Proces prowadzący do likwidacji Senatu po raz kolejny utknął w Izbie Reprezentantów. Po kilku godzinach dyskusji w komisji konstytucyjnej premier Bart De Wever zdecydował się przerwać posiedzenie jeszcze przed głosowaniem z powodu wcześniej zaplanowanego spotkania międzynarodowego. Oznacza to, że pierwszy etap procedury po stronie izby niższej parlamentu nadal nie został zakończony.
Senat przekazał już projekty ustaw do Izby Reprezentantów po własnych, burzliwych pracach nad reformą. We wtorek komisja konstytucyjna rozpoczęła analizę projektu rewizji artykułu 195 konstytucji, który ma umożliwić prawne zniesienie Senatu. W obradach uczestniczył również premier.
Debata w dużej mierze powielała argumenty, które wcześniej padały już w Senacie. Poszczególne ugrupowania przedstawiały stanowiska swoich partii wobec reformy instytucjonalnej, często cytując wypowiedzi senatorów z własnych ugrupowań. Wnioski francuskojęzycznej opozycji o organizację przesłuchań zostały szybko odrzucone. Po niemal dwóch godzinach dyskusji oraz wystąpieniu premiera każda partia przedstawiła swoje stanowisko, zastrzeżenia i deklarację dotyczącą głosowania.
Premier odrzuca powiązanie sprawy Senatu z aborcją
Bart De Wever odniósł się do pytań deputowanych, choć wyraźnie działał pod presją czasu. Szczególnie ostro odpowiedział PS, które domaga się wpisania prawa do przerywania ciąży do konstytucji. Premier stwierdził, że nie zamierza uczestniczyć w żadnych politycznych “transakcjach” polegających na łączeniu kwestii bioetycznych z reformą Senatu.
Szef rządu skrytykował również argumenty przedstawiające Senat jako ważne miejsce dialogu pomiędzy regionami i wspólnotami kraju. Zapytał retorycznie, ile konfliktów interesów udało się tam rzeczywiście rozwiązać, po czym sam odpowiedział: ani jednego.
Premier odniósł się także do propozycji organizowania dodatkowych przesłuchań, sugerując, że ich celem jest jedynie dalsze przeciąganie procedury. Nie zabrakło również uwag pod adresem Vlaams Belang. De Wever ironicznie stwierdził, że jeśli przeciwnicy reformy uważają go za “belgicystę” prowadzącego do refederalizacji kraju, powinni zagłosować przeciw projektowi – choć, jak dodał, prawdopodobnie się na to nie zdecydują.
Głosowanie odłożone na później
Po swoim wystąpieniu Bart De Wever przeprosił członków komisji, wyjaśniając, że od około dwudziestu minut czeka na niego premier Albanii. Uznał dalsze opóźnianie spotkania za nieuprzejme i zdecydował się zakończyć posiedzenie.
Ponieważ deputowani nie mogli wygłosić swoich replik w obecności rządu, głosowanie zostało automatycznie odłożone. Philippe Goffin z MR, przewodniczący komisji konstytucyjnej, zapowiedział zwołanie nowego posiedzenia w najbliższym czasie.
Oznacza to kolejne opóźnienie procesu likwidacji Senatu – tym razem jednak odpowiedzialnością za zwłokę trudno będzie obarczyć opozycję.