Osiem osób zatrzymanych po zdarzeniach podczas poniedziałkowej manifestacji
Policja strefy Bruxelles-Capitale/Ixelles poinformowała we wtorek, że po zdarzeniach, do których doszło w poniedziałek po południu i wieczorem podczas manifestacji przeciwko przemocy wobec młodzieży,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Policja strefy Bruxelles-Capitale/Ixelles poinformowała we wtorek, że po zdarzeniach, do których doszło w poniedziałek po południu i wieczorem podczas manifestacji przeciwko przemocy wobec młodzieży, zatrzymano osiem osób. Według służb samo zgromadzenie przebiegało w większości spokojnie, jednak na jego marginesie odnotowano kilka niebezpiecznych sytuacji. Chodzi między innymi o podpalenie barykad oraz znalezienie u części uczestników pojemników z benzyną i koktajli Mołotowa.
Spis treści
Tysiące uczestników na place Poelaert
W poniedziałek o godzinie 16.00 na place Poelaert w Brukseli zebrały się tysiące osób, głównie nastolatków, nauczycieli oraz przedstawicieli organizacji społecznych. Manifestacja była reakcją na liczne relacje dotyczące przemocy ze strony policji podczas ubiegłotygodniowych protestów przeciwko środkom oszczędnościowym w sektorze oświaty.
Organizatorzy zgromadzenia podkreślali, że docierały do nich relacje o funkcjonariuszach, którzy mieli kierować pod adresem młodych ludzi obraźliwe, rasistowskie i seksistowskie określenia. Według inicjatorów protestu tego rodzaju wypowiedzi przywodziły na myśl retorykę skrajnej prawicy.
Barykady i koktajle Mołotowa w okolicy Gare Centrale
Jak przekazała rzeczniczka policji Linda Camarero-Verde, jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji w okolicy Gare Centrale zauważono kilka grup. To właśnie tam doszło do zdarzeń – z hulajnóg i rowerów ustawiono barykady, które następnie podpalono.
Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli u części osób pojemniki z benzyną oraz koktajle Mołotowa. Przedmioty zostały zabezpieczone, a osiem osób zatrzymano.
Łańcuch ludzki i gaz łzawiący
Uczestnicy manifestacji dotarli następnie w okolice Mont des Arts około godziny 17.30. Część z nich zaczęła rzucać w stronę policji różnymi przedmiotami, na co służby odpowiedziały użyciem armatki wodnej, aby rozproszyć tłum. Między demonstrantami a policją utworzono wówczas łańcuch ludzki, który miał pomóc w obniżeniu napięcia.
Według rzeczniczki, mimo wielokrotnych interwencji i prób dialogu podejmowanych przez służby porządkowe, jedna z grup w pewnym momencie próbowała uszkodzić rusztowania ustawione wzdłuż budynku na terenie robót. Funkcjonariusze musieli interweniować i użyli gazu łzawiącego na rue Saint-Jean.
Starcia pod siedzibą MR
Grupa licząca około 500 osób udała się następnie pod siedzibę MR na Saint-Gilles, gdzie – jak podały służby – policja ponownie stała się celem ataków. W odpowiedzi funkcjonariusze interweniowali i wyparli zgromadzonych, używając środków specjalnych, w tym armatki wodnej.
Tło wydarzeń i śledztwo w sprawie działań policji
Nauczyciele i uczniowie licznie wyszli na ulice Brukseli w ubiegły czwartek, protestując przeciwko przyjęciu dekretu programowego w parlamencie Federacji Walonia-Bruksela (FWB). Od tamtej pory w mediach społecznościowych krąży wiele nagrań wskazujących na przemoc policyjną oraz nieproporcjonalne użycie siły wobec tłumu, w którym znajdowało się wielu nastolatków. Policja zatrzymała wówczas około 15 osób.
Ligue des droits humains (LDH) mówiła o nieproporcjonalnej reakcji policji, oceniając, że obecność licznej grupy nastolatków powinna skłonić służby do większej powściągliwości. W związku z szeroko rozpowszechnianymi w internecie nagraniami Miasto Bruksela zapowiedziało wszczęcie postępowania – między innymi po publikacji materiałów, na których słychać funkcjonariuszy wypowiadających rasistowskie i seksistowskie słowa. Na jednym z nagrań na wyposażeniu policjanta widać symbol Deus Vult („Bóg tak chce”), nawiązujący do wypraw krzyżowych i wykorzystywany przez środowiska skrajnej prawicy.