Cztery ofiary śmiertelne po zderzeniu szkolnego autobusu z pociągiem w Buggenhout. Co już wiadomo?
We wtorek rano w Buggenhout we Flandrii Wschodniej doszło do tragicznego zderzenia autobusu szkolnego z pociągiem. W wypadku zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych. Do zdarzenia doszło około...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be We wtorek rano w Buggenhout we Flandrii Wschodniej doszło do tragicznego zderzenia autobusu szkolnego z pociągiem. W wypadku zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych. Do zdarzenia doszło około godziny 8.08 na przejeździe kolejowym położonym kilkaset metrów od dworca i centrum miejscowości. Bus przewoził dziewięć osób, w tym siedmioro dzieci, natomiast pociąg typu Desiro poruszał się z prędkością około 90 km/h. Zapis z kamer technicznych wskazuje, że autobus wjechał na przejazd mimo opuszczonych rogatek.
Spis treści
Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury we Flandrii Wschodniej Lisa De Wilde, bilans tragedii jest wyjątkowo ciężki. Na miejscu zginęli 49-letni kierowca, 27-letnia opiekunka oraz dwoje dzieci w wieku 12 i 15 lat. Uczniowie uczęszczali do specjalistycznego ośrodka kształcenia średniego Richtpunt dla młodzieży z zaburzeniami emocjonalnymi typu 3 i 9. Pięcioro pozostałych dzieci zostało ciężko rannych i przewiezionych do szpitala. Ich stan udało się ustabilizować. Wśród pasażerów pociągu nie odnotowano osób rannych.
Na obecnym etapie śledczy potwierdzają, że rogatki były opuszczone, a sygnalizacja nadawała czerwone światło. Informacje te potwierdziły zarówno policja, jak i zarządca infrastruktury kolejowej Infrabel.
Śledczy badają możliwe przyczyny
Do zbadania dokładnych okoliczności tragedii wyznaczono biegłego ds. ruchu drogowego. Jedna z analizowanych hipotez zakłada, że kierowca mógł zostać oślepiony przez słońce i nie zauważyć czerwonego światła. Inna teoria mówi o możliwym odruchowym skręcie w lewo bez upewnienia się, czy przejazd jest otwarty.
Prokuratura wykluczyła natomiast informacje sugerujące, że kierowca miał przeszłość kryminalną lub znajdował się pod wpływem środków odurzających. Potwierdzono również, że jego kartoteka była czysta. Ciało kierowcy ma zostać poddane sekcji zwłok.
Negatywne wyniki dały także testy przeprowadzone u maszynisty pociągu pod kątem alkoholu i narkotyków. Infrabel podkreśla dodatkowo, że na tym przejeździe kolejowym nie doszło do żadnego wypadku w ciągu ostatnich dwudziestu lat i nie znajdował się on na liście miejsc przeznaczonych do priorytetowej likwidacji.
Bus został odrzucony kilkanaście metrów
Jeszcze w godzinach popołudniowych śledczy pracowali przy wraku autobusu oraz na miejscu tragedii. Jak wielokrotnie podkreślał rzecznik Infrabel Frédéric Sacré, nagrania z kamer technicznych jednoznacznie pokazują opuszczone rogatki.
Pociąg uderzył w bus w chwili, gdy rozpoczynał hamowanie przed pobliskim dworcem. Siła zderzenia odrzuciła pojazd na około piętnaście metrów. Autobus uderzył następnie w metalowy słup podtrzymujący instalację przejazdu kolejowego. Zdaniem rzecznika Infrabel jest to jeden z najpoważniejszych wypadków na przejazdach kolejowych w historii Belgii.
W późniejszych godzinach pojawiły się dodatkowe informacje pochodzące ze źródeł mających dostęp do monitoringu. Według tych relacji autobus tuż przed zderzeniem miał uderzyć w szlaban i go zdeformować. Do tragedii doszło na przejeździe przy ulicy Vierhuizen, w pobliżu remizy strażackiej, co umożliwiło bardzo szybką reakcję służb ratunkowych.
Bus nadjechał od strony Kerkhofstraat i skręcał w lewo. Z nagrań ma wynikać, że kierowca najpierw uderzył w rogatkę, a chwilę później pojazd został staranowany przez nadjeżdżający pociąg. Maszynista miał podjąć próbę awaryjnego hamowania. Śledczy badają obecnie przyczyny zachowania kierowcy autobusu należącego do firmy ’t Ros Beiaard, realizującej przewozy na zlecenie De Lijn.
Kondolencje i reakcje po tragedii
Filip de Hauwere, prezes firmy transportowej obsługującej przejazd, przekazał kondolencje rodzinom ofiar. Podkreślił, że zarówno on, jak i kierowcy przedsiębiorstwa są głęboko wstrząśnięci tragedią. Zapowiedział również wsparcie dla pracowników firmy.
Wyrazy współczucia przekazał także Pałac Królewski. Król i królowa złożyli kondolencje rodzinom ofiar, osobom rannym oraz wszystkim dotkniętym skutkami tragedii.
W okolicy miejsca wypadku panowała atmosfera przygnębienia i ciszy. Wielu mieszkańców unikało zbliżania się do przejazdu kolejowego. Jedna z mieszkanek pobliskiej ulicy przyznała, że nie widziała samego zderzenia, ale słyszała huk i późniejszy przyjazd służb ratunkowych. Jej mąż podkreślił, że tragedia jest tym bardziej bolesna, ponieważ dotyczy dzieci.
Do mediów krótko zwrócił się również burmistrz Buggenhout Geert Hermans (CD&V). Wyraźnie poruszony podziękował służbom ratunkowym oraz pracownikom gminy za ich działania podczas akcji. Deputowany prowincjonalny Kurt Moens (N-VA) określił ten dzień jako czarny dzień dla szkoły Richtpunt.
W godzinach popołudniowych uszkodzony pociąg nadal pozostawał na miejscu wypadku. Przed jego usunięciem konieczna była naprawa infrastruktury kolejowej i przejazdu. W międzyczasie połączenia kolejowe obsługiwały autobusy zastępcze. Bus, który po zderzeniu wylądował na podjeździe jednego z domów, został odholowany.
Szkoła Richtpunt oraz gmina Buggenhout otworzyły księgi kondolencyjne ku pamięci ofiar tragedii.