma umożliwić skoordynowane zarządzanie interwencjami w całym regionie.
Piąty filar regionalnego planu działań
Szerszeń azjatycki zadomowił się w Belgii na dobre. Jak przyznaje Louis Hautier, specjalista z walońskiego centrum badań rolniczych Cra-W, całkowite wytępienie tego gatunku nie jest możliwe i trzeba nauczyć się z nim żyć. Od kwietnia 2023 r. Walonia realizuje plan działań, którego celem jest maksymalne spowolnienie inwazji. Dotychczas plan, dysponujący budżetem 1 miliona euro na 2026 r., obejmował cztery filary: zgłaszanie i mapowanie gniazd, ich ukierunkowane usuwanie, ochronę pasiek oraz rozważny wiosenny odłów królowych zakładających gniazda, prowadzony tak, aby nie dziesiątkować innych owadów zapylających.
Od środy plan zyskał piąty i ostatni filar – neutralizację gniazd. Walońska minister ds. przyrody Anne-Catherine Dalcq (MR) ogłosiła, że wszyscy mieszkańcy mogą już zgłaszać obecność gniazd przez aplikację na smartfony FixMyStreet Wallonie.
Jak działa system zgłoszeń
W praktyce mieszkańcy mogą teraz oznaczyć lokalizację gniazda na platformie. Zgłoszenia trafiają następnie do gminnych koordynatorów, których zadaniem jest sprawdzenie, czy rzeczywiście chodzi o szerszenia azjatyckiego. Każda gmina przekazuje potem interwencję wybranemu przez siebie podmiotowi – może to być strefa ratownicza, pracownik gminy albo licencjonowany specjalista od neutralizacji gniazd. Jeśli gmina nie stworzyła własnego systemu, mieszkaniec zostaje skierowany do listy prywatnych, licencjonowanych wykonawców. Do systemu podłączonych jest już blisko 100 gmin, a pozostałe mają wkrótce zostać zaproszone do udziału.
Na wsparcie tego mechanizmu region Walonii przeznacza 300 000 euro. Środki mają pokrywać do 50 procent średniego kosztu interwencji, w granicach 30 euro za zgłoszenie. Gminy zachowają przy tym swobodę w ustalaniu zasad rozliczeń z mieszkańcami.
Wszystkie dane zebrane przez aplikację, zarządzaną przez Be Wapp, będą gromadzone na platformie bioróżnorodności regionu Walonii. Pozwoli to śledzić rozprzestrzenianie się inwazyjnego gatunku i dostosowywać podejmowane działania. Jak podkreśla Anne-Catherine Dalcq, dzięki FixMyStreet każde zgłoszenie mieszkańca może teraz uruchomić skoordynowaną interwencję.
Pułapki w 190 gminach
Zakończona przed kilkoma dniami wiosenna kampania odłowu szerszenia azjatyckiego okazała się dużym sukcesem. Jak relacjonuje Louis Hautier, łącznie zainstalowano 134 000 pułapek w 190 gminach. Pozwoliły one schwytać 40 000 królowych, z których każda mogła wydać na świat od 3 500 do 4 000 szerszeni, w tym kilkaset kolejnych założycielek gniazd.
Według eksperta wpływu tegorocznego odłowu nie da się jeszcze ocenić – będzie on widoczny dopiero w przyszłości, w zagęszczeniu gniazd. Jeśli metoda okaże się skuteczna, sieć pułapek trzeba będzie rozbudować. Choć rozwiązanie nie jest doskonałe, selektywny odłów ogranicza wpływ na bioróżnorodność, ponieważ dwie trzecie schwytanych owadów to szerszenie azjatyckie. Pułapki nie zabijają pozostałych złapanych owadów, które są następnie wypuszczane na wolność.