Leuven sprawdzi tysiące nieruchomości – miasto zapowiada weryfikację dochodu katastralnego
Władze Leuven rozpoczynają kontrolę dochodu katastralnego tysięcy domów i mieszkań na terenie miasta. Chodzi o nieruchomości, w których przeprowadzono remonty lub rozbudowy, ale zmiany te nie zostały...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze Leuven rozpoczynają kontrolę dochodu katastralnego tysięcy domów i mieszkań na terenie miasta. Chodzi o nieruchomości, w których przeprowadzono remonty lub rozbudowy, ale zmiany te nie zostały zgłoszone do katastru. W praktyce oznacza to, że część budynków nadal figuruje w rejestrach z zaniżoną wartością katastralną, co przekłada się na niższy podatek od nieruchomości płacony przez właścicieli. Miasto uważa, że taka sytuacja jest niesprawiedliwa i wymaga korekty. Plany władz wywołały jednak krytyczne reakcje opozycji.
Spis treści
Jak działa system i gdzie pojawia się problem
Dochód katastralny stanowi podstawę do naliczania podatku od nieruchomości. Im wyższa wartość katastralna, tym wyższe obciążenie podatkowe. Wysokość dochodu katastralnego zależy między innymi od standardu budynku oraz jego wyposażenia. Według władz Leuven kilka tysięcy nieruchomości w mieście nadal widnieje w rejestrach z nieaktualnymi, zaniżonymi danymi.
Radny ds. finansów Thomas Van Oppens z partii Groen wyjaśnia, że chodzi głównie o budynki, w których przeprowadzono rozbudowę lub dodatkowe prace podnoszące standard nieruchomości. – Dotyczy to między innymi domów, w których dobudowano nowe pomieszczenia, dodatkową łazienkę albo nowe instalacje sanitarne, ale zmiany te nie zostały zgłoszone do katastru. Chcemy to uporządkować – tłumaczy.
Władze mówią o równości podatkowej
Zdaniem władz miasta planowana operacja ma przywrócić większą sprawiedliwość podatkową. Thomas Van Oppens podkreśla, że trudno zaakceptować sytuację, w której dwie podobne nieruchomości są obciążone zupełnie innym podatkiem wyłącznie dlatego, że jedna została prawidłowo zaktualizowana w katastrze, a druga nadal figuruje z dawną wartością.
Według miasta w niektórych przypadkach różnice w podatku mogą sięgać nawet kilkudziesięciu euro między nieruchomościami o bardzo podobnym standardzie.
Opozycja krytykuje działania miasta
Plany władz Leuven spotkały się jednak z ostrą krytyką partii opozycyjnych, które określają całą operację jako ukrytą podwyżkę podatków.
- Sama aktualizacja danych jest zrozumiała, ale nie może prowadzić do finansowego karania mieszkańców inwestujących we własny dom – uważa Britt Huybrechts z Vlaams Belang. Polityczka zwraca uwagę, że miasto z jednej strony zachęca mieszkańców do remontów i modernizacji, a z drugiej zwiększa później ich obciążenia podatkowe.
Jej zdaniem szczególnie problematyczna może być sytuacja właścicieli mieszkań na wynajem, ponieważ wyższy podatek zostanie ostatecznie przeniesiony na najemców. Według Vlaams Belang działania miasta mają przede wszystkim zwiększyć wpływy do budżetu.
Równie krytyczne stanowisko zajmuje N-VA. Partia uważa, że planowana kontrola w praktyce oznacza wzrost kosztów ponoszonych przez właścicieli nieruchomości. – Dlatego proponujemy, aby dodatkowe wpływy netto z tej operacji przeznaczyć na obniżenie miejskich dodatków komunalnych w Leuven – mówi przewodniczący frakcji N-VA Zeger Debyser. Według niego pozwoliłoby to uniknąć sytuacji, w której miasto traktuje całą operację jako źródło dodatkowych dochodów.
Kontrole obejmą około 10 procent nieruchomości
Thomas Van Oppens zapewnia jednocześnie, że zdecydowana większość mieszkańców Leuven nie odczuje skutków planowanych działań. Wątpliwości władz dotyczą około 10 procent nieruchomości, które według danych katastralnych nie posiadają centralnego ogrzewania lub instalacji sanitarnych. Miasto uważa, że w obecnych realiach taki stan jest mało prawdopodobny.
Do właścicieli tych nieruchomości zostaną wysłane pisma z prośbą o potwierdzenie aktualnego stanu budynków. Jeśli okaże się, że dane w katastrze są nieaktualne, wpisy zostaną skorygowane. Wysyłka korespondencji do mieszkańców ma rozpocząć się w drugiej połowie bieżącego roku.